Malowanie to jest oryginalnym malowaniem fabrycznym w jakim wagony przyjechały do Polski, wówczas był to najnowocześniejszy tabor na PKP
Z Linke-Hoffman Werke AG Breslau

;-)
Jeżeli już to z Linke Hofmann Werke.
- oczywiście nie przyjechały do Polski, i to w dodatku ani z pierwszej, ani z drugiej wymienionej fabryki !
Wiem, że to był żart, ale czytają nas młodsi MK i może im się co nieco pomieszać i będą potem mieli wątpliwości ...
A jak już nie daj Boże zajrzy jakiś dziennikarz niekumaty, to może być znowu coś na wzór "polskich obozów" - tylko w drugą stronę.
Lepiej więc od razu pisać jak naprawdę było.
Skład "Odra I" wyprodukowano i tak pomalowano we Wrocławskim "Pafawagu", i tu ... ciekawostka !! :
prawie cały skład był nówką spod igły, za wyjątkiem wagonu bagażowego, bo ten był starym, tylko przemalowanym.
Nie wiem, czy im intencji zabrakło, czy co ?
Natomiast skład "Odra II" składał się już ze wszystkich nowych wagonów.
Niestety, ten pierwszy uległ częściowemu spaleniu i brakowało wagonów, tak inaczej malowanych,
a ten drugi też za długo nie pojeździł w tym malunku.
Oba składy po zaledwie kilku latach przemalowano na tradycyjne kolory.
( chyba nic nie pokręciłem ? - bo to są informacje z mojej osobistej obserwacji, czyli z pamięci ...

)