• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Pytanie Elektryka pod siedmioma modułami

Harry Potter

Znany użytkownik
#42
Swego czasu zastosowałem niezbyt wielkie ( jeśli dobrze pamiętam oznaczenia) HAN41.
Było to na złącze na jakieś chyba 42 sygnały i wielkie to nie było...
Przekrój 1,5 mm...

Pozdrawiam,
 

Arturro

Znany użytkownik
FREMO Polska
MSMK
#43
Ja polecam złącza Harting - jest dostępnych tyle typów, że coś znajdziesz dla siebie. Są to łącza przemysłowe - przetestowane w modelarstwie kolejowym - na jednym możesz puścić 230V zmiennego, 14-22V DCC i jeszcze sygnały do semaforów, etc.
Ja byłbym ostrożny z napięciem 230V w instalacji pod modułami.
Tak na marginesie, norma Fremo dopuszcza max 24V doprowadzone do modułów.

3.4. Ze względów bezpieczeństwa:
- maksymalne napięcie stałe bądź przemienne doprowadzone do modułu nie może być większe od 24V;
- przymocowane do modułu przewody zakończone wtykami bananowymi nie mogą zwisać niżej niż 50 cm nad podłogą;
- transformatory zasilające napięciem bezpiecznym boostery i inne urządzenia w module, muszą być położone na
podłodze lub na niskiej (maks. 20 cm nad podłogą) półce, przewody niskonapięciowe od transformatora do modułu muszą
być zakończone wtykami UNIEMOŻLIWIAJĄCYMI przypadkowe ich podłączenie do gniazdka 230V~ (zabronione jest
stosowanie standardowych „bananków”).
 

Harry Potter

Znany użytkownik
#44
Arturro..., na Hartingu np. idzie 3kV pomiędzy wagonami w 19WE ( do przetwornic na wagonach pośrednich) i daje radę więc jeżeli tu daje to radę z takim napięciem to i tu sobie dobrze da radę. Ogólnie Harting w taborze normalnotorowym na jednej wtyczce potrafi obsługiwać 3x400V jak i
24V .
W takim wypadku to nie stanowi problemu. Zapis w normie jest raczej zachowawczym podejściem do fantazji wielu modelarzy.
Jak sam Corwin napisał, ma tych modułów i musiał pogodzić wiele rzeczy zachowując przy tym sprawną obsługę...

Pozdrawiam z MMz,
 

Arturro

Znany użytkownik
FREMO Polska
MSMK
#45
Nie kwestionuję przydatności Hartingów są super, chodzi mi wyłącznie tylko o bezpieczeństwo.
 

cyruss

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#46
230V we wtykach podłączonych do instalacji modułów jest WYKLUCZONE. I to nie tylko ze względu na normy FREMO ale normalne zasady bezpieczeństwa i konstrukcji w elektrotechnice.
Tabor w 1:1 jest nieadekwatnym przykładem - wszystkie dostępne dla pasażera metalowe przewodzące prąd elementy ma uszynione. Pasażer nie ma możliwości dotknięcia elementu na którym - nawet przy awarii - może pojawić się niebezpieczne napięcie.
Moduły pod kątem elektryki MUSZĄ być wykonane jako element zasilany napięciem bezpiecznym, ze źródła prądu w drugiej klasie ochronności (to takie dwa kwadraciki, jeden wewnątrz drugiego, na tabliczce znamionowej transformatorów i innych zasilaczy). Klasa ta oznacza że zasilacz oprócz izolacji roboczej (czyli umożliwiającej działanie) ma izolację dodatkową pomiędzy wyjściem a siecią zasilającą, ochronną (np dzielony karkas transformatora, nieprzewodząca obudowa itd). Normy określają ile kV ta izolacja ma wytrzymać, jak blisko siebie mogą się znaleźć elementy strony sieciowej i wyjściowej itp szczegóły. Dodatkowo na takiej tabliczce jest także rysunek czegoś na kształt tramwaju z pantografem na szynach - oznacza to że jest to zasilacz do elektrozabawek, czyli bezpieczny także i pod względem niefachowej obsługi (np zwarcie końcówek nie spowoduje zapalenia czy rozgrzania elementów).
Urządzenia takie poznać dodatkowo po braku styku ochronnego ("uziemienia") we wtyczce 230V. Stosując do zasilania zasilacz np od laptopa warto wziąć to pod uwagę. Po pierwsze z w/w względów, po drugie - takie zasilacze ze stykiem ochronnym mają bardzo często jeden biegun (zwykle minus) napięcia wyjściowego połączony z tymże stykiem, co powoduje nieoczekiwane efekty z powodu powstawania niepożądanego obwodu przepływu prądu właśnie przez styki ochronne.
Szyny na module niewątpliwie przewodzą prąd i nie są połączone z przewodem / stykiem ochronnym sieci zasilającej 230V, w razie przedostania się na nie napięcia z tejże sieci - może ono ZABIĆ widza na drugim końcu wielometrowej makiety... Weźcie to pod uwagę.
Stąd i te - na pierwszy rzut oka dziwne - FREMOwskie zapisy o długości kabelków z banankami itp...
 

