• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Kolej we Wrocławiu i okolicach

CoCu

Znany użytkownik
Reakcje
2.084 201 22
A ja uważam ten pomysł za dobry. Kiedyś producenci mieli swój system oznaczania produkowanego taboru, a przewoźnik swój. Dziś ten stary system stosowany na PKP okazał się niewystarczający. Do tego doszły oznaczenia EVN. W oznaczeniach panuje chaos, wynajmowane lokomotywy potrafią mieć naniesione aż 3 różne rodzaje oznaczeń. Za to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, by właśnie każdy przewoźnik sobie po swojemu oznaczył tabor.
 

CoCu

Znany użytkownik
Reakcje
2.084 201 22
Bo nie mają swoich oznaczeń, zaś te dawne PKP nie przewidują tego wszystkiego co obecnie jeździ na kolei. Przepisy też w sumie nie nakładają na przewoźników obowiązku stosowania jakiegoś jednego określonego oznakowania, wspólnego dla wszystkich. Jedynie numer EVN jest obowiązkowy, ale chyba ani przewoźnicy ani my miłośnicy nie traktujemy go jako oznaczenia.
Widać opisywany tu przewoźnik postanowił zrobić to po swojemu. Uporządkować i uprościć. A że znane nam serie taboru otrzymają nowe oznaczenia, to już inna sprawa...
 

Ufo

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
Reakcje
295 1 1
Bo nie mają swoich oznaczeń, zaś te dawne PKP nie przewidują tego wszystkiego co obecnie jeździ na kolei. Przepisy też w sumie nie nakładają na przewoźników obowiązku stosowania jakiegoś jednego określonego oznakowania, wspólnego dla wszystkich. Jedynie numer EVN jest obowiązkowy, ale chyba ani przewoźnicy ani my miłośnicy nie traktujemy go jako oznaczenia.
Widać opisywany tu przewoźnik postanowił zrobić to po swojemu. Uporządkować i uprościć. A że znane nam serie taboru otrzymają nowe oznaczenia, to już inna sprawa...
Nawet PLK nie traktuje EVN jako oznaczenia taboru trakcyjnego (poza wagonami).
 

SM03-422

Znany użytkownik
Reakcje
678 9 1
Tak z ciekawostek, czyli ogólnego bałaganu w PLK nie używając brzydkich słów to np ET22 przewoźnika PP Cargo na odcinku Świebodzice-Wałbrzych Szczawienko musi posiadać smarowanie obrzeży zestawów kołowych, o czym zapytują poprzez urządzenia radiołączności dyżurni ruchu na stacjach Jaworzyna Śląska i Wałbrzych Szczawienko, bo bez tego urządzonka nie pojedzie. Ale w przypadku prywaciarzy a dokładniej serii 201E lub jakichś 201Eo itp (nie każda maszyna posiada smarowanie) czy to Rail Polska, Ecco Rail, dawne PTK Zabrze/Rybnik lub Lotos/Wiskol tego nie ma, bo to u dyspozytorów liniowych/odcinkowych inna seria! A daleko nie patrząc to np. na szlaku Wrocław Brochów WBBd bądź WBBe (różne parki)- Podg Stadion podają rozkazy pisemne serii ,,O,, ze wskazaniem zwolnienia do 20 km/h na obiektach inżynieryjnych ze względu na przekroczone naciski na oś lokomotyw powyżej 20 kN na oś serii EU07,ET22,ET41 i Siemensy prywaciarzy. Fajnie, ale np Class 66 użytkowany przez FPL jak również DB Schenker waży 126 ton co daje 21,5 tony nacisku na os a zwolnień nie ma. Co ciekawe jeżdżą nimi po liniach dolnośląskich o dopuszczalnym nacisku 20 ton na oś, ponieważ po badaniach przeprowadzonych przez bodajże Politechnikę Śląską okazuje się, że w czasie jazdy nacisk dynamiczny (czyli jadąc) nie przekracza dopuszczalnego 20 ton na oś... Przykładów można mnożyć ale to nie temat do powyższego, chociaż też ciekawe :/
 

