• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Tabor - wagony grupy Bromberg

404W

Znany użytkownik
#1
Witam.
Posty o Brombergach sobie kiedyś zapisałem.
Ostatnio Pan Koj, wyjaśnił mi skąd się wzieło to 5 w oznaczeniu serii.
Otóż PKP, z powodu otwieranych ścian czołowych i wobec tego możliwości przewożenia samochodów, traktowało Brombergi jako alternatywną platformę. A platformy miały właśnie dodatkowe oznaczenia cyfrowe.

Tomasz Czapik

PS
Posty były pierwotnie na Martelu, ale z powodu ich fizycznej likwidacji, a przede wszystkim, że pochodzą od użytkowników tego forum możemy je przypomnieć.

===============
Wysłany: Czw Gru 30, 2004 1:43 am Temat postu: Re: Wagony typu Bromberg.

--------------------------------------------------------------------------------

Zbigniew Łęgowski napisał:
...Tu pytanie.Jak długo były eksploatowane,wszak była to dość nowoczesna konstrukcja.Czy wszystkie były z pomostem hamulcowym?

Na PKP pozostało co najmniej kilkanaście 4-osiowych krytych wagonów towarowych, niemieckiej budowy wojennej, zaliczonych przez DRB do grupy "Bromberg". To stosunkowo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że zbudowano ich ogółem 81, wliczając w to 6 wagonów prototypowych, różniących się
konstrukcją nadwozia.
Na PKP znalazły się z całą pewnością wagony seryjne, budowane w latach 1944-45, oznaczone pierwotnie niemiecką serią GGths. Wszystkie z otwieranymi ścianami czołowymi i z pomostem hamulcowym (składanym).
Na PKP wagony te oznaczono (od 1951 roku) serią KKwho5 (wg innych źródeł: KKwoh5) i w eksploatacji handlowej, przynajmniej niektóre z nich, pozostawały do ok. połowy lat 60-tych. Dokładnych informacji niestety brak.
Kilka z nich przebudowano na wagony maszynownie do zespołów chłodniczych (ZNTK Ostrów Wlkp., 1953) oraz na wagony do przewozu żywych ryb (seria SSlrb) dla Centrali Rvbnej i to własnie one przetrwały w eksploatacji handlowej najdłużej, bo do początku lat 80-tych.
Pozostałe, przebudowano na wagony T-G lub dla potrzeb wojskowych, nie zmieniając przy tym zasadniczo ich wyglądu zewnętrznego (pozostawiając na ogół otwierane ściany czołowe).
Cytat:
Czy na PKP były eksploatowane także w wersji z metalowymi ścianami,czy była już to powojenna przebudowa kolei DB.

Zbudowano tylko jeden wagon (jeden z czterech wagonów prototypowych WUMAG) w roku 1942, ze stalowymi ścianami bocznymi.
DB nie kontynuowała budowy wagonów tego typu.

Cytat:
Czy gdzieś się zachował wagon w stanie oryginalnym.
Nie tak dawno stał pięknie zachowany ,brązowy,nie przebudowany w Grudziądzu.Jednak wystarczająco dawno by zdąrzył zniknąć.


Mógły się zachować któreś z wagonów przebudowanych na cele T-G, z niewielkimi zmianami w wyglądzie zewnętrznym, np. z otworami ładunkowymi i wentylacyjnymi zastąpionymi przez okna.


-------- --------------
Zbigniew Łęgowski




Wiek: 33
Dołączył: 04 Cze 2004
Posty: 322
Skąd: Terespol Pomorski
Wysłany: Czw Gru 30, 2004 7:53 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Przeglądając przepisy R-2 z 1961r.natrafiłem na typ KKuo,wagon 4-oś o ład od 30 do 40 t.drzwi w ścianach czołowych i zakres numeryczny 200000-219999.Czyżby nasz znajomek Bromberg.?Co do wagonów SSlrb(Ua)to jako wagony do przewozu ryb były malowane na biało jak chłodnie,czy miały tradycyjny kolor?


Dołączył: 05 Kwi 2005
Posty: 4
Skąd: Toruń
Wysłany: Sro Kwi 06, 2005 12:07 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Witam wszystkich
Z tremą bo pierwszy raz na forum pozwolę sobie na kilka zdań w temacie. Z wagonem SSlrb spotkałem się dwukrotnie. Pierwszy raz zobaczyłem go z mojego okna z widokiem na stację towarową i od razu wzbudził moje zainteresowanie. Miał stylowy wygląd zabytku nie będąc wagonem T-G i równocześnie był 4 osiową chłodnią a te były chyba w Toruniu rzadkością (nie licząc chłodni radzieckich bywających w zestawach 5 wagonowych). Nie mając pod ręką aparatu zrobiłem jedynie uproszczony szkic nie spisując o zgrozo !oznaczeń. Pamiętam jedynie niebieski ? napis Centrala Rybna Bydgoszcz. Po raz drugi spotkałem wagon tego typu w Inowrocławiu doczepionego do pociągu osobowego (Bdhpun) do Gniezna. Tu miałem aparat ale było jeszcze ciemno a ja miałem jedynie chwilę na przesiadke i brak czasu na szukanie SOK bądź ewentualne wyjasnienia. Wagony były białe i miały mniej więcej w połowie długości drzwi. Najśmieszniejsze jest to że nie skojarzyłem że to ex Brombergi - co za porażka.
Aż nabrałem ochoty w przyszłości przebudować swojego Bromberga na SSlrb ale problem w prawidłowym oznakowaniu. Może kiedyś jakieś kalkomanie EFC?

