• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Kopiowanie modeli - wydzielone z Zapowiedź na 2019r MK projekt, nowy model: Star 660 i jego różne zabudowy 1:87

Maverick

Znany użytkownik
Reakcje
398 37 5
#41
No i po tym porównaniu ja nie wiedzę nic co wskazywałoby lub popierało teorię kopiowania przez SAW-a tego modelu Tololoko. W tym porównaniu widać olbrzymie róznice, nie tylko w wykonaniu ale w podstawowych kształtach tych modeli, i nie trzeba być rzeczoznawcą aby widzieć, że to są dwa zupełnie różne wbrew pozorom modele.
Brawo @Artur !!
Podsumowanie jest tylko jedno:
Nie dość, że SAW by chyba lepiej tego nie pokazał to jeszcze dzięki tej całej sytuacji ma mega reklamę, w której wygrał w każdej "perspektywie" i "płaszczyznie".
 

Astro

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
10.854 304 15
#42
Arturze, jedno sest pewne. Nie wszystkie modele Seweryna są jego. Przykład śmieciary którą przerabiam dla Adama - przemalowany Permot. Jelcz polewaczka - zbiornik to kopia zbiornika Permota.
Adam nie wiedział co kupuje sądząc, że modele są od poczatku do końca autorstwa Seweryna. Praktyka dość niefajna (bra informacji o pochodzeniu / autorze modelu) . Tak więc coś jest na rzeczy.
Mozna zrobić analizy, ale może zainteresowany (oskarżony) się wypowie, zanim go tłum raczy zlinczować? Choć obserwuję chęć zlinczowania oskarżyciela, co jest niebezpiecznym sygnałem dla modelarstwa.
 

Maverick

Znany użytkownik
Reakcje
398 37 5
#43
Mozna zrobić analizy, ale może zainteresowany (oskarżony) się wypowie, zanim go tłum raczy zlinczować? Choć obserwuję chęć zlinczowania oskarżyciela, co jest niebezpiecznym sygnałem dla modelarstwa.
Ja jestem daleki aby kogokolwiek "linczować" i chciałbym aby to było jasne. Znam Seweryna i Tola i zawsze powtarzałem, że najlepszym wyjsciem jest się spotkać osobiście i porozmawiać aby wyjaśnić raz na zawsze te kwestie z rzekomym kopiowaniem modeli.
 

Maverick

Znany użytkownik
Reakcje
398 37 5
#44
Arturze, jedno sest pewne. Nie wszystkie modele Seweryna są jego. Przykład śmieciary którą przerabiam dla Adama - przemalowany Permot. Jelcz polewaczka - zbiornik to kopia zbiornika Permota.
Tutaj akurat mniej mnie razi takie postepowanie, i pewnie zaraz ja zostanę "zlinczowany" za takie podejście do tego, ale to jest pewien element uzywany do stworzenia modelu, tak samo jak koła. Ja widzę róznicę w tym co mozna nazwać "piractwem" w modelarstwie ale to tylko moja opinia. Bo co innego kradzież czyli skopiowanie kabiny Jelcza od Tololoko a co innego skopiowanie zbiornika od seryjnie produkowanego i klepanego przez dzisiatki lat modelu. Może to nie jest zbyt "szlachetne" ale takie skopiowanie mnie nie razi i nie oburza. Ot tylko ułatwienie sobie roboty bo zapewne zbiornik wykonany od podstaw przez SAW-a niczym by się nie różnił od tego z Premot-u. I tu się też nasuwa pytanie czy oby tak własnie nie jest, że ten zbiornik został wykonany od podstaw przez Seweryna? Ale podkreslam jest to tylko moja opinia.
 

mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
28.415 391 20
#45
Przykład śmieciary którą przerabiam dla Adama - przemalowany Permot.
No i tu się trzeba zastanowić, czy przemalowanka jest zakazana? Jeśli ktoś przemalował model i go sprzedaje to nie jest nielegalna działalność. Ty Grzegorzu przerabiając takiego typu model dla innego kolegi też nie robisz nielegalnej działalności. Zupełnie czym innym jest kopiowanie z modelu stworzonego przez inną osobę i robienie tego w celach zarobkowych.
 