Meggido

Znany użytkownik
Reakcje
2.831 13 2
ET22 przewoźnika PP Cargo na odcinku Świebodzice-Wałbrzych Szczawienko musi posiadać smarowanie obrzeży zestawów kołowych
To z powodu specyficznego podparcia pudła na wózkach. Masakryczny pomysł odbijający się czkawką do dziś...
Ale w przypadku prywaciarzy a dokładniej serii 201E lub jakichś 201Eo itp (nie każda maszyna posiada smarowanie) czy to Rail Polska, Ecco Rail, dawne PTK Zabrze/Rybnik lub Lotos/Wiskol tego nie ma, bo to u dyspozytorów liniowych/odcinkowych inna seria!
Burdel na kółkach... Albo zwykły brak wiedzy.
Co ciekawe jeżdżą nimi po liniach dolnośląskich o dopuszczalnym nacisku 20 ton na oś, ponieważ po badaniach przeprowadzonych przez bodajże Politechnikę Śląską okazuje się, że w czasie jazdy nacisk dynamiczny (czyli jadąc) nie przekracza dopuszczalnego 20 ton na oś
Chyba na wózku przednim, bo na tylnym (w kierunku jazdy ze składem na uciągu) nacisk będzie większy.
 

MichałŁ

Aktywny użytkownik
Reakcje
155 1 0
Burdel na kółkach... Albo zwykły brak wiedzy.
Jedno i drugie a do tego jeszcze stereotypy.
Po pierwsze problem "papierologiczny" gdzie te same typy pojazdów u różnych przewoźników maja różne parametry.
Po drugie brak wiedzy na temat budowy taboru ja znam przykład gdzie gagar miał zakaz wjazdu a tamara nie choć masą i podwoziem te lokomotywy są praktycznie takie same, ale dla kogoś za biurka był to całkiem inne lokomotywy. Moim zdaniem przy takiej mnogości taboru przewoźników PLK nie powinna formułować ograniczeń na szlakach w formie np."ograniczenie dla lokomotyw serii et22" a "ograniczenie dla lokomotyw o masie ponad 120t"
Po trzecie stereotypy. Bo gdzieś ktoś tam kiedyś usłyszał ze lokomotywa 6-cio osiowa niszy łuki. Tamara ma np. przesuwne osie i przechodzi przez łuki lepiej niż SM42. Podobnie inne 6-cio osiowe lokomotywy maja jakieś rozwiązania konstrukcyjne żeby jeździć po łukach. Ja myślę że ta opinia wzięła się z tego ze kiedy takie ciężkie lokomotywy weszły na szlaki to zwiększyło się też brutto i ilość pociągów co powodowało zwiększenie zużycia toru no ale powstała opinia że to te złe lokomotywy.
 
Ostatnio edytowane:

Ufo

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
Reakcje
295 1 1
Jedno i drugie a do tego jeszcze stereotypy.
Po pierwsze problem "papierologiczny" gdzie te same typy pojazdów u różnych przewoźników maja różne parametry.
Z ciekawości - które?

Po drugie brak wiedzy na temat budowy taboru ja znam przykład gdzie gagar miał zakaz wjazdu a tamara nie choć masą i podwoziem te lokomotywy są praktycznie takie same, ale dla kogoś za biurka był to całkiem inne lokomotywy.
Zdaje się, że w PLK ST44 i M62 (ten zwykły) mają podaną masę własną 120 t. Taki np. M62Ko miał masę 116 ton w PLK i bez problemu "przeliczał" się tam, gdzie zwykły iwan nie chciał :)

Moim zdaniem przy takiej mnogości taboru przewoźników PLK nie powinna formułować ograniczeń na szlakach w formie np."ograniczenie dla lokomotyw serii et22" a "ograniczenie dla lokomotyw o masie ponad 120t"
Zgoda, ale jest to nie do sprawdzenia w praktyce - dyżurny będzie się pytał, jaką masę ma lokomotywa na danym pociągu? Przecież wiadomo, że każdy poda tą "właściwą"...

Po trzecie stereotypy. Bo gdzieś ktoś tam kiedyś usłyszał ze lokomotywa 6-cio osiowa niszy łuki. Tamara ma np. przesuwne osie i przechodzi przez łuki lepiej niż SM42. Podobnie inne 6-cio osiowe lokomotywy maja jakieś rozwiązania konstrukcyjne żeby jeździć po łukach. Ja myślę że ta opinia wzięła się z tego ze kiedy takie ciężkie lokomotywy weszły na szlaki to zwiększyło się też brutto i ilość pociągów co powodowało zwiększenie zużycia toru no ale powstała opinia że to te złe lokomotywy.
Taa... na Świebodzice - Wałbrzych był zakaz ET22, bo niszczą tor. Jak zakaz zlikwidowano, nie widać jakoś specjalnie, żeby się coś bardziej zużywało. Oczywiście, niby PLK wymaga i pyta, czy lokomotywa ma smarowanie obrzeży, ale inną kwestią jest to, czy ma załączone :) Poza tym zawsze można skłamać - nikt tego nie zweryfikuje.
 

