• Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Diorama DOKP WSCHODNIA - Mały fragment lokomotywowni Lublin 1987 rok

OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#21
Podobne ujęcie z drona z dzisiejszych czasów. Nie będę chciał zasłaniać żurawia i kanału modelem parowozu, więc prawdopodobnie docelowo ustawię go tutaj, gdzie na poniższym ujęciu stoi SU42:

lok.jpg


żródło: Lokomotywownia Lublin.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#22
Elewacja z przodu. Bardzo wczesny etap. Widoczne łączenie będzie niewidoczne bo z przodu elewacji umieszczone są takie jakby /nie wiem jak to nazwać/ wystające od ściany filary. Jeden z nich będzie właśnie tu gdzie widoczne łączenie. Jak pisałem z tym się trochę zejdzie bo oprócz tego co widać na zdjęciu będę musiał cegła po cegle zrobić łuki nad oknami, ozdobne wypusty (czy jak to nazwać) lecące wzdłuż elewacji, kraty w oknach, drzwi, rynny, fragmenty widocznej więźby dachu, rurociągi przy części elewacji i podtrzymujące je elementy, itd... będzie z tym "rzeźba"....

854226da-b5e1-435a-9498-fbd071698add.jpg


ba649266-711a-446f-baad-0e8184f83e64.jpg


Widoczna na zdjęciu ściana czołowa (modelowa) to karton grubości 3mm z naniesionym kartonem z fakturą cegły. Czuć na nim taką jakby grawerkę (nie jest to po prostu nadruk cegły), a wgłębienia mają kolor zaprawy. Produkt Woodland Scenic z tego co pamiętam. Cegła w miarę trzyma skalę choć mogłaby być jeszcze drobniejsza. Nic lepszego nie udało mi się znaleźć. Kupiłem też podobny produkt NOCH'a ale tam cegła nadaje się do H0, a nie TT.
 
Ostatnio edytowane:

t_domagalski

Znany użytkownik
Reakcje
1.920 27 9
#23
...z przodu elewacji umieszczone są takie jakby /nie wiem jak to nazwać/ wystające od ściany filary.
Pilastry.
...będę musiał cegła po cegle zrobić łuki nad oknami, ozdobne wypusty (czy jak to nazwać) lecące wzdłuż elewacji....
Nadproża i gzymsy.

Z niecierpliwością czekam na efekt końcowy. Patrząc na twoje wcześniejsze dokonania, taka "rzeźba" wychodzi ci bardzo dobrze. :)
Wesołych Świąt!
 
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#27
Ta ściana jest koszmarna ale jak się to mówi "robim co możem".

Wyrzeźbiłem na razie tyle. Widoczne dziury będą zaszpachlowane.

Na razie tyle. Okna to będzie lekki problem...

S1.jpg


S2.jpg
 
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#28
Co do okien... Okna generalnie w tym budynku to było coś takiego w oryginale:

db97da8e-46a7-4702-9363-295fa572a476.jpg


Ponieważ uparłem się, że nie będę korzystał z żadnych laserów bajerów, drukarek 3D itp... więc postanowiłem zabrać się do tego "po swojemu". Początkowo myślałem o kalkomanii, ale zleceniobiorca zażyczył sobie plików, a ja nie jestem w stanie tego narysować (nie mam programów typu CDR to primo, a po drugie trzeba by się nauczyć tego obsługiwać).

Wpadłem więc na taki staroświecki pomysł, że ramę wokół otworu okiennego wykonam z pasków kartonu ciętego na miarę i pomalowanego, a potem wkleję oszklenie PCV od środka z namalowaną markerem /cienkopisem transparentnym olejnym/ białą kratą. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie liczę na spektakularne efekty na miarę XXI wieku, ale przynajmniej będzie satysfakcja, że samemu 100% się coś stworzyło.

Pierwsze kroki:

624035398_2187204538482733_8925297371106148107_n.jpg


627375670_1265248482408037_6322513293223548731_n.jpg


Widoczne "zwieńczenia" tych słupów będą pomalowane. Na razie są surowe.
Pojawiły się tez drzwi (jeszcze bez okuć). Pierwsze będą uchylone. Co do ich koloru nie mam pewności czy w czasach PRL były niebieskie (jak teraz to widać tam będąc) więc kolor "wymyśliłem" sobie jasno sraczkowaty jeśli można tak to ująć. Niebieski trochę mi się gryzie z czerwoną cegłą.
Z lektury Świata Kolei (artykuł "Lokomotywownia Lublin, cz.1 - do 4" - (10/11/12//2018 oraz 1/2019) dowiedziałem się, że buduję fragment najstarszej hali lokomotywowni Lublin, która stoi po dziś dzień. We wspomnianej lekturze są świetne zdjęcia z początków XXw. na których dostrzegłem jeszcze kilka drobiazgów, jak np. to, że dach w pewnej części tego budynku został wymieniony. Dziś fragment poszycia ma oryginalną więźbę dachową, a inny fragment raczej już nie bo nie widać na tym fragmencie wystających krokwi jak to było w oryginale.

cdn...
 
