• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tabor z warsztatu Telewizor11

OP
OP
Telewizor11

Telewizor11

Moderator Globalny
Zespół forum
Kapkę alkoholu spożyłem - ale ten od strony Dworca Towarowego wydaje mi się być prostokątnym. Ten bliżej obiektywu jak księżyc w pełni. Jednak zaufam na tę okoliczność Twoim zapewnieniom i przy najbliższej okazji badań okresowych zbadam wzrok po dwakroć. Wszystko to bym mógł w przyszłości cieszyć oczy kolejnymi Telewizorowymi pracami.

1.jpg
 
Kilka węglarek Es po waloryzacji, chłopaki nie żałowali mini na podmalowywanie ;)
Niestety, ale "chłopaki" nie mogli żałować "mini" na podmalowywanie, ponieważ w tych latach na PKP niczego nie podmalowywano... :).
"Podmalowywanie", czyli robienie łat (zaprawek), było w latach 70-tych domeną kolei niemieckich, zarówno DR, jak i DB. Na PKP nie praktykowano czegoś takiego aż do początku lat 90 (!). Wyjątkiem były sytuacje zmiany numeru wagonu, kiedy zmieniano numer wagonu i oznaczenie jego serii, bez dokonywania naprawy okresowej. Takie sytuacje miały np. miejsce w latach 1968-70. Dotyczyło to jednak tylko samego pola z numerem i serią wagonu.
W drugiej połowie lat 80-tych, kiedy panował niedobór wszystkiego (również farb), zdarzały się nawet sytuacje kiedy np. deski nadwozia wymienione podczas naprawy wagonu w WGW, nie były w ogóle malowane, lecz tylko smarowane przepracowanym olejem z maźnic...!
Taka sytuacja była jednak niedopuszczalna, kiedy wagon naprawiany był w ZNTK.
Nie zmienia to jednak faktu, że wagony PKP nie były w latach 70-tych malowane fragmentarycznie.
Inaczej mówiąc, albo były malowane całe, albo w ogóle.
Tak więc, w tym przypadku, kopiowanie niemieckiego sposobu malowania wagonów podczas napraw okresowych, nie powinno mieć zastosowania w przypadku wagonów PKP z lat 70-tych, a z takimi wagonami mamy przecież w tym przypadku do czynienia...
 

J1974H0

Znany użytkownik
"Podmalowywanie", czyli robienie łat (zaprawek), było w latach 70-tych domeną kolei niemieckich, zarówno DR, jak i DB. Na PKP nie praktykowano czegoś takiego aż do początku lat 90 (!). Wyjątkiem były sytuacje zmiany numeru wagonu, kiedy zmieniano numer wagonu i oznaczenie jego serii, bez dokonywania naprawy okresowej. Takie sytuacje miały np. miejsce w latach 1968-70. Dotyczyło to jednak tylko samego pola z numerem i serią wagonu.
No to Herisy z łatami były OK :D
 

DRACULA

Aktywny użytkownik
Oj tam ! Chwila-moment i węglarka dostanie korektę postarzenia : tu rdzy wyżerka tam spracowany RAL3009 i łatki odparują w niebyt . ;)
I węglarka będzie rasowo-wzorcowa na swoją epokę i zarząd ! W naszym fachu nie ma strachu.
Ważne że po wakacjach będzie realizowany objęty na razie tajemnicą projekt : "Industrialny ST44 - Telewizor dla Draculi"
I quźva bez dotacji unijnych ! :cool:

Ropożłop ST44-190 z dźw. już stoi i czeka do września na odjazd na Pomorze ...
 
OP
OP
Telewizor11

Telewizor11

Moderator Globalny
Zespół forum
Oj tam ! Chwila-moment i węglarka dostanie korektę postarzenia : tu rdzy wyżerka tam spracowany RAL3009 i łatki odparują w niebyt . ;)
I węglarka będzie rasowo-wzorcowa na swoją epokę i zarząd ! W naszym fachu nie ma strachu.
Ważne że po wakacjach będzie realizowany objęty na razie tajemnicą projekt : "Industrialny ST44 - Telewizor dla Draculi"
I quźva bez dotacji unijnych ! :cool:

Ropożłop ST44-190 z dźw. już stoi i czeka do września na odjazd na Pomorze ...

Owszem, coś się urodzi ;) .. póki co walczę z ryflakami.


Zrzut ekranu-1.jpg
 

Podobne wątki