• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja Realistyczne zestawianie modelowych pociągów pasażerskich z epoki IV i V

qwertas

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.230 58 2
Za starej, dobrej kolei np. pociągi w relacji Gdynia Gł. - Bydgoszcz Gł. obsługiwały tylko składy piętrowe w obu kierunkach. Jak pamiętam to zawsze w dodatku 2B trzymano się zasady aby pociągi w danej relacji obsługiwał ten sam skład wagonowy...
Niezły z Kolegi żartowniś. Która to kolej była niby dobra. Bo z pewnością nie było to PKP.
Co do samych składów - z pewnością nie było żadnego problemy, by te marne DWIE i PÓŁ pary pociągów na dobę, zestawiać z Bip, których wszędzie stało na pęczki (bo za tamtych czasów, dobowe obiegi wielu składów wynosiły nawet tylko kilkadziesiąt kilometrów). Pociągów, które 181 km pokonywały w czasie ok 5 godzin...
Oczywiście mowa o trasie przez Kościerzynę. Na trasie przez Tczew zazwyczaj się kiblowało.
 

Bolutek

Znany użytkownik
Reakcje
1.984 422 7
z pewnością nie było to PKP
A co to było???
Tak już na marginesie - przez Kościerzynę kursowały 3 pary pociągów, ponadto "Bipy" obsługiwały /przynajmniej do roku 2006/ niemal wszystkie połączenia w obrębie byłej Północnej DOKP, ale coraz więcej z nich było odstawionych z powodu usterek i normalnego "zestarzenia" się. "Reforma" kolei po 2005 roku je dobiła...
 

qwertas

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.230 58 2
PKP można określić na wiele sposobów, ale całą pewnością nie była "dobrą koleją".
Bipy nie dobiła reforma kolei, ale ich wiek. A gdyby PKP była rzeczywiście dobrą koleją, to wycofałaby je z eksploatacji dużo, dużo wcześniej - na początku lat '90tych - tak jak koleje niemieckie czy czeskie.
A rzeczywistość była taka, że ich koniec nastał niestety dużo później, bo ok 2012 roku. Może dla kilku mikoli to były "kultowe" pojazdy, ale dla zwykłego śmiertelnika były to przeklęte starocie. Kto tylko mógł i miał możliwość uciekał od kolei, jej smrodu, brudu, bałaganu, kilkugodzinnych dziur w rozkładach, braku skomunikowań i starego, rozklekotanego taboru.
 

robertkroma

Znany użytkownik
Reakcje
2.156 49 4
PKP można określić na wiele sposobów, ale całą pewnością nie była "dobrą koleją".
Bipy nie dobiła reforma kolei, ale ich wiek. A gdyby PKP była rzeczywiście dobrą koleją, to wycofałaby je z eksploatacji dużo, dużo wcześniej - na początku lat '90tych - tak jak koleje niemieckie czy czeskie.
A rzeczywistość była taka, że ich koniec nastał niestety dużo później, bo ok 2012 roku. Może dla kilku mikoli to były "kultowe" pojazdy, ale dla zwykłego śmiertelnika były to przeklęte starocie. Kto tylko mógł i miał możliwość uciekał od kolei, jej smrodu, brudu, bałaganu, kilkugodzinnych dziur w rozkładach, braku skomunikowań i starego, rozklekotanego taboru.
Nie zgodzę się z tym. To są subiektywne odczucia. Ja w latach końca 80 i pierwszą połowę lat 90-przejeździłem ponad pół Polski i nie narzekam. Może i za czysto nie było (ale czy był jakiś syf), ale to była wina PKP czy podróżnych śmiecących w wagonach?
 