Astro

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
10.854 304 15
#46
Maćku, ale przecież nie napisalem, że to nielegalne, tylko niefajne, gdy się nie informuje kupca. Z kolei beczka na Jelczu to typowa kopia. I o ile dopuszczam w swej świadomości wykonanie modelu matki z komponentów z innych modeli, by coś zmodyfikować, o tyle nie pasuje mi kopiowanie i powielanie takiej zabudowy na potrzeby handlu. Choćby to był stary permot...
 

Astro

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
10.854 304 15
#47
@Maverick dlatego właśnie trudno cokolwiek udowodnić, bo można zrobić coś identycznie. Ale specjalnie kupiłem takie Permoty by w pustej zabudowie zmieścić Adamowi bebechy jak bateria, płytki itp, bo odlew kolegi Seweryna jest pełny w środku. No i zbiornik ma identyczne gabaryty, a jest eliptyczny, więc o taką zbieżność bardzo trudno.
Ostatnio widziałem aukcję gdzie któryś z kolegów sprzedawał Liaza Permotu i opisał co jest oryginałem, a co dodane. Dla mnie bomba.
Co do kabiny Jelcza i ogólnie istoty sprawy - nic nie przesądzam, nikogo nie oskarżam, jedynie przytaczam, co sam stwierdziłem. No i ten brak informacji trochę mnie zniesmaczył. Ale z drugiej strony sam przerabiam te modele po swojemu, bo to ciekawa zabawa :) Jak komuś będę sprzedawał, to opiszę, że to przeróbka i tyle.
 

Heniek_Star

Znany użytkownik
MGKP
BGM
Reakcje
1.275 36 0
#48
Nigdy nie widziałem takiego porównania i nie miałem nawet świadomości, że te modele się tak od siebie różnią. Myślę, że definitywnie to powinno zamknąć ten toczący się od dawna spór. Co do poszczególnych elementów to w myśl tej teorii jak ktoś wymyślił koło to już drugi co wymyśli wóz jest złodziejem. Na tym polega postęp cywilizacyjny, że wykorzystuje się dorobek i wiedzę innych, aby coś poprawić i aby świat szedł do przodu. I na przykładzie tych jelczy widać że wersja późniejsza jest znacznie lepsza. Warto też wiedzieć, że w myśl przepisów prawa autorskiego wystarczy w 40% zmodyfikować czyjeś dzieło, aby stworzyć nowe dzieło co do którego ma się wszelkie prawa.
 

Astro

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
10.854 304 15
#49
A to ciekawe, bo jak określić procenty w modelu? :D
Te 40% to raczej w wykorzystaniu dzieł twórczych jak muzyka, niż kopiowania produktów, ale mogę się mylić. Pogadam z prawniczką. Lubię ją nękać takimi sprawami :)
 
J

Jurek ST44

Gość
#51
Sad nic nie da,zawsze sie można podeprzec, ze model sie stworzyło na podstawie zdjęcia.I weż udowodnij że nie. A to że komuś nie idzie to zawsze jest wina konkurencji, a nie dupnego modelu.
 

Terebesz

Znany użytkownik
Reakcje
203 4 0
#52
Ktoś, kto buduje model od podstaw powinien mieć ślady swojego procesu twórczego: projekt 3d lub jeśli zaczynał budowę "analogowo" to model-matkę zbudowany z czegoś. Pamiętajmy tylko że zasadniczo prawo nie zmusza go do przechowywania w nieskończoność plików czy prototypów na udowodnienie swojej niewinności. W sądzie to skarżący musi udowodnić swoje zarzuty i argument "on nie ma modelu-matki" jest w praktyce dość słaby.
 

wojtek_

Aktywny użytkownik
Reakcje
261 26 1
#53
Panowie wybaczą, że się wtrącę ale:
1. Na jakiej podstawie ktoś wykonuje model czegoś podpisując to marką oryginału?
Czy właściciel znaku towarowego "JELCZ" udzielił licencji na umieszczenie takiego napisu na modelu redukcyjnym?

2. Czy udzielające takiego zezwolenia dokonano zastrzeżenia wzoru modelu, malowania ? Czy zdefiniowano okres produkcji modelu redukcyjnego?

3. Polecam: https://autokult.pl/22453,plagiat-fiata-pandy
Chińczycy w sądzie tłumaczyli, ze inspiracją do prodkcji ich pojazdu była zabawka jaką kupili na lotnisku w Turynie...

