• Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Poradnik Dekoder dźwiękowy RB 2300 @ Piko EP08

Joseph

Użytkownik
Reakcje
76 2 0
A tak. Oczywiście F2 i F3. Mój błąd.
Nie mam lepszych. Niestety nie mam. Brakuje mi takiego krótkiego sygnału jaki jest nadawany przed ruszeniem
Te wgrane oryginalnie to takie bardziej ostrzegawcze po trasie
 

Nefik

Użytkownik
Reakcje
25 0 0
Jako, że zaczynam swoją przygodę z tym dekoderem, postanowiłem inaczej podejść do zagadnienia dźwięków. Podłączyłem ten mały głośniczek do laptopa i słucham nagrań różnych silników na YT. Na razie wyniki są ciekawe, najgorzej brzmią nagrania prawdziwych lokomotyw, o dziwo. Przeglądam dalej, fajnie zabrzmiał diesel jakiejś starej koparki. Nie szukam najlepszego głośnika do dekodera, tylko skoncentruję na znalezieniu nagrania, które będzie najlepiej brzmiało na moim głośniku. Na lepszym, który może kiedyś kupię, będzie tylko lepiej. Tak robią w studiach nagraniowych. Mają super aparaturę, ale ostateczne nagranie sprawdzają na popularnych, słabszych głośnikach. Wychodzą z założenia, że większość ludzi będzie tego słuchać w samochodach, telewizorach, laptopach, różnych przenośnych radiach i tam nagranie powinno także brzmieć dobrze. Na dużych, super kolumnach wszystko gra wspaniale, a potem na zwykłych popularnych głośnikach brzmi to kiepsko. Wiele nagrań przepadło z tego powodu. Dochodzi do tego różnica przekazu mono a stereo. Człowiek słyszy stereo, więc nagranie mono, jakie jest w lokomotywie, z zasady musi brzmieć źle. Stojąc blisko prawdziwej lokomotywy możemy jednym uchem bardziej słyszeć rurę wydechową, drugim uchem lepiej wycie sprężarki, ale mózg to sprawnie sobie rozdziela i wszystko brzmi naturalnie. Z jednego głośnika słyszymy tylko niewyraźny hałas nakładających się na siebie różnych dźwięków. Nie wiem na ile te problemy uwzględniają producenci dekoderów, ale to co do tej pory słyszałem w sklepach, budzi moich wiele zastrzeżeń i wcale tu nie chodzi o głośność. Wzmocnienie słabego nagrania powoduje tylko, że wszelkie niepożądane szumy i trzaski są lepiej słyszalne, a przecież nie o to chodzi.
 

melonowy

Znany użytkownik
Reakcje
2.628 53 1
Podłączyłem ten mały głośniczek do laptopa i słucham nagrań różnych silników na YT.
No, ale pamiętaj, że nie są to dźwięki źródłowe, które wgrywa się do dekodera, tylko źródłowe odtwarzane w modelu przez dekodery i głośniki w nich zamontowane i nagrane przez jakiś sprzęt (przeważnie telefon). Nie przełoży się to na odbiór dźwięku źródłowego, wgranego do Twojego dekodera i odsłuchanego później przez Ciebie z niego przez głośnik tegoż dekodera. Chyba, że wgrasz do dekodera to co na YT słychać, ale to chyba kiepska jakośc i kiepski pomysł.
Prawdziwe maszyny nagrane amatorsko przez telefon to też nie dźwięki źródłowe, tylko to co słychać z pozycji nagrywającego. Szumy tła i inne pierdoły.
Chyba, że masz jakieś dźwięki profesjonalnie nagrane o dobrej jakości i chcesz je wykorzystać w kompilowaniu planu dźwiękowego do dekodera. To inna sprawa...
Z resztą wpisu właściwie należy się zgodzić.
 

Nefik

Użytkownik
Reakcje
25 0 0
No, ale pamiętaj, że nie są to dźwięki źródłowe,
Z resztą wpisu właściwie należy się zgodzić.
Racja, zdaję sobie z tego sprawę, dlatego chcę ominąć te wszystkie poszukiwania profesjonalnych dźwięków i znaleźć takie, które będą dobrze brzmiały na moim małym głośniczku, niezależnie od tego jak i czym były nagrane. Jeśli takie znajdę, dopiero wtedy wezmę się za ich dalszą obróbkę. Jestem w stanie zgrać z YT cyfrowo oryginalny dźwięk, bez żadnych strat. Być może takie dźwięki znajdę także gdzie indziej, albo sam stanę z nagrywarką przy jakiejś koparce na budowie. Diesel to diesel. Idą te poszukiwania na razie jak po grudzie, głównie z powodu reklam, ale trochę już znalazłem. Zaznaczam, że nie szukam oryginalnego dźwięku SM42, (silnika z 1988 roku po remoncie w Bydgoszczy w 2004 roku), tylko dźwięku, który dobrze udaje, że w modelu lokomotywy jest jakiś silnik, a nie suszarka do włosów. Wiem też, że ten mały głośnik z zasady będzie brzmiał źle. To jak w kolumnie HiFi wyłączyć głośnik basowy i średniotonowy, a zostawić tylko wysokotonowy. Może gdyby lokomotywa ciągnęła wagon, który cały byłby głośnikiem i zawierał dodatkowo wzmacniacz, coś by to poprawiło. Ale nie słyszałem o takim rozwiązaniu, chociaż technicznie jest możliwe. Być może sam poświęcę jakiś wagon i przerobię go na dyskotekę.
 