qwertas

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.230 58 2
Odpowiem króciutko. Brud, brak wody, papieru, żarówek to nie tylko podróżni. W 1990 roku PKP miało wagonów pasażerskich w ilościach o których dzisiaj moglibyśmy pomarzyć. A jak Kolega popatrzy w rozkłady jazdy z lat 1980 - 1990 pociągów dalekobieżnych (zwłaszcza dziennych) praktycznie nie było (2 połączenia dalekobieżne z wielkich miast jak Bydgoszcz, Toruń, Rzezów, Wrocław z Warszawą w ciągu całego dnia - nie można nazwać dobrą koleją). A wtedy praktycznie nikt nie miał aut więc popyt na kolej był gigantyczny. I nie wiem co to za wygoda, stać kilka godzin w zapchanej rzeźni (nazwa z nikąd się nie wzięła). Albo przejazd z Gdańska do Gdyni, by tam "spróbować" wsiąść do pociągu jadącego na południe Polski, bo w Gdańsku byłoby to już praktycznie niemożliwe). Albo czekać pół dnia na pociąg nawet na wielkich stacjach jak Poznań, bo na wielu liniach kursowało po 4-5 par pociągów na całą dobę....
Dodam jeszcze beznadziejne rozkłady, często układane pod samych kolejarzy. Cała Polska zmieniła godziny pracy biurowej z 7-15 na 8-16, ale o ile na 8 można było dojechać, to po 16 wrócić zazwyczaj nie było czym. Gdyby nie samorządowe koleje nic by się tu nie zmieniło...
 

robertkroma

Znany użytkownik
Reakcje
2.156 49 4
Ja pamiętam jak pisałem przełom lat 80/90-tych takt co dwie godziny z Katowic na Wrocław i podobnie z Wrocławia na Poznań. Na Warszawę rano 3 ex Lech, Lubuszanin i Chrobry, następnie pospiechy w tym Ost-West jakiś Portowiec, powrotnie podobnie. Owszem w Warszawie na Śląsk jakaś dziura była od 10 do 14 ale nie narzekam i mile to wspominam. Nigdy się nie dogodzi, że non stop miały by być połączenia, bo to uwarunkowane jest ruchem i potokiem podróżnych, ale żeby to nazywać nie była "dobrą koleją" i że był w nich brud itp?
 

qwertas

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.230 58 2
Muszę Kolegę sprotsować.
1988/1989 - rozkład z Poznania do Wrocławia odjazdy pociągów pospiesznych za dnia: 6:50, 7:05, 16:45, 18:45 (z czego dwa to pociągi nocne).
plus osobowe (minum 3 godziny jazdy) 5:05, 8:10, 9:55, 12:05, 14:25, 15:55, 17:35, 18:25, 20:15
Taktu żadnego nie ma
Katowice-Wrocław (ciut lepiej): 6:48, 9:13, 10:48, 12:25, 14:48, 17:46, 17:53, 18:48
Wrocław - Łódź-Warszawa: 5:09, 5:37, 14:25, 17:40
Kraków/Katowice - Szczecin (brak dziennych pociągów - tylko 1 latem)
Kraków - Poznań - 1 pociąg dzienny na dobę
Przemyśl - Poznań - brak
Lublin - Wrocław - (1 kursujący kilka dni w ciągu roku)
Poznań - Trójmiasto - 3 pociągi
Wrocław - Trójmiasto - 1 pociąg (teraz są co 2 godziny i ciągle za mało - a jakby nie patrzeć, w tamtych latach nikt nie miał aut)
Wrocław - Toruń/Olsztyn - 1 pociąg osobowy (470 km w 10,5 h)
Gdańsk - Słupsk - Koszalin - Szczecin - 1 pociąg za dnia
Warszawa - Kraków (p. CMK): 6:15, 6:35, 9:20 16:25 17:45 19:35
Warszawa - Kraków (p.Kielce): 5:45, 15:45

Nie brakowało ani maszynistów, ani taboru, ani popytu. To "kulejarze" sami decydowali o rozkładzie, układali go byle jak i pod siebie (mam nadzieję, że komuś zechce się wreszcie o tym napisać).
Ok 1999 roku w niedzielę wracałem do Poznania na studia pociągiem wieczornym (Wolsztyna ok 19:30), który zawsze był bezpośredni, ale jakiejść mega mądrej głowie przyszedł pomysł, by go rozdzielić na dwa - w Grodzisku trzebya się było przesiąść.... Trwało to bodajże 2 lata. Oba pociągi bardzo często jechały bez ani jednej działającej świetlówki i zazwyczaj w Wolsztynie pociąg był pełen...