A więc problematyka jest skomplikowana bo z jednej strony ochrona pracy i nakładów osoby wdrażającej coś do produkcji a z drugiej plagiator-złodziej, który pasożytuje na cudzej pracy.

Według mnie ratunkiem dla producentów jest tylko wzrost świadomości wśród nabywców - limited edition, certyfikaty, itp - oraz ogólnodostępna informacja co jest oryginałem a co plagiatem.

Tylko co z hobbystami, którzy za pieniądze dokonują modyfikacji oryginału?
 

mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
28.415 391 20
#54
Trzeba by się tu jeszcze zastanowić jaka jest przyczyna kopiowania tych modeli? Myślę, że jedną z ważniejszych przyczyn jest brak danych modeli na rynku.
Dlaczego nie kopiuje się modeli Mercedesa, Mana, czy Dafa itd.? Mercedesów czy Manów jet takie zatrzęsienie na rynku, że nie opłaca się kopiować, bo nikt takiej kopii nie kupi.
Kiedyś rozmawiając/pisząc z Anatolem proponowałem mu, żeby (skoro nie chce iść na drogę sądową) mając formy wyprodukował dużą ilość modeli Jelcza i żeby zarzucił rynek tymi Jelczami. Wtedy rynek się nasyci i inne Jelcze nie będą miały wzięcia. No ale skończyło się na mojej propozycji, a tych modeli nadal na rynku nie ma.
Stary i Jelcze to łakomy kąsek, bo z powodu braku ich produkcji, ceny na Allegro osiągają astronomiczne wartości.
 

Astro

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
10.854 304 15
#55
Maćku, masz 100% racji ale...
Manufaktura ma ograniczone możliwości produkcji. Do kilkudziesięciu sztuk z formy. Poza tym pracują w ten sposób modelarze a nie małe chińskie rączki. Modelarzom nudzi się seryjna produkcja.
Mała ilość winduje cenę. Duża ilość niestety nie zmniejsza wkładu pracy. Więc zawalenie rynku nic nie da. A roboty przy finalnym modelu też jest sporo. Nudnej powtarzalnej roboty. Ileż można Jelczy zrobić.... Zwłaszcza, gdy rynek motoryzacyjny taki bogaty... A kolejowy? A militarny? Ile wyzwań!
Faktycznie certyfikaty by pomogły, jak z biżuterią. Niejedna kobieta kupi podróbki misia z Tousa (żonaci powinni wiedzieć co to) , ale między świadomymi klientkami wstyd wyskoczyć z podróbką.
No i na koniec. Modele Tola, choć czasem niedoskonałe, osiągają wyższe ceny niż SAWa. Czemu? Bo Tola. Magia legendy... Bla bla bla... A jednak hasło winduje cenę.
Ale mam modele i Tola i Sawa i o jakości obu manufaktur można by pogadać godzinami...
 

dmvip

Znany użytkownik
Reakcje
1.545 18 1
#56
Jedyne mało rozsądne wyjście, to limitacja modeli. Wydając np. 20 sztuk KIT-ów i już każdy wie że wszystko ponad to podróba. Tak samo z gotowymi modelami. Każdy kto się tym interesuje będzie wiedział że modele są limitowane, dodatkowo w niewidocznym miejscu można umieścić numer serii. Każdy model bez owego numeru to podróba, a dwa identyczne numery to też jedne podróba. Oryginał za niewielkie pieniądze można zabezpieczyć hologramem i dołączyć jakiś pisemny certyfikat. Wszystko to jednak będzie ze szkodą dla uczciwych kolekcjonerów/modelarzy, którzy chcieli by a nie mogą nabyć modelu przez złodziei.
 