MichałŁ

Aktywny użytkownik
Reakcje
155 1 0
Ja widziałem różne masy, wymiary obręczy, różne ustawienia rur piaskowych czy zgarniaczy. Sporo tego można znaleźć. Czasami jest też odwrotnie czyli różne lokomotywy maja te same parametry np 42 z dwoma i jednym zbiornikiem paliwa mają napisaną taką samą masę.
 

Ufo

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
Reakcje
295 1 1
Ja widziałem różne masy, wymiary obręczy, różne ustawienia rur piaskowych czy zgarniaczy. Sporo tego można znaleźć. Czasami jest też odwrotnie czyli różne lokomotywy maja te same parametry np 42 z dwoma i jednym zbiornikiem paliwa mają napisaną taką samą masę.
Nie wiem więc co rozumiesz pod pojęciem "parametry". Dla mnie to charakterystyka pojazdu. A masa... nie powinna być narzucona przez dokumentację, tylko jest brana z faktycznej wagi pojazdu. Stąd moga być niewielkie różnice.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
NAMR
Reakcje
4.872 112 11
Tak z ciekawostek, czyli ogólnego bałaganu w PLK nie używając brzydkich słów to np ET22 przewoźnika PP Cargo na odcinku Świebodzice-Wałbrzych Szczawienko musi posiadać smarowanie obrzeży zestawów kołowych, o czym zapytują poprzez urządzenia radiołączności dyżurni ruchu na stacjach Jaworzyna Śląska i Wałbrzych Szczawienko, bo bez tego urządzonka nie pojedzie. Ale w przypadku prywaciarzy a dokładniej serii 201E lub jakichś 201Eo itp (nie każda maszyna posiada smarowanie) czy to Rail Polska, Ecco Rail, dawne PTK Zabrze/Rybnik lub Lotos/Wiskol tego nie ma, bo to u dyspozytorów liniowych/odcinkowych inna seria! A daleko nie patrząc to np. na szlaku Wrocław Brochów WBBd bądź WBBe (różne parki)- Podg Stadion podają rozkazy pisemne serii ,,O,, ze wskazaniem zwolnienia do 20 km/h na obiektach inżynieryjnych ze względu na przekroczone naciski na oś lokomotyw powyżej 20 kN na oś serii EU07,ET22,ET41 i Siemensy prywaciarzy. Fajnie, ale np Class 66 użytkowany przez FPL jak również DB Schenker waży 126 ton co daje 21,5 tony nacisku na os a zwolnień nie ma. Co ciekawe jeżdżą nimi po liniach dolnośląskich o dopuszczalnym nacisku 20 ton na oś, ponieważ po badaniach przeprowadzonych przez bodajże Politechnikę Śląską okazuje się, że w czasie jazdy nacisk dynamiczny (czyli jadąc) nie przekracza dopuszczalnego 20 ton na oś... Przykładów można mnożyć ale to nie temat do powyższego, chociaż też ciekawe :/
To z powodu specyficznego podparcia pudła na wózkach. Masakryczny pomysł odbijający się czkawką do dziś...

Burdel na kółkach... Albo zwykły brak wiedzy.

Chyba na wózku przednim, bo na tylnym (w kierunku jazdy ze składem na uciągu) nacisk będzie większy.
Przywrocic sputniki z powrotem na Dolnoslaska Kolej Gorska:podstepny: wiekszosc balaganu by sie skonczyla. Jakos za PRLu sobie z tym radzili, raz tylko widzialem ET22 wjezdzajaca do Jeleniej Gory w tamtym czasie.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
NAMR
Reakcje
4.872 112 11
To raczej nie chodzilo o radzenie sobie. W tamtych czasach nikt nie liczyl sie z nadmiernym zuzyciem szyn na lukach czy obrzezy. A teraz kazdy widzi cieknaca monete przy takich akcjach.
No, tez prawda, wtedy ruch byl taki intensywny ze nie bylo czasu na glupoty. Jednak Dolny Slask byl w tamtym czasie domena sputnikow, zadko wysylano ET22 w strone Walbrzycha. Elektrowozow dwuczlonowych nigdy tam nie widzialem. Ze spalinowozow towarowych byly rumuny, ST44 byly w innych rejonach Polski.
 

Podobne wątki