• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Relacja Opowieści dziwnej treści czyli Piotra i Pawła kolejowe peregrynacje

Status
Zamknięty, nie możesz umieszczać tu nowych wpisów.
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Szyny jako słupki w betonowym płocie opodal wieży ciśnień.

DSC_0305.JPG


Zwrotnik na stacji Rogów Wąskotorowy Osobowy

DSC_0306.JPG


I dwie fotki z cyklu peronowych.
EP07-1031 śmignęła tak że o mało co mnie zassało.

DSC_0310.JPG


EU07-141 Ecco Rail

DSC_0317.JPG


Pociąg którym miałem jechać przyjechał z W-wy, więc był nabity jak fuzja, całe szczęście to był Interregio, nie zatrzymywał się na każdej stacji, podróż minęła dość szybko, postawione cele zostały zrealizowane, czego chcieć więcej.

Dziękuję za uwagę.
 
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Zapomniałem dodać na początku relacji, że spotkałem Piotrka, i chciałem go na zła stronę ściągnąć, i namówić go na wspólną wycieczkę, ale on jak Chrystus nie dał się zwieść pokusom i szedł nauczać zagubione owieczki do miejsca którego nazwy nie wymieniam, choć mogło być ciekawie, wyrzutek i ewangelista. Jak każdy zły będę nad tym pracował.
 
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Dziś to nawet nie relacja bo i za bardzo nie ma czego pokazywać, kilka słów jest ważniejsze niż obrazy, moim zdaniem.
Jakieś sześć lat po tym jak ojciec mnie znalazł, wracając z popołudniowej zmiany w jednej z czołowych fabryk przemysłu włókienniczego w mieście Łodzi, w śmietniku na ulicy Głównej pod numerem 4, moja rodzicielka zaczęła mnie wozić na łódzkie dworce, ponieważ mieliśmy od naszego domku blisko do ul.Tuwima, w każdą niedzielę po seansie dla dzieci w kinie Adria udawaliśmy się niespiesznie w stronę wspomnianej ulicy by wsiąść tam w tramwaj linii 24 jadący na dworzec Łódź Kaliska, tam po nabyciu biletu tzw. "peronowego" czyli "peronówki" spędzaliśmy niedzielne popołudnie na obserwowaniu pociągów, cóż nie zdążyłem zapytać czemu to robiła, może jak ja dziś przed czymś uciekała, może inna była przyczyna, może nie było żadnej, może uważała że mnie to zainteresuje.
Ponieważ zostałem skazany prawomocnym wyrokiem na dwa dni odosobnienia w Kolonii Karnej Ldzań, w sobotę rano dobrowolnie udałem się na wspomniany dworzec aby dojechać tam pociągiem, ze stacji miał mnie odebrać konwój i odstawić na miejsce.
Po tramwaju który dojeżdżał na podwórzec dworca pozostały fragmenty szyn w charakterze pomnika, skutecznie od lat oszczywane przez lokalny i przyjezdny element, stacja ulega ciągłym zmianom, niestety moim zdaniem nie na lepsze, cała ta zabawa trwa już kawał czasu a końca nie widać.

P1280234.JPG


Tak wyglądało dawniej.

K1.jpg


Dziś podjazd jest "nowoczesny" i chaotyczny.

P1280236.JPG


P1280245.JPG

Czynne tylko dwa tory, hm no trochę mało.
Peron 6 z którego ongiś odjeżdżały pociągi do Zgierza oczywiście po ówczesnej odprawie paszportowej, w porze letniej zaś pociągi kolonijne, dziś niedostępny zmieniony nie do poznania.

P1280237.JPG


Za hałdami tego czegoś widać stare słupy trakcyjne, tam jest jeszcze, nie wiedzieć jak długo "stara Kaliska" niestety z peronów teraz tam się dostać nie można.

P1280253.JPG


Mimo niedzieli wszyscy sprawiają wrażenie zapracowanych.

P1280249.JPG


Łał prawie jak w Chełmży, no podobnie, no dobrze tylko trochę, szkoda tylko ze wraz z tą nowoczesnością nie idzie jakość, w megafonie coś bełkocze, ja jestem trochę słabo słyszący, ale inni tez nie zrozumieli komunikatu, żadnych wyświetlaczy, ani jednego zegara, porażka.

P1280254.JPG


Wsiadam do pociągu relacji ŁK- Poznań pół godziny i jestem na miejscu.