Harry Potter

Znany użytkownik
#47
Co do tego co napisałeś Cyrrusie to się zgodzę... aczkolwiek jest jeszcze coś... CERTYFIKAT/DOPUSZCZENIE .
By coś było dopuszczone do stosowania na kolei w 1:1 musi być ztestowane, przebadane i inne "...ane, ...ane..."
O ile Corwin budował makietę do zastosowania "przemysłowego" ( rozrywka) to wiedział, co ma tu być zastosowane, jakie to ma spełniać funkcje i kto ma to tykać... oraz zapewne także idiotoodporne... ( stopniowane stopnia odporności przedmiotu martwego na użytkownika)

Poza tym dlaczego wciskamy normy Fremo do zastosowań PRZEMYSŁOWYCH...

Pozdrawiam,
 

corwin

Administrator
Zespół forum
#48
Kolego @cyruss - ja w swoim wpisie nie sugerowałem by w modułach FREMO wpuszczać 230V, podałem to tylko jako przykład wysokiej funkcjonalności złącz Hartinga. Większość z was skoncentrowała się na 230V zapominając o elastyczności tych złącz w przypadku zwykłej makiety modułowej. Jakie są zalety?

  1. Solidna konstrukcja
  2. Możliwość jednoczesnej transmisji wielu sygnałów np. DCC, sygnalizacja, informacja zwrotna, CAR-System, linia telefoniczna
  3. Możliwość dodawania nowych przewodów w już działającym systemie bez demontażu, przebudowy, etc.
Obecna konstrukcja interfejsu modułów FREMO trochę nie nadąża za rozwojem makiet jak i samej idei zabawy we FREMO. Moduły przesyłają między sobą wyłącznie sygnał DCC, sieć telefoniczna to oddzielne kable, sygnalizacja - każdy we własnym zakresie prowadzi sygnał między swoimi modułami - ale już dołączanie modułu kogoś obcego nie jest u standaryzowane. Nie wiem czy to nie KKMK ma takie króciutkie moduły z sygnalizatorem - jak jest on podłączany do reszty makiety? Gdyby wykorzystać złącza Hartinga - okablowanie naprawdę stałoby się prostsze.
 

Arturro

Znany użytkownik
FREMO Polska
MSMK
#49
Szyny na module niewątpliwie przewodzą prąd i nie są połączone z przewodem / stykiem ochronnym sieci zasilającej 230V, w razie przedostania się na nie napięcia z tejże sieci - może ono ZABIĆ widza na drugim końcu wielometrowej makiety... Weźcie to pod uwagę.
Stąd i te - na pierwszy rzut oka dziwne - FREMOwskie zapisy o długości kabelków z banankami itp...
Norma Fremo była tylko przykładem i myślałem że, zrozumiecie gdzie leży problem. Trzeba wziąć pod uwagę to co tak szczegółowo wyłożył Cyrrus Chodzi o zdrowy rozsądek i bezpieczeństwo nas i publiczności i tyle.
Może nie mylicie się to super ale zastanówcie się i spojrzyjcie w temat głębiej.
Forum czytają także mniej doświadczeni użytkownicy trzeba też o tym pomyśleć.
Np.: będzie ktoś chciał coś naprawić i się zapomni połączy nie te kabelki co trzeba czy dotknie tam gdzie nie trzeba
i gotowe.
Albo ktoś będzie chciał pomóc takiej osobie, nieświadomy zagrożenia człowiek może ulec wypadkowi.
BEZPIECZEŃSTWO JEST NAJWAŻNIEJSZE.

