Pewnie dlatego, że najlepiej ze wszystkich stonek się sprzedała i prawie każdy kolekcjoner ją ma w swoich zbiorach.
A tak zupełnie na marginesie, zastanawiam się skąd bierze się wśród (potencjalnych klientów) taka "troska" o to, czy "coś " się komuś sprzedało, czy się nie sprzedało?
Normalnie nie jest to zmartwieniem klienta. Jeśli ktoś chce coś mieć, to kupuje, jeśli nie chce, to oczywiście nie kupuje i tyle.
A może chodzi po prostu oto, że... im gorzej tym lepiej ?
Powyższy wpis zdaje się niestety potwierdzać to, co podejrzewam, a szkoda...