Czterdzieści lat temu odbyłem jedną z ważniejszych podróży mojego życia, chciałem Wam o niej opowiedzieć, niestety w dniu 19.04 byłem zbanowany i nawet nie mogłem zajrzeć na forum, wczorajszy pobyt na Kaliskiej sprawił że wspomnienia odżyły.

19.04.1981 roku niespełna dwa miesiące po karnym usunięciu ze szkoły wsiadłem do pociągu 15422 z Łodzi Kaliskiej do Zgierza gdzie nastąpiła zmiana numeru pociągu na 15421 który to podążał do Gdyni Głównej Osobowej odjazd 6.46 z Łodzi przyjazd do Gdańska Głównego 15.13. około godziny siedemnastej byłem już "zakwaterowany" i ciągle oszołomiony, tak zaczęła się prawie dwuletnia przygoda z Ludowym Wojskiem Polskim, czas który mnie ukształtował, zmienił i pozostawił nieusuwalne znamiona.

Dziś po zakończeniu kary wracając do domu zauważyłem na obrzeżach Dobronia zgromadzone dobra doczesne, czyżby budowano nową stację w okolicy, Dobroń-Towarowy.

P1280257.JPG


Dziękuję za uwagę i do następnego.
 

Załączniki

OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Remont się skończył zajmujemy się szeroko pojętym przywracanie systemu, co łatwe nie będzie bo trochę się różnimy w sprawie koncepcji zagospodarowani przestrzennego, pora wracać do domu bo dwumiesięcznej banicji, choć moje male lokum, całe 15 metrów kwadratowych całkiem mi się podoba, w związku z tym "skończą" się codzienne wycieczki na Olechów, to znów będzie wyprawa życia, chwile skradzione rodzinie, cóż, nic co dobre nie trwa wiecznie.
Dziś tak na wstępne pożegnanie kilka zdjęć z krótkiej niespełna trzygodzinnej wycieczki.

Ruch jak ostatnio dość intensywny.

DSC_0320.JPG


Do pustych wagonów na zrębki drzewne podstawiła się "Stonka" pewnie wepchnie je na ostatni tor przy ładowni.

DSC_0321.JPG


I pojechała sobie a w tym czasie skorzystała z wolnej drogi Skoda 181 010-0 i poturlała się w stronę Chojen.

DSC_0324-crop.JPG


Chwilę później wtoczyła się z wagonami SM42-1075

DSC_0330.JPG


Do następnego składu podjechała ET22-1072

DSC_0336-crop.JPG


W drodze powrotnej znów spotkałem SM42

DSC_0341.JPG


I ukrytą za innymi składami Gammę 111Ed-035

DSC_0343.JPG


I już na końcu SM42-1314 6Dg

DSC_0347.JPG


Jeszcze chwilę spędziłem na torach w poszukiwaniu gwoździ, ale efekt jutro po wyczyszczeniu, zresztą szału nie ma.
Mam wrażenie że formuła moich opowieści się ostatnio odrobinę zdezaktualizowała, prawdę mówiąc nie ma pomysłu na nową, wiem że tytuł wątku jest mylący, nie będę go zmieniał, pamiętam paniczną reakcję na ostatnią zmianę tego co się oburzał że go wygumkowali, nie, zdecydowanie nie chce znów się tłumaczyć i udowadniać że nie jestem wielbłądem, za to jestem ******ny jak to dziś usłyszałem o sobie, no ale nowina, poproszę o zamknięcie tego wątku, a jak będę coś miał godnego zaprezentowania założę nowy, albo i nie, wiem że świat bez mojego pisania nie zginie, no przynajmniej nie od razu.

Dziękuję wszystkim tym którzy brali czasami udział czynny w dyskusji, tej konstruktywnej, zaiste mała to garstka, bo i miłośników prawdziwych torów tu tylu co i modelarzy, i naprawdę czasem miałem wątpliwości czy warto, chyba nie warto, a może warto.
Wierne grono moich fanów uspokajam, ja tu jeszcze wrócę.;)
 

Misiek

Znany użytkownik
NAMR
Reakcje
2.718 119 0
Zapomniałem dodać na początku relacji, że spotkałem Piotrka, i chciałem go na zła stronę ściągnąć, i namówić go na wspólną wycieczkę, ale on jak Chrystus nie dał się zwieść pokusom i szedł nauczać zagubione owieczki do miejsca którego nazwy nie wymieniam, choć mogło być ciekawie, wyrzutek i ewangelista. Jak każdy zły będę nad tym pracował.
No popatrz, a jak Cię inna łódzka pokusa namawiała na wyjazd na Trybunały do Piotrkowa to się wykręciłeś. A liczyłem, że zajrzysz, choćby po to, żeby pokazać swoją facjatę :D
 