Ostatnio edytowane:

t_domagalski

Znany użytkownik
Reakcje
1.920 27 9
#29
wkleję oszklenie PCV od środka z namalowaną markerem /cienkopisem transparentnym olejnym/ białą kratą...
Uzyskany w ten sposób efekt będzie nieciekawy, płaski...
Dawno temu, jak jeszcze nie było cięcia laserowego, a fototrawienie było drogie i trudno dostępne, to takie okna wykonywałem z.. nici krawieckiej. Zwilżoną rozcieńczonym Wikolem nitkę (żeby nie miała sterczących włókienek) nawijałem na prostokątną ramkę z kartonu w równych odstępach najpierw w pionie, a potem w poziomie. Potem tak powstałą kratę znowu lekko zwilżałem, żeby nitki posklejały się na skrzyżowaniach. Po wyschnięciu odcinałem kratę z ramki i wklejałem w okno.

Dzisiaj tę metodę dałoby się ulepszyć - np. użyć cienką żyłkę zamiast nici oraz cyjanoakrylu zamast Wikolu do sklejenia skrzyżowań. A do zrobienia oszklenia użyłbym np. ClearFix Humbrola. Możnaby wtedy pobawić się w odtworzenie powybijanych pojedynczych szybek.
 
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#30
Dawno temu, jak jeszcze nie było cięcia laserowego, a fototrawienie było drogie i trudno dostępne, to takie okna wykonywałem z.. nici krawieckiej. Zwilżoną rozcieńczonym Wikolem nitkę (żeby nie miała sterczących włókienek) nawijałem na prostokątną ramkę z kartonu w równych odstępach najpierw w pionie, a potem w poziomie. Potem tak powstałą kratę znowu lekko zwilżałem, żeby nitki posklejały się na skrzyżowaniach. Po wyschnięciu odcinałem kratę z ramki i wklejałem w okno.

Dzisiaj tę metodę dałoby się ulepszyć - np. użyć cienką żyłkę zamiast nici oraz cyjanoakrylu zamast Wikolu do sklejenia skrzyżowań. A do zrobienia oszklenia użyłbym np. ClearFix Humbrola. Możnaby wtedy pobawić się w odtworzenie powybijanych pojedynczych szybek.
Myślałem o nitkach. Spróbuję tego i tamtego sposobu i zobaczę co wyjdzie. Dzięki za odzew i podpowiedź. Pozdrawiam.
 
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#31
Pobawiłem się w podobne rzeczy. Mniej więcej założenie było takie /rysunek schematyczny/:

okna.jpg


Nici nasączone wikolem (i malowane na biało farbą Humbrol matową- nie miałem białej):

O1.jpg


Podstawa okna - 'modelarskie' PCV zabezpieczone obustronnie odklejaną folią - dobrze się je tnie (nie pęka):

OO.jpg


Powycinane na wymiar podstawy okien z pomalowanymi na biało ramkami:

O11.jpg


Docinanie "nici" udających ramki wewnątrz okien:

O3.jpg


"Zabawa" we wklejanie tego:

O2.jpg


Zalanie wykonanej "kratki" klejem ModPodge w celu uzyskania "szybek":

O4.jpg


Po rozp

rowadzeniu tego kleju:

O6.jpg


Fragment okna w zbliżeniu po wyschnięciu:

O7.jpg


Gdy reszta podosycha, wklejać to będę widoczną stroną "do widza" od wewnątrz ściany jak to pokazałem na grafice (pierwszy obrazek w tym wpisie).

Wiadomo, że nie są to wyrafinowane najnowsze techniki wykonywania takich rzeczy, ale chciałem spróbować zrobić to "po staremu", jak to się mówi z niczego, co nie wyklucza stosowania nowości w przyszłości. Pozostanie radość, że również ma się na karku wykonanie czegoś metodami chałupniczymi jak się to mówi :)

cdn...
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#32
Długo się z tym schodzi ale mimo braku czasu ciągnę kilka projektów... (ten w TT, jeden w H0 i jeden w 0 :) ).

Elewacja na miejscu, zamontowane drzwi, jedne uchylone. Przy styku ściany z gruntem trochę roślinności niskiej (trawa). Tył i boki będą szpachlowane i trzeba się w końcu przymierzyć do dachu, a na nim komin, wentylatory dachowe.... no i orynnowanie.

Mam wątpliwości co do widocznych rur na elewacji na zdjęciach oryginału "z teraz", tzn. czy nie zbudowano tego w latach 90-tych.... i czy nie zostawić tego tak jak jest.