pozdrawiam
JR

------------------- -----------
Wysłany: Czw Kwi 07, 2005 1:58 am Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Witam,

niestety, wagony te różnią się od wagonów niemieckiej budowy wojennej "Bromberg" przede wszystkim tym, że ich seryjną produkcję rozpoczęto dopiero w roku 1954, a więc już w byłym NRD i tak naprawdę wagony te nigdy "Brombergami" nie były, i nie były też nigdy eksploatowane przez PKP. Były jednak na PKP bardzo często spotykane, szczególnie że były to wagony przestawne na tor szeroki i włączone były w dużej liczbie do wspólnego parku wagonów OPW.
Oczywiście ich konstrukcja wywodzi się bezpośrednio z wagonów GGths "Bromberg" budowanych podczas ostatniej wojny i stąd wyraźne podobieństwo obu konstrukcji na pierwszy rzut oka, jednak różnice są istotne. Chodzi przede wszystkim o inną długość wagonu ze zderzakami (15800 mm zamiast 18000 mm), rozstaw osi skrętu wózków (10500 mm zamiast 12000 mm), boczne drzwi ładunkowe z blachy falistej, inny typ wózków (typ "Niesky" zamiast "DR-Einheitsbauart"), inne wykonanie otworów wentylacyjnych, brak składanego pomostu hamulcowego itd.
Omawiane wagony budowane były, w odróżnieniu od wagonów budowy wojennej "Bromberg", również ze stałym pomostem i budką hamulcową (seria: GGrhs) i tylko niektóre z nich posiadały otwierane ściany czołowe (seria: GGrhts).
_________________
K.K.
--
Tak, to właśnie jest GGths "Bromberg" w takim stanie, w jakim trafił na PKP.
Chcąc zrobić z niego model wagonu PKP serii KKwoh5 (wg innych źródeł KKwho5) z lat 1951- 59, nie będzie potrzeby wprowadzania żadnych zmian w konstrukcji modelu. Wystarczy zmienić kolor ścian nadwozia (na czerwony tlenkowy RAL3009), nadać mu prawidłowy numer inwetarzowy PKP oraz zadbać poprawne oznakowanie w zależności od wybranego okresu
Sprawy zaczynają się komplikować dopiero wtedy, kiedy chcielibyśmy wykonać model wagonu PKP przebudowanego z "Bromberga" np. na wagon maszynownię do zespołu chłodniczego, wagon do przewozu żywych ryb w basenach lub wagon T-G.
_________________
K.K.
------- ------------------- ------------


============
msz napisał:
Ad1. A nie było przypadkiem podobnych do brombergów towosów?

Były oczywiście 4-osiowe wagony pasażerskie o konstrukcji wagonów towarowych, ale jeśli były one podobne do "Brombergów", to po prostu były z "Brombergów" zaadaptowane, a jeśli do nich podobne nie były - to najczęściej były to wagony niemieckiego typu MC4i-44.
Tak czy inaczej, żadne z tych wagonów nie były "Towosami", bo to zupełnie inna historia .
_________________
K.K.

Różnica pomiędzy "Towosami", a wagonami pasażerskimi o konstrukcji wagonów towarowych jest (była) zasadnicza.

Te drugie, pomimo konstrukcji nadwozia, nie były wagonami towarowymi (chociaż początkowo prowadzono dla nich odrębną ewidencję i nosiły numery wagonów towarowych) i oznaczone były jednak zawsze seriami wagonów osobowych, miały oznaczenie klasy, a także inne oznaczenia typowe dla wagonów parku osobowego. Posiadały również wyposażenie (np. ogrzewanie i oświetlenie) typowe dla wagonów osobowych.

Natomiast "Towosy", były normalnymi wagonami towarowymi krytymi, przystosowywanymi czasowo (w miarę potrzeby) do przewozu podróżnych.
Ich numery i serie oraz pozostałe oznaczenia typowe dla wagonów towarowych, pozostawały bez zmian. Wagony te otrzymywały wówczas (przejściowo) dodatkowy napis "Towos" na ścianie bocznej nadwozia, a także napis określający stację macierzystą. "Towosy" nie nosiły oznaczenia klasy, a ich wyposażenie wewnętrzne było prowizoryczne. Charakterystyczne były poręcze montowane w drzwiach ładunkowych.
Po określonym czasie, w wagonach tych demontowano wyposażenie wewnętrzne (wraz z dźwignią zaworu nagłego hamowania) i kierowano do normalnej eksploatacji, czyli do przewozu ładunków.
Wagony te cały czas pozostawały na ilostanie wagonów towarowych, a w okresie przewozu pasażerów, zaliczano je do wagonów towarowych rodzaju K wyłączonych z ruchu.
_________________
K.K.

