Na wstepie przeprosze za utrudnione czytanie - pisze na komputrze z zainstalowanym jezykiem niderlandzkim, wiec nie mam "polskich koncowek".
Tak, przepraszam wszystkich bardzo, myliłem się

- na zdjęciach z epoki widać pełne oznaczenie na wrocławskim moście. Kolorowe romby, oznaczone wysokości i szerokości. Są też kolorowe światła... no i przede wszystkim jest sporo latarń... radarowych
Najwazniejsze pytanie jakie nalezy sobie teraz zadac , czy w tamtych latach istnialo oznakowanie pod mostem na Regalicy, ktorym sie wzorujesz. Najlepiej zapytac kolejarzy i szyprow z okolic Szczecina, ktorzy pracowali w tamtych latach.
Pokazane zdjecia z Wroclawia, to zupelnie inna sytuacja, mala jednostka, plynaca w dzien na szlaku niskiej klasy. Szlaki zeglugowe nie posiadajace oznakowania mialy zakaz zeglugi w nocy i takie bylo rozwiazanie zeglugi przez dosc dlugi czas - wlasnie do czasu pojawienia sie radarow.
Nawet dzisiaj jezeli statek ma "mala"zaloge (np trzy osoby na jednostce 110 metrow) - moze plywac tylko 16 godzin na dobe. Na Renie jesli jakas jednostka jest na szlaku po godzinie 22, to policja wchodzi na poklad i sprawdza jaka jest obsada, jesli nie spelniaja wymogow do pracy w systemie B (24 godziny na dobe zeglugi) od razu dostaja mandat - niemaly.
Nie wiem, czy juz zostalo to wyjasnione na grupie srodladowej, bo widzac zdjecia wlasnie na tamtej grupie, postanowilem wejsc na forum.
Pod przeslami pod ktorymi jest uprawiana zegluga mamy tylko w osi toru wodnego zolty romb po obu stronach przesla umieszczony tak samo. Pod jednym przeslem jest jeden tor - tam nie ma pasow ruchu, zegluga jest uprawiana w osi toru wodnego, a przejscia pod mostami "dwukierunkowymi" wykonywane sa w jednym kierunku ruchu w jego osi (nauka sterowania polega na tym, aby najpierw dziob jednostki przeszedl pod zoltym rombem, a nastepnie otwor w dachu sterowki - czyli fotel szypra tez przeszedl dokladnie pod zoltym rombem - szczegolnie trudne w przypadku mostow polozonych na zakolu, przy wystepujacym silnym pradzie przeciwnym). Jednoczesnie pod przeslem mostu moze znajdowac sie jedna jednostka zeglugi (nie liczac jednostek rekreacyjnych, ale one maja sie trzymac blisko boku toru) - jednostka plynaca z naprzeciwka musi dostosowac swoja predkosc, aby umozliwic przejscie tej ktora jest pod mostem. Tu maja zastosowanie rozne przepisy. czesto na kilometr przed mostem jest znak (nie powiem jak wyglada - ja na razie od fizycznej roboty jestem), po minieciu ktorego, ma sie pierwszenstwo przejscia.
Sytuacja: ida dwa statki, jeden w gore rzeki z predkoscia 8km/h, znajduje sie kilometr od mostu - minal znak, a drugi statek idacy w dol rzeki z predkoscia 16km/h znajduje sie 1,5 km od mostu - musi zwolnic (albo nawet zatrzymac sie) i umozliwic przejscie wolniejszej jednostce (tutaj zadania o predkosci dwoch pojazdow z podstawowki nie maja zastosowania

)
TUTAJ PRAWIE NAKLAMALEM.
Chodzi mi o te przejscia tylko pod rombem i ze zawsze tylko z jednego kierunku.
Uzupelnienie powyzszego: Mosty z duzymi skrajniami na pewno zezwalaja na przechodzenie w dwoch kierunkach. Tylko nie jestem pewien czy wtedy jest ten romb w ogole zamontowany - tez przyjrze sie podczas jazdy.
Sa tez sytuacje w ktorych mamy zegluge pod trzema przeslami (wlasnie stoje 50 metrow od takiego mostu - nastepnym razem zrobie zdjecie, bo po mojej wachcie ruszamy) i np jak ja widze teraz przed soba od lewej przeslo z jednym rombem, srodkowe przeslo z jednym rombem, prawe przeslo z dwoma rombami. Statek idacy z przeciwnego kierunku widzi od lewej nastepujaco: poziome pasy (flaga Austrii), pojedynczy romb, pojedynczy romb. Czyli mamy dwa przesla dwukierunkowe i jedno jednokierunkowe.
