Nikt nic nie traci. To tylko realizacja strategii "powiemy, że robimy model X, to Piko zrobi X, a my tymczasem po cichutku pracujemy nad modelem Y".
I ostatecznie wszyscy na tym zyskują: My klienci, bo będziemy mieli modele X i Y zamiast Xa i Xb, no i firmy, bo każda swoim modelem bierze większy kawałek rynkowego tortu.