Ostatnio edytowane:

melonowy

Znany użytkownik
Reakcje
2.628 53 1
Może gdyby lokomotywa ciągnęła wagon, który cały byłby głośnikiem i zawierał dodatkowo wzmacniacz, coś by to poprawiło. Ale nie słyszałem o takim rozwiązaniu, chociaż technicznie jest możliwe. Być może sam poświęcę jakiś wagon i przerobię go na dyskotekę.
A to się uśmiałem! :ROFL::LOL::ROFL:
Ale nie z samego pomysłu, a ze zbieżności myśli...
Miałem komplet starego, bardzo dużego głośnika 100 Ohm i dekodera LokSound z dźwiękiem do dieselka VT98.
Głośnik z bardzo dużą membraną i pudłem rezonansowym.
Teraz znalazł już nowego właściciela, który zamontował go we właściwe miejsce - w VT98 i pięknie zamaskował.
Nie miałem go jak i gdzie wykorzystać, ale przyszedł pomysł...taki jak Twój.:LOL:
Wszystko w brankardzie upakowałem i kabelki do lokomotywy.
Pod wagon podczepiłem samoróbkę czyszczącą szyny (tu na fotce nie ma).
Tym czyszcząco-grającym "kompletem disco" trochę sobie polatałem po czyszczonych torach. Lśniły jak psu...nos.:D
Wszystko dobrze działało. To była oczywiście prowizorka i mała zabawa praktyczno-techniczna.:)
Lecz w pewnych okolicznościach takie pomysły dobrze wykonane mogą nie być wcale takie złe.
15-min.jpg
dźwięku, który dobrze udaje, że w modelu lokomotywy jest jakiś silnik, a nie suszarka do włosów.
Lepiej już szukać właściwego dźwięku do dango typu maszyny.
 
Ostatnio edytowane:

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
15.321 664 30
Stojąc blisko prawdziwej lokomotywy możemy jednym uchem bardziej słyszeć rurę wydechową, drugim uchem lepiej wycie sprężarki, ale mózg to sprawnie sobie rozdziela i wszystko brzmi naturalnie.
Tylko że słuchanie dźwięków modelu w skali 1:87 należy porównywać ze słuchaniem oryginału ze sporej odległości, co najmniej 50 metrów. Pisałem o tym na forum już parę razy, głównie w kontekście braku głębokich basów w modelach - z pewnej odległości w oryginale też basów już tak mocno nie słychać.
 

Nefik

Użytkownik
Reakcje
25 0 0
Zawsze mnie zastanawiało dlaczego modele kolejek mają taki kiepski dźwięk. To mnie zniechęcało do dekoderów dźwiękowych, dopóki nie pojawił się Railbox, z którym sam będę mógł trochę poeksperymentować. Mam taką małą komórkę, miejsca w niej dużo mniej, niż w lokomotywach H0, ale potrafi tak zadzwonić, aż człowieka podrywa. W trybie głośnomówiącym słychać ją wyraźnie w drugim pokoju. Jak to się ma do tych mizernych zapowiedzi peronowych w modelach, które ledwie można zrozumieć? Jak oni to zrobili? Myślę, że producenci kolejek mogliby wiele się nauczyć od konstruktorów komórek, ale jakoś tego nie robią. Oferują tylko jakieś głośniczki, z który żaden by się nie zmieścił w komórce. Dlaczego tego nie robią? Jakieś patenty?
 

