Jako, że zaczynam swoją przygodę z tym dekoderem, postanowiłem inaczej podejść do zagadnienia dźwięków. Podłączyłem ten mały głośniczek do laptopa i słucham nagrań różnych silników na YT. Na razie wyniki są ciekawe, najgorzej brzmią nagrania prawdziwych lokomotyw, o dziwo. Przeglądam dalej, fajnie zabrzmiał diesel jakiejś starej koparki. Nie szukam najlepszego głośnika do dekodera, tylko skoncentruję na znalezieniu nagrania, które będzie najlepiej brzmiało na moim głośniku. Na lepszym, który może kiedyś kupię, będzie tylko lepiej. Tak robią w studiach nagraniowych. Mają super aparaturę, ale ostateczne nagranie sprawdzają na popularnych, słabszych głośnikach. Wychodzą z założenia, że większość ludzi będzie tego słuchać w samochodach, telewizorach, laptopach, różnych przenośnych radiach i tam nagranie powinno także brzmieć dobrze. Na dużych, super kolumnach wszystko gra wspaniale, a potem na zwykłych popularnych głośnikach brzmi to kiepsko. Wiele nagrań przepadło z tego powodu. Dochodzi do tego różnica przekazu mono a stereo. Człowiek słyszy stereo, więc nagranie mono, jakie jest w lokomotywie, z zasady musi brzmieć źle. Stojąc blisko prawdziwej lokomotywy możemy jednym uchem bardziej słyszeć rurę wydechową, drugim uchem lepiej wycie sprężarki, ale mózg to sprawnie sobie rozdziela i wszystko brzmi naturalnie. Z jednego głośnika słyszymy tylko niewyraźny hałas nakładających się na siebie różnych dźwięków. Nie wiem na ile te problemy uwzględniają producenci dekoderów, ale to co do tej pory słyszałem w sklepach, budzi moich wiele zastrzeżeń i wcale tu nie chodzi o głośność. Wzmocnienie słabego nagrania powoduje tylko, że wszelkie niepożądane szumy i trzaski są lepiej słyszalne, a przecież nie o to chodzi.