Wagony rozmontowane na czynniki pierwsze.
Jestem chory, więc mam więcej czasu, ale mycie tego wszystkiego zajęło mi 4 godziny. W dalszym ciągu nie wiem, jak to możliwe że ten sam wagon, z tym samym numerem jest inaczej zrobiony. Czasem naniesione są tylko oznaczenia, a plastik ma kolor bazowy, czasem mimo kolorowego plastiku wagon i tak jest pokryty farbą w nieco innym odcieniu, a czasem plastik jest czarny i też cały wagon jest malowany

.
Na zdjęciu są wagony jeszcze przed myciem.
Tutaj robię to, czego nie widać czyli przerabiam podwozia i usuwam skrzynie do ogrzewania elektrycznego.
Dodatkowo niedawno zakupiłem taki wagon DRG i chciałbym by taki pozostał dlatego powoli dorabiam do niego brakujące detale.
Pomost zrobiłem z kawałka blaszki i nożem zaimitowałem odeskowanie. Dorobię jeszcze daszek i drabinki.
Zrobiłem nieplanowany zakup od kolegi
@qwertas . Nigdy jakoś szczególnie nie pragnąłem tego modelu, ale była to okazja.
Nie miałem pomysłu na ten parowóz, bo do niczego mi on nie pasuje, pochodzi już z okresu okupacji z końca 1940 roku, co sprawia że nie mam żadnych pasujących do niego wagonów.
Niewątpliwie jest to ciekawy pod względem historycznym model, ale glapa nie pasuje do maszyny skonstruowanej przez polskiego inżyniera.
Teraz wiem co miał na myśli kolega Janusz mówiąc o jakości wykonania kół w modelach Brawa. Przydało by się im toczenie, ale może się wyrobią podczas jazdy.
Nie jest to żadna nowość, ale prezentuje się ciekawie. Ma parę mankamentów, jednak to seria B, ale nie przeszkadzają mi one specjalnie.
Szybko podjąłem patriotyczną decyzję co z nim nastąpi. Przeszukałem swoje zasoby i okazało się, że mam wszystko, co potrzebne by niewielkim nakładem pracy zrobić z niego maszynę powojenną. To będzie chyba najtańsza konwersja jaką kiedykolwiek wykonam, ponieważ używam tylko części, które mi zostały z przeszłości.
Demontaż parowozu to nie lada wyczyn, w pewnym momencie zwątpiłem, że mi się to w ogóle uda. Zajęło mi to 3 godziny, ale za to nic nie uszkodziłem.
Jutro mycie elementów, które będą malowane.
Zamysłem tego modelu jest to, by był on moim koniem pociągowym do ciężkich składów pospiesznych składających się z wagonów mojej produkcji. Włożyłem dekoder jazdy i raczej na tym poprzestanę. Chciałem też zamontować generator dymu, ale okazało się, że ten egzemplarz nie ma gniazda, ale może to i lepiej, bo pewnie by świecił razem z załączonymi światłami.