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Dla zachowania porządku, gwoździe z Olechowa.
Niby nic nadzwyczajnego ,ale jeden z 1971 roku to już coś, pewnie starszy niż niejeden z Was, boleję tylko iż do tej pory nie udało mi się ustalić/przypisać numer nasycalni do konkretnego miejsca z wyjątkiem numeru 6 czyli Czeremchy, może ktoś posiada wiedzę na ten temat, wiem że tak, ale jakoś niechętnie jest z tym dzieleniem się wiedzą, niech sczeźnie a nie służy obcym, nie ustaję w poszukiwaniach.

IMG_20220628_094904-crop.jpg


Do zobaczenia w nowym wątku, mam nadzieję.
 

cyruss

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Reakcje
266 1 0
Synkiem kolejarza będąc, ciupałem siekiereczką pocięte wcześniej na przemyskiej parowozowni na krótkie kawałki "szwele". Na potrzeby bardzo nieekologicznego ogrzewania domku piecami kaflowymi. I na tym etapie, albo dopiero na etapie wybierania popiołu z pieców, składałem do wiaderka takie gwoździe. Z numerkami 36, 41, 16 i innymi równie prehistorycznymi. Gdybym ja wtedy wiedział że ktoś będzie się takim złomem niezdrowo podniecał, nie pojechałoby to do skupu złomu...
Chyba mam równie nierówno pod sufitem jak Kapitan, bo lekturę forum zwykle zaczynam od tego wątku. I mam nadzieję na kolejne opisy włóczęgi, obojętnie pod jaką nazwą. Czekam !!!
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Z numerkami 36, 41, 16 i innymi równie prehistorycznymi. Gdybym ja wtedy wiedział że ktoś będzie się takim złomem niezdrowo podniecał, nie pojechałoby to do skupu złomu...
Żywsze bicie serca czasami jest pożyteczne, bez względu co je wywołuje, zwiększa ukrwienie niektórych organów.:niepewny:
U mnie to jest tak, zupełnie mi się współczesna kolej nie podoba, owszem robię zdjęcia taboru, bywam tu i tam, ale to wszystko jest nijakie, nie neguję potrzeby zmian, i zachwytu niektórych, ja trochę jestem inny, a tu wokół same zmiany, zburzyli mi Fabryczną i zakopali głęboko, zmienili nie do poznania Kaliską, trochę Widzew, Olechów coraz bardziej się zmienia, coraz mniej do znalezienia, Rogów sami widzieliście, to wszystko jest dla "dobra" choć z tym można polemizować, ale jest, przynajmniej dla mnie przygnębiające, znikają miejsca z którymi wiązały się wspomnienia, jak choćby Fabryczna z której pewnego dnia, dzień po moich osiemnastych urodzinach wyjechałem na prawie rok w dzikie ostępy wschodnich rejonów naszego kraju, winnym tu był niejaki Sted jeśli wiecie o kogo chodzi i jego powieść "Się", też tak chciałem, i tak było, koniec mojej wędrówki znalazł się w Krasnymstawie niespełniona miłość do bibliotekarki czarnowłosej Marii, z mojej winy oczywiście, już wtedy nie rozumiejąc czemu wiedziałem że coś ze mną nie tak, jak bym dziś z tego bezdusznego "martwego" dworca wyruszył w taką podróż, no powiedzcie jak, nawet nie odjeżdżają już z tego miejsca pociągi do Białegostoku.

Administrator nie chce zamknąć tego wątku, może ma rację a może i nie, cóż ulegam sile argumentów, nie pierwszy raz ktoś decyduje za mnie, dopóki palce i głowa sprawne coś się czasami napisze.

Kolego Cyruss mam taki gwózdek, szczególnie dla mnie cenny nie ze względu na rok produkcji, choć to też, znalazł go mój syn, gdy razem szliśmy śladami kolejki Walimskiej i był to jedyny gwóźdź w jedynym całkowicie zachowanym podkładzie, ot taka pamiątka.

P1280258-crop.JPG



Gdyby nie tacy "pochlebcy" jak Ty dawno bym zrezygnował.
Dziękuję.
 

