Jeżeli data rewizji odpowiada faktowi że wykonywał ja NEWAG to chyba dobrze.Z tego co wiem ciezko znaleść orginalne tabliczki. W czasie napraw w ostatnich 10-15 latach montowano zastępcze.
No nie do końca, ponieważ akurat z tego okresu lokomotywa nie miała nic wspólnego z Newagiem.
Co do modelu to takowa tabliczka producenta (Pafawag) będzie odwzoeowana na samym modelu, a przynajmniej być powinna. Więc jakiś wzór był/jest.
Z założenia na podstawce też powinna się znaleźć, tak jak to słusznie było w wydanych ostatnio siódemkach.
Dodam tylko, że to świetny pomysł.
Co do oryginalnych tabliczek na taborze to pełna zgoda, bo albo nie ma ich wcale, albo są nieczytelne. Ale to samo jest z tak ważnymi co dla niektórych osób "datami rewizji", których na miniaturze prawie nie widać, a bardzo trudno zdobyć rzetelne informacje co było w papierach, a co napisane w rzeczywistości na pudle wagonu czy lokomotywy, co w rezultacie bardzo ogranicza wydawanie nowych modeli przez producentów.
Tylko w przeciwieństwie do mikroskopijnej daty na modelu , duży i nie mniej ważny opis na gablotce dużo bardziej bije po oczach.
Podsumowując, myślę, a przynajmniej mam taką nadzieję, że producent, znajac jego przywiązanie do szczegółów, przygotował taką, jaka powinna być, tylko chińczyk nie ogarnął jak zwykle tematu.