Wydaje mi się, że raczej dla "załatania" braków wynikajacych ze zniszczeń taboru w czasie działań wojennych ...


Oczywiście, że tak!
Równocześnie, od roku 1943, Niemcy zaczęli uzupełniać braki w taborze kolejowym oszczędzając materiały (szczególnie metale kolorowe, aluminium i stal) oraz ograniczając pracochłonność wykonania tak dalece, jak tylko było to możliwe. Mogło się to jednak odbywać wyłącznie kosztem ekstremalnego uproszczenia i "odchudzenia" konstrukcji.
W ten właśnie sposób powstały m.in. takie typy wagonów jak MCi-43, KPwgs-44, czy wreszcie MC4i-44.
_________________
K.K.

Zbigniew Łęgowski napisał:
Jeszcze w temacie Brombergów:
(...)Wózki tendrów są podobne do tych Bromberga bo są taką samą konstrukcją tłoczoną z blachy-chyba,że się myle.Mnie ciekawi co innego.W różnych źródłach są podawane rozstawy osi wózka.(1800 i 2000 mm)Czy były dwie konstrukcje-dłuższa i krótsza?

Wszystko się zgadza . Wspomniane wyżej wózki, zarówno stosowane w tendrach wannowych, jak i w wagonach towarowych czteroosiowych niemieckiej budowy wojennej, są wózkami tzw. typu ujednoliconego (Einheitsbauart) wg rys. nr:Fwg 908.04.22 i występowały równocześnie w dwóch wariantach wykonania, różniących się (w zależności od typu wagonu) rozstawem osi (1800 lub 2000mm).
Niezależnie od tego, w zależności od lat budowy i wytwórni, każda z tych odmian występowała również w różnych wariantach wykonania, różniących się m.in. kształtem górnej krawędzi ostojnic blachownicowych (od 1940/41- krawędź prosta, natomiast od 1943- krawędź zagłębiona w środkowej części), kształtem wykrojów (wytłoczeń) oraz sposobem wykonania dolnej krawędzi ostojnic.
Najogólniej rzecz biorąc, można wyróżnić aż 8 podstawowych odmian wózków tej konstrukcji, budowanych w latach 1940-45.
Nazwa "Einheitsbauart" używana dla określenia wszystkich tych wózków (ogółem ok. 35000 szt), jest więc nieco myląca.

Do tej samej rodziny wózków należały oczywiście także wózki zastosowane w budowanych już po wojnie w Polsce, tendrach wannowych serii 30D43, 32D47 (bez kabiny) i 32D47 (z kabiną) oraz w wagonach takich jak np. cysterny typu 20R, czy też 21R.

Również wózki wagonów towarowych budowanych w Czechosłowacji po roku 1945, wywodzą się w prostej linii ze wspomnianych wyżej wózków "Einheitsbauart" niemieckiej budowy wojennej. Łatwo to zauważyć chociażby w wagonach samowyładowczych "WAP" eksploatowanych na PKP.
_________________
K.K.
 

Krzysztof Koj

Znany użytkownik
#3
aqws9 napisał(a):
... Jak wiadomo, Bromberg to dawniejsze miasto Bydgoszcz...
Zaraz, zaraz ... czyżby miasto Bydgoszcz znów nazywało się Bromberg :?: :shock: . Dość dawno nie słuchałem Wiadomości, więc... wszystko możliwe! Sprawy toczą się dziś tak szybko... :sad:
 
OP
OP
4

404W

Znany użytkownik
#4
Tak DRG przyjęło koncepcje by tabor dzielić na grupy gatunkowe, noszące nazwy miast będących siedzibami dyrekcji i warsztatów.
Dla takiej grupy rezerwowano 100 000 numerów.

Do grupy zaliczano tabor co prawda nie tylko jednego typu, ale za to konstrukcyjnie podobny. Chociaż w przypadku najbardziej licznych typów, jak wagony kryte DWV typu A2 [późniejszy G10 -na DB], dostały one przydział do grup Kassel i Munchen, a węglarki A10 [Om 12] do grup Breslau i Essen.
Co ciekawsze wagony kryte o rozstawie osi 4,5m z okrągłym dachem z lat 1927-28 również dostały przydział do grupy Kassel. Podczas gdy dla węglarek z lat stworzono nową grupę Konigsberg, ale już te spawane z lat trzydziestych [ale jeszcze nie wojenne Linz, Villach czy Klagenfurt] dostały się do grup Breslau i Essen.
 

aqws9

Nowy użytkownik
#5
Tomasz Czapik napisał(a):
Tak DRG przyjęło koncepcje by tabor dzielić na grupy gatunkowe, noszące nazwy miast będących siedzibami dyrekcji i warsztatów.
Dla takiej grupy rezerwowano 100 000 numerów.
Dziękuję bardzo... właśnie o taką informację mi chodziło.
 

Podobne wątki