Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Szanowni Państwo - wiem, że nie pomagam (i nie pomogę, bo się nie znam). Ale na szybko googlając widzę mnóstwo Olch. Jest przykładowo wiosenna właściwie z samymi kotkami, jest późno wiosenna z młodymi listkami i szyszkami, jest tez np. późno-letnia - z (już) ciemnymi gęstymi liśćmi.
Każdy ma swoje ulubione metody. A może pień z korzeni?
Ważna, żeby kora była szara lub czarna , horyzontalny układ gałęzi i ciemne listowie (faktycznie latem).
Mi wyszło coś takiego, chociaż jedna nie wytrzymała naporu wiatru...
Te liście na gałęziach moim zdaniem za bardzo są zbite w kupki, przez co widać jakby takie oddzielne zgrupowania liści i prześwity między tymi grupami. Dużo liści w jednym miejscu i gołe przestrzenie pomiędzy tymi zgrupowaniami.
Po głowie chodzi mi diorama w klimacie linii kolejowej na Helu (o czym niebawem w dedykowanym wątku), co wiąże się z produkcją dużej ilości sosen. Dlatego moje nadleśnictwo od jakiegoś czasu pracuje pełną parą.
Tym razem postanowiłem udokumentować proces tworzenia drzewek od początku do końca. Pomyślałem też, że to dobry moment, aby odświeżyć ten wątek. "Mój sposób na sosnę" zaprezentuję w kilku postach, pokazując kolejne etapy pracy.
Zanim jednak do tego przejdę - kilka zdjęć tego, co udało się stworzyć. To wersje beta, więc znajdzie się jeszcze parę niedociągnięć, które postaram się wyeliminować w kolejnych egzemplarzach. Mimo to przyznam, że moje oko już teraz cieszą.
W świetle pokojowym:
Pod taśmą LED:
W świetle słonecznym (tu chyba najlepiej):
Do wykonania pnia sosny używam drutu florystycznego o średnicy 1,4 mm. Producent w zasadzie nie ma tu znaczenia - wybrałem ten, bo był w dobrej cenie.
Gałęzie również wykonuję z drutu florystycznego, ale o mniejszej średnicy (ten na zdjęciu ma 0,5 mm, jednak używam także drutów o średnicach od 0,35 mm do 0,7 mm).
Czasami wspomagam się drutem nawojowym o średnicy 0,25 mm - do podwiązania czegoś albo pogrubienia pnia. Dlaczego akurat nawojowym? Bo mam go sporo i był w takiej cenie, że po prostu nie szkoda mi go zużywać.
Z narzędzi tak naprawdę potrzebne jest tylko jedno (nie licząc palców ) - coś do obcinania drutu. U mnie akurat takie:
Nie wiem, jak to się fachowo nazywa (obcęgi? nożyce do drutu? nieważne - jak zwał, tak zwał).
Moje sosny mają około 20 cm. Obcinam więc drut florystyczny tak, aby uzyskać odcinek o długości 25 cm. Dodatkowe 5 cm posłuży do mocowania w podłożu.
Następnie obcinam kawałek cieńszego drutu (na zdjęciu akurat 0,5 mm). Tutaj długość zależy od tego, ile gałęzi ma mieć drzewko. Ja tnę około 30 cm - jeśli zabraknie, docinam kolejny kawałek, a jeśli coś zostanie, formuję z pozostałości ułamane gałęzie w niższych partiach drzewa. Nawijanie zaczynam od czubka. Najpierw kilka nawinięć wokół „pnia” i robię pętelkę z drutu. Potem 5-10 nawinięć na pień i znów pętelka. Pętelki mają różną wielkość - w zależności od tego, gdzie sosna rośnie (pomiędzy innymi drzewami, na skraju lasu, samotnie itd.). Zwykle są wielkości jaka wychodzi z nawinięcia na 2-3 moje palce. Gdy zrobię ich tyle, ile potrzeba, każdą z nich obkręcam, formując gałąź - od 5 do nawet 30 obrotów (w zależności od tego, jak długa ma być).
Powinno wyjść coś takiego:
Tutaj na tle maty, żeby było widać wymiary:
Na koniec nawijam drut, który został mi z gałęzi do dołu pnia. Gdzie nie gdzie dodaję pozostałości po ułamanych gałęziach.
Nie minęła chwila i już mam kilka drzewek.
Na tym etapie nie przecinam jeszcze drutu na gałęziach. Przyjdzie na to czas. Nie przejmuję się też ułożeniem samych gałęzi - to będę robił po stworzeniu imitacji kory i dodaniu mniejszych gałęzi (z trawy elektrostatycznej).
I to by było na tyle jeżeli chodzi o druciarstwo.
CDN
Dzisiaj opowiem trochę o zamianie skręconych drutów w coś co będzie przypominać pień i gałęzie.
Z narzędzi będą potrzebne:
- pędzel (najlepiej z krótkim włosiem albo stary i przycięty)
- miska
a z materiałów:
- klej - u mnie Mod Podge bo akurat mam końcówkę ale na ewentualne pytanie "czy może być wikol" odpowiem: tak, jeszcze jak!
- drobny piasek - mój z lasu przesiany przez sitko albo pończochę (już nie pamiętam)
- kawałki grubszego papieru woskowanego/śliskiego (okładka magazynu lub coś podobnego)
Pierwsze co robię to nabijam dół drzewka na kawałki papieru. Robię to po to aby klej nie spływał poniżej miejsca gdzie zacznie się nasz pień.
Następnie pędzel maczam w kleju i smaruję kawałek pnia (kilka cm). Można od razu posmarować cały pień ale wtedy często jego nadmiar zbiera się w niektórych miejscach i później trzeba go usuwać.