Diesant

Aktywny użytkownik
Reakcje
305 21 2
#57
Ideą piractwa jest zarobienie kasy i to za mikroskopijny nakład pracy. Piractwo bije w uczciwych producentów bo ci płacą podatki, rachunki itp idt z opłatami na Zakład Utylizacji Społeczeństwa kończąc. Pirat z natury rzeczy "wprowadza: towar na rynek, kasuje i .... znika. Nie płaci podatków i bardzo często ma fikcyjne dane.
Ktoś kto prowadzi w Polsce legalnie firmę ze wszystkimi państwowymi tego konsekwencjami i zabiera się za "podrabianie", "piratowanie", "złodziejstwo intelektualne" czy jak to sobie nazwiecie jest niespełna rozumu ( albo kolokwialnie rzecz ujmując debilem) bo i tak nie zarobi. Czyli nie spełni podstawowego celu "piractwa".
Dlatego najważniejszym wyznacznikiem czy kupujemy podróbkę czy legala jest to czy dana firma istniej, ma siedzibę, którą da się potwierdzić, czy jest zarejestrowana. Jeżeli tak nie ma to to jest pirat.
A jeżeli ktoś nie ma firmy, albo nie jest zgłoszony w urzędach jako tzw wykonujący wolny zawód i co ważniejsze nie zastrzegł w stosownych instytucjach wzoru, nazwy lub rozwiązania technicznego ten nie może "wytwarzać" i zarabiać, a co za tym idzie nie można go okraść intelektualnie - czyli podrobić.
Piszę to jako doświadczony handlowiec i właściciel od wielu lat firmy legalnie działającej w tym kraju współpracującymi z producentami z Europy i Azji.
 

dmvip

Znany użytkownik
Reakcje
1.545 18 1
#58
Z prawnego punktu widzenia może i tak, ale nawet zrobione zdjęcie prywatnym telefonem, przez osobę prywatą jest jego własnością i nikt nie morze go wykorzystać bez zgody prawowitego właściciela. Podobnie rzecz ma się z modelami to nadal jest twoje dzieło, nadal masz 100% prawo własności. Niestety droga sądowa w wypadku kopiowania modeli jest zbyt długa, kosztowna i na dobrą sprawę nieopłacalna dla prawnego właściciela modelu.
 

Diesant

Aktywny użytkownik
Reakcje
305 21 2
#60
Z prawnego punktu widzenia może i tak, ale nawet zrobione zdjęcie prywatnym telefonem, przez osobę prywatą jest jego własnością i nikt nie morze go wykorzystać bez zgody prawowitego właściciela. Podobnie rzecz ma się z modelami to nadal jest twoje dzieło, nadal masz 100% prawo własności. Niestety droga sądowa w wypadku kopiowania modeli jest zbyt długa, kosztowna i na dobrą sprawę nieopłacalna dla prawnego właściciela modelu.
Psioczą na plagiatorów swoich modeli, a sami bezkarnie używają zastrzeżonych prawem nazw firmowych typu "Jelcz", czy "Ursus" ;)
Prawnicy swoje a życie swoje. Albo przestrzegamy prawa ( jakie by ono nie było absurdalne) albo .... robimy modele.
Jeżeli to pierwsze - to krzyczcie i wyzywajcie się jak się da od piratów i złodziei ( ale zastanówcie się czy sami nigdy nie oszukaliście ? )

Jeżeli to drugie - to każdy z nas powinien się zastanowić jak jego " dzieło" zabezpieczyć jeżeli nie chce aby było kopiowane.

Tylko, że znakomita większość tutaj dzieli się swoimi wpisami, publikuje swoje osiągnięcia i rozwiązania właśnie DLATEGO alby się mini POCHWALIĆ i aby INNI mogli je podpatrzeć, skopiować ( przynajmniej próbować choćby najmizerniej na świecie). Taka już ludzka natura, że lubimy jak się nas chwali. Więc sami niejako poświęcamy swoją pracę, doświadczenie, warsztat aby ludzie się mini inspirowali ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Przecież na tym forum w dziele realizacje , albo relacje pod takimi publikacjami tylko czytam same superlatywy , ochy, achy, opadające szczęki i prośby o lepsze foto.
A jak to a jak tamto zrobiłeś/łaś. Albo zrób tak i tak , polecam tobie.... , ja to zrobiłem tak ...
Czyli wypowiadając takie słowa pozwalamy na "piractwo" albo prosimy o możliwość skopiowania. Zabarwienie emocjonalne w czasie wypowiadania takich zwrotów nie ma znaczenia, Ale jakoś tak, niektórym łatwiej przystać na milusie pochlebstwa i podzielenie się wiedzą....
Moim zdaniem modelarstwo to KOPIOWANIE, odtwarzanie tego co ktoś inny wymyślił. Postęp ludzkości zakłada wręcz kopiowanie pomysłów. ....