Ok 1999 roku w raporcie rocznym PKP (pięknym wydawnictwie z grubego, kredowego papieru), struktura wykształcenia pracowników była następujaca
wyższe - ~ 5%
średnie - ~ 20 %
podstawowe - 40%
pozostałe - ~ 35%
Co znaczy pozostałe - nie trzeba nikomu tłumaczyć...
Rozumiem, że państwo naszej kolei nie rozpieszczało. Ale podobnie były traktowane koleje NRD, Czechosłowacji czy Węgier. Ale nigdzie tam nie było tak złej organizacji jak u nas.

Sorry za oftop, ale idealizowanie PKP (zwłaszcza okresu 1975-2010) to bardzo zły pomysł.
 

Bolutek

Znany użytkownik
Reakcje
1.984 422 7
Dziś rozkład jazdy jest jednym wielkim cyrkiem i można sobie zaplanować np. realistyczne zestawienie pociągu z Gdyni do Łodzi przez Bydgoszcz..., Poznań, Wrocław, Opole i Częstochowę:ROFL: który zacznie kursować od grudnia. Z resztą takich "kwiatków" jest więcej. Pociągi z cyklu "Tour de Pologne"...
 

qwertas

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.230 58 2
Po pierwsze, takie pociągi to wyjątki kursujące w pojedyncze dni roku, albo w okresach szczytów przewozowych (np w piątki czy niedziele w wakacje). I nie mają za zadanie połączenia Gdyni z Bydgoszczą przez całą Polskę ale stanowią dodatkowe poźnowieczorne połączenie Wrocławia z Częstochową, Częstochowy z Łodzią i Bydgoszczą i Łodzi z Bydgoszczą. Świadczy to tylko dużo lepszym wykorzystaniu taboru i odpowiedzi na popyt. Czytaj - świadczy o powiewie młodości w centrali PKP IC i zerwaniu ze starymi, skostniałymi peerelowskimi nawykami.
Ale nawet gdyby taki pociąg kursował, to dlaczego on Koledze @Bolutek przeszkadza?
Chyba, że chodzi o powspominanie, że kiedyś to było dobrze.
Właśnie o to chodzi, że nie było.
 

robertkroma

Znany użytkownik
Reakcje
2.156 49 4
Polemika zbyteczna pisząc o PKP z lat 1975-2010 - czyli pisanie o niczym, bo tak porównywać nie można. Ja pisałem wyraźnie koniec lat 80-tych i początek lat 90-tych. Źle nie było, jeździłem do Warszawy, na Śląsk i przez Wrocław i Warszawę, i nie narzekam. Każdy ma swoje odczucie i tyle.
 

Bolutek

Znany użytkownik
Reakcje
1.984 422 7
Po pierwsze, takie pociągi to wyjątki kursujące w pojedyncze dni roku, albo w okresach szczytów przewozowych (np w piątki czy niedziele w wakacje). I nie mają za zadanie połączenia Gdyni z Bydgoszczą przez całą Polskę ale stanowią dodatkowe poźnowieczorne połączenie Wrocławia z Częstochową, Częstochowy z Łodzią i Bydgoszczą i Łodzi z Bydgoszczą. Świadczy to tylko dużo lepszym wykorzystaniu taboru i odpowiedzi na popyt. Czytaj - świadczy o powiewie młodości w centrali PKP IC i zerwaniu ze starymi, skostniałymi peerelowskimi nawykami.
Ale nawet gdyby taki pociąg kursował, to dlaczego on Koledze @Bolutek przeszkadza?
Chyba, że chodzi o powspominanie, że kiedyś to było dobrze.
Właśnie o to chodzi, że nie było.
Zacny Kolego - gdybyś spojrzał w rozkład jazdy to wiedziałbyś, że są to pociągi stałego kursowania, nie "świąteczne". Jeżeli za normalne traktuje się kursowanie pociągi z Gdyni do Przemyśla przez Poznań, Wrocław i Kraków - to gratuluję poczucia humoru. Na dodatek - obecny nocny "Baltic Ex" z Gdyni do Pragi pojedzie przez Iławę oraz Toruń. Pewno bydgoszczanie deko się wkurzą...
Pomijam bzdurę w postaci IC ze Szczecina do Zakopanego przez Trójmiasto oraz Radom.
A na zakończenie - takie "nie peerelowskie" pociągi jadące dookoła dostarczają wielu atrakcji wsiadającym na trasie podróżnm w postaci braku wody w WC bo o luksusie papierowych ręczników nie pomnę. No i bezprzedziałowe "stodoły" w nocnych pociągach jako standard...
 