Taki posmarowany klejem pień posypuję piaskiem nad miską (żeby to co się nie przyklei odzyskać).
Podobnie robię z gałęziami w miejscach skręcania. Tam gdzie nie były skręcane zostawiam drut.
Kawałek po kawałku i pień powinien wyglądać mniej więcej tak:
Wspominałem, że klej lubi zbierać się w niektórych miejscach gdy za długo nie posypiemy go piaskiem.
Takie bąble usuwamy pędzlem i ponownie posypujemy piaskiem.
Po wyschnięciu pień prezentuje się tak:
Jeżeli tworzę drzewo, które nie będzie dobrze widoczne (np. rośnie w głębi lasu) to na tym można poprzestać. Jeżeli jednak pień ma być dopieszczony to jest jeszcze jedna rzecz, którą można zrobić, ale o tym opowiem w kolejnym poście.
Wyciskam trochę kitu do drewna. Nakładam go pędzlem na pień (jego dolną część) w miarę równomiernie. Może być nałożony z nadmiarem. Teraz drapakiem z drutów 0,25mm delikatnie "rzeźbię" w kicie tak aby efekt był mniej więcej taki:
Czasami wspomagam się szczotką drucianą ale to sporadycznie.
Po wyschnięciu, przesuwam palcami po pniu tak aby nadmiar kitu, który się słabo trzyma odpadł. Otrzymuję coś zbliżonego do:
I na ten moment to tyle. Do tematu faktury pnia wracam dopiero podczas malowania.
Co jest potrzebne?
- pędzel (tym razem nie obcięty i z dłuższym, delikatnym włosiem)
- miska
- "klej" (tak, wiem, że to nie jest klej ale ja używam tego akurat do klejenia więc tak będę to nazywał; podpatrzyłem to od Boomer Diorama na Youtube - kanał polecam)
- obcęgi / coś do cięcia drutu
- nożyczki
- trawa elektrostatyczne (10-12 mm, kolor dowolny)
Pędzel maczam w "kleju" i smaruję nim druciane gałęzie i czubek drzewa.
Nad miską posypuję drzewko trawą elektrostatyczną. Nie używam elektrosadzarki choć pewnie można by. Moim zdaniem jest to zbędne w przypadku imitowania mniejszych gałęzi sosny.
Czekam aż "klej" trochę przeschnie a następnie delikatnie smaruję nim już przyklejoną trawę elektrostatyczna.
Następnie kolejne posypanie trawą.
Teraz pora na dłuższe czekanie - aż "klej" wyschnie (kilka godzina). Po tym czasie "czochram" trawę palcami tak, żeby odpadło to co ma odpaść (a nie jest tego wiele). Teraz w ruch idą obcęgi, którymi rozcinam pętle i jeżeli trzeba to skracam gałęzie. Trawę też można przyciąć (nożyczkami) jeżeli jest jej gdzieś za dużo. Jeżeli ktoś jest zwolennikiem podejścia "zero waste" to z resztek po przycince można zrobić krzaki / zarośla.
Teraz jest najlepszy moment na uformowanie drzewka poprzez odpowiednie powyginanie gałęzi.
Miałem nie zapomnieć i oczywiście zapomniałem wspomnieć czemu nie używam kleju w sprayu. Otóż problemem jest aplikacja. Psikanie nie jest precyzyjne i zawsze kończy się tym, że klej znajdzie się nie tylko tam gdzie powinien ale też np. na pniu, przez co trawa się tam przyklei. Podobny problem będzie z zazielenianie ma po pomalowaniu. Klej w sprayu znów trafi nie tam gdzie powinien i posypką z gąbki przyklei się np. do pnia.
Co jest potrzebne?
- pędzel (tym razem nie obcięty i z dłuższym, delikatnym włosiem)
- miska
- "klej" (tak, wiem, że to nie jest klej ale ja używam tego akurat do klejenia więc tak będę to nazywał; podpatrzyłem to od Boomer Diorama na Youtube - kanał polecam)
- obcęgi / coś do cięcia drutu
- nożyczki Zobacz załącznik 1175827
- trawa elektrostatyczne (10-12 mm, kolor dowolny) Zobacz załącznik 1175825
Nad miską posypuję drzewko trawą elektrostatyczną. Nie używam elektrosadzarki choć pewnie można by. Moim zdaniem jest to zbędne w przypadku imitowania mniejszych gałęzi sosny. Zobacz załącznik 1175822Zobacz załącznik 1175821
Czekam aż "klej" trochę przeschnie a następnie delikatnie smaruję nim już przyklejoną trawę elektrostatyczna. Zobacz załącznik 1175819
Teraz pora na dłuższe czekanie - aż "klej" wyschnie (kilka godzina). Po tym czasie "czochram" trawę palcami tak, żeby odpadło to co ma odpaść (a nie jest tego wiele). Teraz w ruch idą obcęgi, którymi rozcinam pętle i jeżeli trzeba to skracam gałęzie. Trawę też można przyciąć (nożyczkami) jeżeli jest jej gdzieś za dużo. Jeżeli ktoś jest zwolennikiem podejścia "zero waste" to z resztek po przycince można zrobić krzaki / zarośla. Zobacz załącznik 1175817
Teraz jest najlepszy moment na uformowanie drzewka poprzez odpowiednie powyginanie gałęzi. Zobacz załącznik 1175818
Moim zdaniem coś tu nie 'pykło'. Korona nawet spoko, ale (wydaje mi się) za długie te igiełki, choć pewnie z odległości jakoś to nawet wygląda. Docenić jednak należy, że się starasz. Sosna jest dość trudna do zrobienia w modelu. Renomowanej firmie MBR tak wyszła: