Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Oj rośnie , rośnie , że aż miło. Większość już ma około 10cm. Cztery dni temu rozsadziłem z 80 krzaków , początkowo się położyły ale na dzień dzisiejszy stoją , że miło patrzeć. Dziś przesadzę kolejnych kilkadziesiąt , niech się prezentują przed domem , bo róże niestety zmarzły. Oby komoski wyrosły jędrne i krzepkie.
Moje też mają 10 cm i więcej, tylko widzę co się z nimi robi, a troszkę już upraw zebrałem, jak się nie ociepli i przede wszystkim nie będzie słonecznie, to będzie to ostatni rok uprawy.
Śledz róże Ci pomarzły? U mnie nic. Jedynie pomidory w maju ;(
A u mnie tak wygląda wysiew czerwcowy, wiem, że trochę spóźniony. pokazuje po częściowym rozsadzeniu. W większości doniczek rośnie już jedna roślinka, góra dwie. Po prawej od dużych doniczek rosną nieprzerzedzone, niestety brakło mi doniczek. Najwyżej zacznę polewać rozrzedzonym gołębnikiem.
Kolejna uprawa znajduje się u babci. W doniczkach wysiew kwietniowy. Już zebrałem jego cześć pod czas przerzedzania uprawy. Kolejny wysiew to majowy i znajduje się już w gruncie. Niedawno babcia mi dzwoniła, że go już przerzedziła. Muszę to sprawdzić
a ja że tak powiem wrócę do tematu i pokażę coś co udłubałem.
Listowie to mieszanka gąbek, liści, i trawek w różnych odcieniach, nakładanych w losowo wybranych miejscach, aby tak jak w naturze, kolor drzewa nie był jednolity i aby przebijały się żółty, jasny i ciemny zielony.
sledz - jaśniejsza w szarość czy w brąz? U mnie niestety lakier którym kleiłem i utwardzałem posypki na komosie, mimo że matowy z nazwy to bardzo wyświecił gałęzie i pień. Pomalowałem kilkukrotnie matowym czarnym, nakładając grubo, aby pokrył też przyklejone kawałeczki gąbki. W rzeczywistości jest jeszcze bardziej czarny - foty trochę rozjaśniły. Nad samą korą będę jeszcze pracował bo nie jestem zadowolony z tego jak wygląda pokryta tym akrylowym czarnym.
Witam,
czy ktoś próbował wykonać drzewka z Perukowca ? Jak najlepiej przygotować ten "materiał"? Jakaś gliceryna jak w przypadku komosy? Zasuszyłem kilka gałązek i wydają się być ok, nie kruszą się. Zastanawiam się jednak, czy to się z czasem nie zmieni
Łodziaki od dawna to robią. Kiedyś na ich starej stronie był jakiś tutek Piotrka.
Ja pierwsze zrobiłem ze sześc lat temu i stoją.
Powinieneś możliwie szybko pomalować to, ja uzywałem zwykłej czarnej farby w aerozolu.
Potem psikam klejem, tak zeby upaćkać tylko końcówki i posypuję zieleninką - najlepiej drobną.
Jeśli drzewo jest zbyt duże, to można je zmniejszyć po posypaniu - odkrycie przypadkowe. Zwykle strząsałem i zdmuchiwałem nadmiar posypki, ale za którymś razem chciałem strzepnąć uderzając o kuwetkę i odkryłem że po tej operacji drzewko ma mniejszą średnicę.
To sposób do eNki, w HaZiobro jednak trzeba kapkę finezyjniej...
Kiedyś robiłem szybki dziesięciominutowy pokaz w klubie: http://forum.n-orma.pl/viewtopic.php?p=41499#41499
Perukowiec jest bardzo delikatny, miałem, macałem, ale nic z tym nie robiłem. Mam wrażenie, że te włoski nie uniosą wagi posypki jakiejkolwiek.
Jeszcze to, co napisał hugwa- wstrząsnął i się sfilcowało.
Nie nie nie... nie sfilcowało - po prostu był świeży klej - jak pacnąłem tym lekko to już tak zostało, bo się skleiło.
Myślę że perukowiec jest w dechę, ale jesli ma stać samodzielnie to jednak trzeba mu pogrubasić pień. Do robienia tłumu rewelka.
Witam
Robię drzewka z perukowca i po zabiegach jakie wykonuję są całkiem trwałe. Na początku wrzucam do dużego gara i je gotuję tylko trzeba pamiętać by się nie rozgotowały ponieważ z gałązek robią się kluchy. Następnie wieszam je koronami w dół i pozwalam im wyschnąć, po czym pogrubiam pień ręcznikiem kuchennym i wikolem. Na koniec maluję drzewko i posypuję drobną posypką. Według mnie perukowiec jest o tyle lepszy od komosy, że nie trzeba się nim zajmować przez kilka miesięcy. Także warto zrobić zapasy na zimę bo już pomału przejrzewa
Witam
Robię drzewka z perukowca i po zabiegach jakie wykonuję są całkiem trwałe. Na początku wrzucam do dużego gara i je gotuję tylko trzeba pamiętać by się nie rozgotowały ponieważ z gałązek robią się kluchy. Następnie wieszam je koronami w dół i pozwalam im wyschnąć, po czym pogrubiam pień ręcznikiem kuchennym i wikolem. Na koniec maluję drzewko i posypuję drobną posypką. Według mnie perukowiec jest o tyle lepszy od komosy, że nie trzeba się nim zajmować przez kilka miesięcy. Także warto zrobić zapasy na zimę bo już pomału przejrzewa
Mi komoska zrosła na działce , wkład mój to posadzenie i zebranie, tylko dwa razy podlałem (notoryczny brak czasu). Zebrałem dobre pudło. Za rok powtórka. A co mi tam, ma plac niech rośnie