qwertas

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.230 58 2
A czy Kolega NAPRAWDĘ myśli, że w dobie internetowych wyszukiwarek, ktoś jedzie tymi pociągami w całej relacji?
Rozumiem, że może Kolega czepiać się pociągu Szczecin - Zakopane, przez Trójmiasto i Warszawę - ale to jednoroczny wypadek przy pracy - łączenie relacji. Choć nawet on ma sens - bo to jedyne bezpośrednie połącznie północnej Polski (Słupska, Koszalina, i Trójmiasta) z Radomie i Kielcami.


Odkąd relację Trójmiasto-Wrocław można pokonać w 4 godziny, nocny pociąg na tej trasie, zupełnie stracił sens. Można się o to kłócić, ale nocne pociągi w tak małym kraju jak Polska, gdzie duże miasta są stosunkowo blisko siebie a prędkości pociągów coraz wyższe przejdą i u nas w zapomnienie. Kolej austiacka, która tak hucznie celebruje połączenia NightJet ogłosiła właśnie likwidację takiego pociągu z Berlina do Paryża oraz zmniejszyła o 1/3 zamówienie na nowe składy NightJet zamówione w Siemensie i zamieniła je na składy RailJet (do jazdy dziennej)

Bezprzedziałowe wagony to przyszłość, czy się to komuś podoba czy nie. Ja sam przedziałów nie znoszę. Stodoły, jeżeli przedzieli się je na dwie, lub 3 części "półsciankami" ze szkła są moim zdaniem dużo przyjemniejsze. Ale to kwestia gustu.
Co do papieru i wody.... Wyjątki się zdażają. Ale za "starych" czasów, standardem był jednak brak i tego i tego. A również to, że większość podróży tylko nieliczni byli w stanie spędzić na siedząco... A jak Ci skomunikowany pociąg uciekl to na następny czekałeś kilka godzin albo i całą noc.
 

Remaj12

Znany użytkownik
Reakcje
5.854 170 19
Na dodatek - obecny nocny "Baltic Ex" z Gdyni do Pragi pojedzie przez Iławę oraz Toruń. Pewno bydgoszczanie deko się wkurzą...
Kolego... warto sprawdzić posiadane informacje, zanim poda się je dalej. Po pierwsze - między Gdynią i Pragą kursują 4 pary połączeń Baltic Express. Z tych 4 połączeń kursujących obecnie między Tczewem i Inowrocławiem wyłącznie przez Bydgoszcz, tylko 1 nocne połączenie zostanie przetrasowane i od nowego rozkładu jazdy 2025/2026 postoje między Tczewem, a Inowrocławiem będą następujące: Malbork - Prabuty - Iława Główna - Jabłonowo Pomorskie - Wąbrzeźno - Kowalewo Pomorskie - Toruń Wschodni - Toruń Miasto - Toruń Główny - Solec Kujawski - Bydgoszcz Wschód - Bydgoszcz Leśna - Bydgoszcz Główna, zatem mieszkańcy Bydgoszczy niczego nie tracą, wręcz przeciwnie, nie będę musieli udawać się na dworzec główny, ale będą mogli wsiąść do pociągu na dwóch innych stacjach.
 