Teraz przejde do sprawy zakazu cumowania. Zakaz cumowania pod mostami wystepuje wszedzie, poniewaz moze stwarzac zagrozenie dla zeglugi. Wyjatki, kiedy pod mostem prowadzone sa prace remontowe - wtedy sa montowane nowe znaki ze zwezona skrajnia pod mostem, a same pontony znajdujace sie pod przeslem sa odpowiednio oswietlone. Chociaz calkiem niedawno byl wypadek na Kanale Alberta, wlasnie pod mostem, gdzie byly ustawione pontony ze sprzetem, ktorys szyper nie patrzyl na obraz radaru, ani przez okna i uderzyl w zacumowane pontony - filmik na youtube jeszcze powinien byc.
Kolejna sprawa to reflektory radarowe. Bardzo prawdopodobne ze juz mogly byc w latach 80 na Regalicy, w koncu to juz szlak wyzszej klasy niz zaprezentowany w cytowanym na poczatku mojego wywodu wpisie. Statki srodladowe nie wiem od kiedy zaczely byc wyposazane w radary, niestety w mojej pracy mam kolege z wiekszym doswiadczeniem, jednak tak samo jak ja, jest on tym "co uciekl z morza, wiec nie mam sie jak tego dowiedziec. Reflektory - to nie znaczy ze swieca, to jest doslowne tlumaczenie od "reflect" - odbijac. Ale to juz zostalo wyjasnione, ze ich zadaniem jest odbijanie wiazki radaru, aby na ekranie obserwatora obiekt trudno dostrzegalny (maly jacht) byl wyraznie widoczny.
No dobra znalazłem coś ciekawego
Dlaczego to jest tylko z jednej strony?
Juz odpowiadam. Wymusila to konstrukcja mostu. Jak wiesz most na Regalicy mial na calej dlugosci po dwa przesla jednotorowe. Po wojnie jedno zostalo rozebrane, a czesci przesla zwodzonego z obydwoch zlozone i tworza dzialajacy do dzisiaj zabytek. Z tego powodu dwie strony mostu maja dwa zupenie inne wyglady na ekranie radaru. Z jednej strony widac przesla i podpory, pomiedzy ktore nalezy wplynac. Z drugiej strony obraz radaru bylby jedna prosta linia. Dlatego w miejscu podpor zamontowane sa reflektory, ktore maja za zadanie wyznaczyc skrajnie wewnatrz ktorej nalezy plynac. Chociaz jak sie dobrze przyjrzysz, to reflektory sa po obydwu stronach mostu, zarowno na przeslach pomiedzy ktorymi jest zegluga, jak i na oslonie pod przeslem zwodzonym.
W latach wczesno dziewięćdziesiątych na Zalewie Szczecińskim szlak wyznaczały boje i bakeny (niektóre były nawet podświetlane).
Zalew Szczecinski to juz morskie wody wewnetrzne - zupelnie inne przepisy.
Takie latarnie radarowe mają obecnie wszystkie jednostki pływające (na może za wyjątkiem śródlądowych).
Nieprawda. Jachty, kutry, lodzie rybackie maja obowiazek je nosic. Duze jednostki - zarowno morskie jak i srodladowe chyba nawet nie maja koniecznosci posiadania ich. Na statku morskim reflektory radarowe mozna znalesc w tratwach i lodziach ratunkowych.
3. Czy jeżeli dwa mosty o różnych prześwitach (część po prawej stronie obie stałe) powinny podawać prześwity dla siebie czy może dla niższego? Zakładam że jak ktoś płynie od strony większego prześwitu i zobaczy 5,5m to może się zdziwić że następny, który jest kilkanaście metrów dalej ma tylko 3m prześwitu. W stronę mostu zwodzonego już nie będzie miał jak przepłynąć.
Musze to zobaczyc, mam pare takich sytuacji na swojej regularnej trasie, gdzie sa dwa mosty o roznych przeswitach pod razd. Na pewno jak juz wejdzie sie pod przeslo zwodzone, to nalezy plynac ta sama strona. Z drugiego kierunku nalezy sie od razu kierowac pod przeslo gdzie wystepuje zwodzony most, bo nie ma mozliwosci sie zmiescic ze zwrotem.
Jeszcze jedna kwestia ktora moze ci pomoc. Okresl jaka jest klasa drogi srodladowej ktora odzwierciedlasz. Od tego zaleza minimalne wysokosci przeswitow, skrajnie oraz glebokosci na szlaku. Wysokosc 3 metry pod przeslem kolejowym i 5 metrow pod drogowym, to nie sa zbyt wysokiej klasy drogi (tak wiem, w Polsce nie ma drog wysokich klas). Plywam dosc czesto na Kanale Alberta i prowadzone sa prace podnoszenia wszystkich mostow do uzuskania minimalnego przeswitu 7,5 metra pod kazdym mostem - przy tej wysokosci wciaz wiele jednostek bedzie musialo skladac sterowke w trakcie przechodzenia pod mostami.