Magic

Znany użytkownik
Reakcje
3.202 22 4
Ja takim gwoździom robiłem fotki w moim rodzinnym Morągu, kłopot taki, ze fotki nazywam zwyczajowo "tory...(data)" i za licho nie znajdę teraz, bo nie pamiętam kiedy to było, a folderów jest z 1TB pojemności.
Dodam od siebie, że jak czytam te relacje to aż mi się chce pakować plecak i jechać gdzieś w trasę. Niby wszystko takie jak i ja widzę u siebie w Olsztynie czy okolicach, ale przedstawione zupełnie inaczej gdzie skrawek szyny czy byle gwóźdź pobudza historyczną zajawkę :)
Wincyj, Panie, wincyj! :)
 
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Nijak się nie składa, w tym roku, same kłody pod nogi, ale to dopiero połowa roku, się zobaczy, dziś jedziemy do Kolonii Karnej Ldzań mamy dwa pieski, jeden nasz, drugi dzieciów naszych, będzie ubaw, spacery mam gwarantowane, tylko najbliższa kolej to 5 km.:mad:
 
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Od dawna śledzę ciekawe zjawisko, dźwięk dzwonka telefonu, oczywiście mowa o telefonach z jednym dzwonkiem, nie o tych gdzie każdemu dzwoniącemu jest przypisana jakaś infantylna melodyjka, a to jakieś "Kaczuchy" a to "Pszczółka Maja" takie zwykłe nawet jeśli sam aparat jest wypasiony, no więc już wiem że taki dzwonek nie brzmi zawsze tak samo, czułe ucho wychwyci, dla "mentalnie" głuchych, niepozorne różnice w brzmieniu, inaczej brzmieć będzie gdy zadzwoni osoba którą lubimy, kochamy, lub dawno jej nie widzieliśmy, inaczej gdy dzwoni dwulicowa, kłamliwa menda, która poklepując po plecach i prawiąc komplementy, ściska za plecami nóż pogardy i czeka na okazję aby go wbić Wam w umysł, inaczej gdy próbuje się skontaktować z nami ktoś kogo nie szanujemy, i tak można by wymieniać godzinami różne przypadki powodów dla których ktoś Wam zabiera ciszę i spokój, opanowanie tej trudnej sztuki rozróżniania dzwonków ułatwia życie, nawet nie trzeba usuwać z pamięci telefonu numerów ludzi którzy dla nas umarli, dzwonek nas ostrzeże przed niepożądanym kontaktem, zupełnie jakby się łączył z Wami, z Waszą siecią neuronową niewidocznym łączem i powstrzymywał przed naciśnięciem zielonej słuchawki, taka podróż w odmienne stany świadomości,w głąb swojego umysłu, przaśna na miarę naszych potrzeb, deprywacja sensoryczna, nie patrzymy tylko słuchamy.
 

FENIX

Znany użytkownik
Reakcje
2.632 223 23
mój Kolega antykatol do bólu, sztywniejący na widok ,,czarnego,, ma w telefonie dźwięk ze mszy ze słowami ,przeeekaaazcie sobie znak.... '' z podkładem organowym jako dzwonek
dowcip sobie przypomniałem:
Lądek Zdrój , wczasy lecznicze czy jakoś tam,
kapliczka uzdrowiskowa ,ksiądz mówi podczas mszy :
,,przekażcie sobie znak pokoju,,
na to babeczka do stojącego obok gościa : ,, pokój 32 ''
 

t_domagalski

Znany użytkownik
Reakcje
877 13 9
mój Kolega antykatol do bólu, sztywniejący na widok ,,czarnego,, ma w telefonie dźwięk ze mszy ze słowami ,przeeekaaazcie sobie znak.... '' z podkładem organowym jako dzwonek.
Wiele lat temu, gdy dzwonki MP3 były dopiero nowością w telefonach, znajomy z pracy miał zainstalowany dzwonek ze słowami "Ktoś tutaj dzwoni, odbierz ten telefon!" do melodii psalmu. Oczywiście też z podkładem organowym.
Nie wiem, jakie miał on poglądy religijne. W każdym razie jego dzwonek robił furorę, bo był niepowtarzalny. U każdego wzbudzał lekki uśmiech... ;)
 
OP
OP
Kpt. Nemo

Kpt. Nemo

Łowca cech
Donator forum
Ekspert
Reakcje
18.850 451 29
Nie, chłopacy, nie zrozumieliście, nie chodzi o to jaki kto ma dzwonek, tylko o metafizyczny kontakt telefonu za pomocą dzwonka z Wami, o ostrzeganiu przed niebezpieczeństwem rozmowy z kimś z kim nie warto rozmawiać, no szkoda:(, widać to u Was nie działa.
 
Status
Zamknięty, nie możesz umieszczać tu nowych wpisów.