Możecie się ze mną nie zgodzić, Hartinigi to dobre złącza ale na makiecie można je wykorzystać tylko do BEZPIECZNYCH napięć.
 

cyruss

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#50
Wszystko zależy od pola eksploatacji. To co dopuszczone w taborze nie musi być jednocześnie dopuszczone w elektronice zabawkowej czy RTV/AGD.
W taborze są wymagane certyfikaty, niepalność itd itp. W elektronice zabawkowej wystarcza deklaracja zgodności i przede wszystkim idiotoodporność.
Złącza Hartinga na pewno są o pięć klas lepsze niż złącze SCART / EURO znane z RTV i o dwie klasy lepsze niż popularne wielostykowe Canony / DB.
Przede wszystkim konstrukcja ta ma dopracowane zagadnienie wielokrotnego łączenia, że o trwałości i niezawodności już nie wspomnę. Gdybym kiedyś budował stację / makietę to pewnie bym się na nie pokusił a nie na wqur... wypadaniem złącza DB.
Normy FREMO nie regulują wszystkiego. Jedyne nie starzejące się i genialne w swej prostocie jest rozwiązanie obwodu zasilania torów na banankach. Ale już np norma na sieć telefonów i sygnalizacji czasu na bazie pudełek z gniazdami i kabli 25- żyłowych ze złączami DB (tzw. RUT) taka nie jest. Ja np wypracowałem na to swój pomysł w oparciu o standardowe kable 6-żyłowe z wtykami RJ12, identyczne jak w magistrali LocoNet, i pudełka z takimi gniazdami. Za cenę braku idiotoodporności mam unifikację kabli. Na imprezach z kilkunastoma telefonami i kilkoma zegarami sprawdza się bardzo dobrze. Normy FREMO wypracowane dla makiet zestawianych "ad hoc" nie muszą się sprawdzić na makiecie stacjonarnej / mobilnej.
Właściwie jedyne co łączyć powinno wszelkie normy / pomysły to bezpieczeństwo użytkowania.
Makieta z instalacją 230V wykonaną z zachowaniem i znajomością zasad jej budowy, złącza wielostykowe odpowiedniej budowy z sygnałami wysoko i niskoprądowymi - OK.
Makieta w której budowniczy na sąsiednich pinach złącza DB umieści 230V i tory a obwody te poprowadzi linką LgYs - GROZA.
 
Ostatnio edytowane:

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#51
To masz jakieś duże nasze 64 pinowe mają rozmiar 104x27 mm
Pokazane przez @sledz na zdjęciach złącza to są Hartingi HAN E wraz z dedykowaną metalową obudową. Hartingi Han E wystepują w dwóch wariantach. Można zaprasować dedykowane kołki i wkładać je w puste korpusy lub użyć gotowych korpusów z kołkami, gdzie kabel przykręca się śrubką i z tego powodu to złącze jest szersze. Haringi HAN e wystepują w konfiguracji maksymalnie 24pin lub w ramie metalowej 2x24pin.

@corwin, co do Makieta City. Kabelkologia w tym projekcie, przynajmniej za moich czasów, była zrobiona na szybko i nie do końca przemyślana. Z racji, że Hartinigi HAN D, o których piszesz były zamontowane bezpośrednio w profilu czołowym, wówczas odpadał problem osłonienia złącza, czy przewodów, bo wszystko było w miarę ukryte w konstrukcji i nie wystepowało ryzyko wyrwania kabla ze złącza. Z drugiej strony złącze było na tyle sztywne, ze wysępował póxniej problem z poziomowaniem skrzynek przy skręcaniu. Dodatkowo, w HAN D montaż kabli jest możliwy tylko poprzez zaprasowanie odpowiednich kołków i wciśnięcie ich w korpus.

Z dzisiejszą wiedzą zapewne również zastosowałbym do Makieta City złącze Harting ale na 99% zrezygnowałbym z montażu jego w profilu czołowym. Złacze, mimo że jest toporne, to rekompensuje to swoją funkcjonalnością i szybkością łączenia, rozłączenia. To tyle ode mnie.
 