Bolutek

Znany użytkownik
Reakcje
1.984 422 7
Kolego... warto sprawdzić posiadane informacje, zanim poda się je dalej. Po pierwsze - między Gdynią i Pragą kursują 4 pary połączeń Baltic Express. Z tych 4 połączeń kursujących obecnie między Tczewem i Inowrocławiem wyłącznie przez Bydgoszcz, tylko 1 nocne połączenie zostanie przetrasowane i od nowego rozkładu jazdy 2025/2026 postoje między Tczewem, a Inowrocławiem będą następujące: Malbork - Prabuty - Iława Główna - Jabłonowo Pomorskie - Wąbrzeźno - Kowalewo Pomorskie - Toruń Wschodni - Toruń Miasto - Toruń Główny - Solec Kujawski - Bydgoszcz Wschód - Bydgoszcz Leśna - Bydgoszcz Główna, zatem mieszkańcy Bydgoszczy niczego nie tracą, wręcz przeciwnie, nie będę musieli udawać się na dworzec główny, ale będą mogli wsiąść do pociągu na dwóch innych stacjach.
To jeszcze "lepiej" - myślałem, nie wgłębiając się w temat, że pociąg od Torunia pojedzie prosto na Inowrocław ale jednak "odwiedzi" Bydgoszcz. Solec Kujawski zyska połączenie międzynarodowe!!! Ponoć nocne przetrasowanie tego pociągu miało wynikać z kompromisu z Czechami odnośnie godzin odjazdów i przyjazdów do Trójmiasta, które obniżały atrakcyjność połączenia. Natomiast wciąż nie mogę pojąć dlaczego co roku rozkład PKP jest wywracany do góry nogami?...
 
Reakcje
2.928 583 107
Od dawien dawna chciałem skompletować skład z "podlinkowanych" poniżej zdjęć :

https://www.facebook.com/photo/?fbid=1901705529961536&set=a.267432303388875
https://wrphoto.eu/details.php?image_id=1158

Ostatnia edycja SU46 jest odpowiednim momentem aby do pomysłu powrócić.

Pamiętam jednak, że była już dyskusja na temat tych miętowych wagonów (nie jestem w stanie odnaleźć jej na forum) i ustalono, że jedyny ówczesny producent - BRAWA, wykonało model innego wariantu aniżeli wjeżdżający do Polski. Czy obecny model PIKO jest tym prawidłowym czy to to samo co Brawa i dalej nie ma odpowiedniego modelu ?

https://www.piko-shop.de/en/artikel...en-mintgruen-2.-klasse-db-ag-ep.-v-46153.html
https://www.piko-shop.de/en/artikel...mintgruen-1.-2.-klasse-db-ag-ep.-v-46154.html
 

SU45-034

Aktywny użytkownik
Reakcje
981 93 3
Od dawien dawna chciałem skompletować skład z "podlinkowanych" poniżej zdjęć :

https://www.facebook.com/photo/?fbid=1901705529961536&set=a.267432303388875
https://wrphoto.eu/details.php?image_id=1158

Ostatnia edycja SU46 jest odpowiednim momentem aby do pomysłu powrócić.

Pamiętam jednak, że była już dyskusja na temat tych miętowych wagonów (nie jestem w stanie odnaleźć jej na forum) i ustalono, że jedyny ówczesny producent - BRAWA, wykonało model innego wariantu aniżeli wjeżdżający do Polski. Czy obecny model PIKO jest tym prawidłowym czy to to samo co Brawa i dalej nie ma odpowiedniego modelu ?

https://www.piko-shop.de/en/artikel...en-mintgruen-2.-klasse-db-ag-ep.-v-46153.html
https://www.piko-shop.de/en/artikel...mintgruen-1.-2.-klasse-db-ag-ep.-v-46154.html
Powyższe wagony są jednonapięciowe dla systemu przemiennego 15 kV 16⅔Hz. Zawsze mnie zastanawiało, czy ten pociąg był sezonowy w okresie braku ogrzewania, czy jest jakiś szczegół, o którym nie wiem.
 

Podobne wątki