Nefik

Użytkownik
Reakcje
25 0 0
w kontekście braku głębokich basów w modelach - z pewnej odległości w oryginale też basów już tak mocno nie słychać.
Mały głośnik nie będzie miał basów. Ale właśnie im dalej od lokomotywy w oryginale, tym mniej słychać różne szumy z przekładni, pomp, łożysk itp., które mały głośnik przenosi najlepiej, a one zagłuszają właściwy dźwięk silnika. Wystarczy porównać co słyszymy od sąsiada, który puszcza głośno muzykę. Basy, duży bęben i niewiele więcej. Niskie dźwięki z natury rozchodzą się na większe odległości. Dla mnie błędem jest nagrywanie pracy silnika podczas jazdy. Dochodzą wtedy jeszcze szumy z kół, szyn, mechanizmów, powietrza itp. Po co to? Model wytwarza własne szumy z kół i silnika, to wystarczy Niby ma to być realizm, ale gdzie w realu mamy podwójny szum, z dwóch źródeł? To tak, jakby maszynista puszczał sobie dodatkowo z głośników w kabinie nagrany szum z innej lokomotywy. Technika idzie do przodu, może pojawią się lepsze rozwiązania? Jakieś głośniki rezonansowe, albo coś z modulowanych ultradźwięków?
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
15.321 664 30
Wystarczy porównać co słyszymy od sąsiada, który puszcza głośno muzykę. Basy, duży bęben i niewiele więcej. Niskie dźwięki z natury rozchodzą się na większe odległości.
Teoretycznie tak, ale z dźwiękiem lokomotywy to działa trochę inaczej. Z większej odległości słychać głównie środkowe częstotliwości, a takich dźwięków jak dudniący bęben w lokomotywie raczej nie ma.
 

melonowy

Znany użytkownik
Reakcje
2.628 53 1
Nie będę się tu jakoś spierał, bo to nie miejsce i wątek jest całkowicie poboczny, ale modulowane ultradźwięki są nadal ultradźwiękami, choć modulowanymi. Wszystko powyżej 20kHz nawet jeśli jest modulowane
(np. od 20kHz do 25kHz i znów do 20kHz) jest nadal dla człowieka niesłyszalne.
Policjanci ultradźwiękami to mogą co najwyżej szczury wypłaszać z kanałów.:)
Policyjny LRAD nie emituje ultradźwięków, tylko fale o wysokiej głośności i określonej (słyszalnej) częstotliwości.
 

Nefik

Użytkownik
Reakcje
25 0 0
Nie będę się tu jakoś spierał, .
Nie ma co się spierać, ale żeby to jakoś zakończyć, wątek jest poboczny, ale jeśli już mówimy o dekoderze dźwiękowym, jakiś związek jest. Może nie zdajesz sobie sprawy, że cały czas słyszysz ultradźwięki, wynik nakładania się ich na siebie i wzajemnej modulacji. Dlatego dobra aparatura audio przenosi pasmo grubo ponad 20000Hz. Właśnie po to, żeby ultradźwięki, które wytwarza każdy instrument muzyczny (alikwoty), nie zostały utracone, a ich wzajemne oddziaływania (zdudnienia) można było słyszeć już w paśmie słyszalnym dla człowieka. Jeśli nałożą się na siebie ultradźwięki np. 30 kHz i 35 kHz powstaje fala 5 kHz, która już dobrze jest słyszalna przez człowieka. Temat jest skomplikowany i nie da się go wytłumaczyć w jednym zdaniu. Pozdrawiam
 
Ostatnio edytowane:

melonowy

Znany użytkownik
Reakcje
2.628 53 1
Dobra, zakończmy, bo nas wykopią...;)
Ale pomieszałeś modulację fal z interferencją fal ultradźwiękowych, a zdudnienia to już znów zależności infradźwiękowe.
Myślę, że nic z tych rzeczy w dekoderach nie zaistnieje.:p
 
Ostatnio edytowane:

Robert_L

Nowy użytkownik
Reakcje
0 0 0
Czy do tego dekodera musi być głośnik "kostka cukru" , czy można podłączyć taki z membraną np od piko? Drugie pytanie czy głośnik musi być podłączony do dekodera, czy może być do płytki od lokomotywy?
Pozdrawiam
 

Robert_L

Nowy użytkownik
Reakcje
0 0 0
Dzięki. Ktoś sprawdzał może jak to brzmi z takim zwykłym głośnikiem? Widziałem w wątku testy na różnych głośnikach kostka cukru ale może na zwykłym byłoby lepiej? Zastanawiam się który kupić zwykły czy ten zimo.
 

rprail

Znany użytkownik
Reakcje
1.735 95 1
Dzięki. Ktoś sprawdzał może jak to brzmi z takim zwykłym głośnikiem? Widziałem w wątku testy na różnych głośnikach kostka cukru ale może na zwykłym byłoby lepiej? Zastanawiam się który kupić zwykły czy ten zimo.
Mam w ST44 PIKO dekoder Railbox i oryginalny głośnik PIKO przylutowany do płytki lokomotywy. Efekt jest znacznie lepszy, niż z tym dołączonym do dekodera głośnikiem. To samo mam w EU07.
 

Podobne wątki