Harry Potter

Znany użytkownik
#52
Paziu, końcówki damskie/ męskie możesz też lutować (z dużym powodzeniem) jak nie masz zaciskarki oraz tego małego dynksu do wyciągania pinów ze złącza...

Co do sztywności... ,wszystko zależy jak je zamocujesz do ramy skrzynki.

Pozdrawiam,
 

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#53
Paziu, końcówki damskie/ męskie możesz też lutować (z dużym powodzeniem) jak nie masz zaciskarki oraz tego małego dynksu do wyciągania pinów ze złącza...

Co do sztywności... ,wszystko zależy jak je zamocujesz do ramy skrzynki.

Pozdrawiam,
To wiem, ale wtedy duże znaczenie miał czas realizacji i tak jak wspomniałem, rozwiązanie było prototypowe i nie było w 100% dopracowane.
 

corwin

Administrator
Zespół forum
#55
Z dzisiejszą wiedzą zapewne również zastosowałbym do Makieta City złącze Harting ale na 99% zrezygnowałbym z montażu jego w profilu czołowym. Złacze, mimo że jest toporne, to rekompensuje to swoją funkcjonalnością i szybkością łączenia, rozłączenia. To tyle ode mnie.
W pełni się zgadzam - koszt obudowy zewnętrznej do łącza to 1 USD. do nowgo projektu własnie tak będą połączone.
 
OP
OP
sledz

sledz

Aktywny użytkownik
#56
Witam, no i 4 moduły z siedmiu dostały wtyki i wszystko wspaniale funkcjonuje. Napędy rozjazdów jak i semafory oraz tarcze nie sprawiają kłopotów. Zastosowałem euro złącza i mam nadzieję, że posłużą jakiś czas.

IMG_20180318_110324.jpg


IMG_20180318_153424.jpg
 
OP
OP
sledz

sledz

Aktywny użytkownik
#57
Pytanie z natury technicznej:
Czy można zastosować jakiś układ wzmacniający działanie semaforów kształtowych oraz tarcz, by przy zmianie sygnału na tarczy nie przygasała żarówka w owej tarczy?
Pulpit podpięty jest na module nr 4, tarcza na module 2 i właśnie tak się dzieje, że mrugnie. Jeżeli pulpit podepnę pod moduł nr 2, bo jest taka możliwość to problem znika.
Zasilanie z Fz1.
 

Marqus

Moderator Poznańskiego Klubu Modelarzy Kolejowych
PKMK
#58
Zasilacz FZ1 generalnie to dość słaby, w sensie małej mocy zasilacz. Ma dwa obwody, prądu stałego i prądu przemiennego. Oba mają wydajność prądową ok. 1,2A.
Elektromagnesy w semaforach Viessmann'a biorą w impulsie prąd ok. 0,7A przy zasilaniu 16VAC. Do tego dochodzi jeszcze prąd pobierany przez żarówkę. Teoretycznie powinno wystarczyć. Ale jak widać nie zawsze.
Aby wyeliminować przygasanie żarówki można:
- wymienić ją na diodę LED
- zastosować inny transformator o większej mocy
- zastosować grubsze przewody zasilające pomiędzy modułami.
Pulpit podpięty jest na module nr 4, tarcza na module 2 i właśnie tak się dzieje, że mrugnie. Jeżeli pulpit podepnę pod moduł nr 2, bo jest taka możliwość to problem znika.
To właśnie sugeruje zastosowanie zbyt cienkich przewodów i spowodowanie spadku napięcia na nich.
 
OP
OP
sledz

sledz

Aktywny użytkownik
#59
Jeszcze mam takie cudo,a to już ma zdecydowanie większą moc jest do DC ale Viessmann działa tak samo w AC jak i w DC i objawy występują takie same.

IMG_20180507_203258.jpg


Przewody jakie zastosowałem to 0,14. Nad wymianą żarówek na LED też się zastanawiałem, lecz wymiany instalacji nie brałem pod uwagę.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Elektryka 73
Elektryka 1
Elektryka 4
Elektryka 4
Elektryka 19

Podobne wątki