Maciek - coś niesamowitego ...
Myślałem ,że to Indie... tylko cholera nie ta zieleń i światło....

.
Z drugiej strony ma to targowisko swoisty klimat.... powinny być tam giełdy modelarskie

...
....Że też ,żadna tamtejsza, handlująca cholera stopy nie zakleszczyła w rozjeździe....

...., bo rower ktoś widzę wcisnął między szynę , a iglicę.( pierwsza , duża fotka...)..

Na trzeciej fotce z kolei, widać piękny "anglik" (zewnętrzny), w który jakiś kretyn wstawił słup suwnicy lub czegoś tam...( ciekawe od czego jest ten wspornik...)