8969e6d3-fb98-4f85-8246-e1cbb9a8144f.jpg
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#34
Pięknie to wygląda.... inspirujesz mnie ;) tylko nie wiem do czego ;)
Do roboty :)

Ja generalnie zupełnie nie jestem zainteresowany budowaniem modeli fantazyjnych, tzn, na zasadzie wymyślania rzeczywistości. Zawsze staram się szukać inspiracji w prawdziwym terenie i z reguły w swojej okolicy by w modelu odtworzyć choćby wycinek takiej realnej rzeczywistości, najlepiej z epoki IVc. Zabawa jest o tyle fajna, że często trzeba szukać zdjęć, wysilić wyobraźnię, by pokazać to w miarę realny sposób (na ile potrafię) i w miarę zgodnie z tym co było. Potem zostaje kawałek dioramy z tym, czego czasem już nie ma, a pozostało u nas, w gablocie :) Rzeczywistość wokół nas szybko się zmienia ostatnio, na tyle szybko, że czasem nie ma skąd czerpać danych by odtwarzać to w modelu (jak do niedawna np. z terenu). Ja w swojej kolekcji mam już kilka dioram z obiektami, które miałem przyjemność osobiście mierzyć i "zdjąć" ich dokumentację zanim zniknęły /już ich nie ma/.

Może do tego cię to zainspirowało? Pozdrawiam. Powodzenia.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#35
Dach już przykleiłem. Zdjęcia wrzucę wkrótce, jednak żałuję, że wcześniej nie wykonałem więźby dachowej (chodzi o jej widoczną część pod wystającym poza ścianę fragmencie dachu). Teraz podklejenie tego pod zainstalowany już dach to ekwilibrystyka z uwagi na skos dachu i dostęp od powierzchni dioramy). Kombinuję.

Chodzi o to:

wiezba.jpg


Pozostaje "zabawa" we wklejanie fragmentów tej więźby w odpowiednie miejsca:

zab.jpg


Z uwagi na utrudniony dostęp i konieczność dostępnego uchwytu dla trzymania tego pensetą, "deseczki" te muszą być dłuższe, wklejone, a po wyschnięciu docięte na odpowiednią długość. Owo docięcie też jest ryzykowne, bo wydaje mi się, że będzie wymagało bardzo ostrego narzędzia by tego nie oderwać podczas tego cięcia. Myślę by zrobić to albo nową, ostrą żyletką, albo jakimiś ostrymi obcinaczkami w tym stylu:

1774430623826.png


Bardziej stawiam na żyletkę. Przykleiłem na próbę jedną sztukę i zobaczę jak pójdzie.
 
Ostatnio edytowane:

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.337 47 3
#36
Coś za bardzo kombinujesz. Zrób sobie szablon z tekturki (prostokąt o odpowiednich wymiarach), który ustali odstęp krokwi i zapewni ich prostopadłość do ściany, a przycięte na długość krokwie przyklejaj pomagając sobie lustereczkiem położonym przy ścianie budynku tak, żebyś widział okap od spodu.
 
OP
OP
garou

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.056 483 99
#37
Myślałem o tym, ale nie chcę podklejać dodatkowego kartonu z tekturki z naklejonymi elementami więźby do niego (jak mniemam o to ci chodzi), bądź dodatkowego szablonu, bo pogrubi to dach za bardzo, który i tak z uwagi na użytą płytkę Auhagena 52431 (blacha falista) już ma swoją grubość...

Grubość wspomnianej płytki zmusza, by jednak w następnych tego typu dachach inaczej to wykonywać, ale tu idąc na łatwiznę wykorzystałem już gotową płytkę z tworzywa, gdyż chcąc wykonać elementy dachówki oddzielnie wiązało by się to z katorżniczą robotą odbijania w metalu jakieś 320 elementów dachówek o rozmiarach mniej więcej 1x0,9cm każda i naklejania tego na zakładkę. Dałem sobie z tym na wstrzymanie w tym projekcie.

1774435524425.png


Auhagen reklamuje swoją płytkę jako do dwóch skal, więc wiadomo, że jest kompromis. Myślałem też o Kibri 34143 ale nie wiem jak to wygląda na żywo i znając Kibri może być nie tak drobna fala jak na tym Auhagenie.

Do dachu na tej dioramie musiałem wykorzystać dwie płytki Auhagena. Mimo wszystko dzięki za uwagi (y)
 
Ostatnio edytowane:

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.337 47 3
#38
Nie zrozumiałeś mnie. Załączam rysunek - widok od spodu dachu.

1774451280193.png


Robisz tak:
1. Obliczasz ile krokwi ma być i w jakim odstępie.
2. Na tej podstawie, znając grubość pojedynczej krokwi, obliczasz szerokość tekturki startowej różowej nr1 i tekturki roboczej zielonej nr 2. Obie muszą być prostokątami.
3. Przystawiasz do lewej krawędzi okapu tekturkę startową, dosuwasz ją do ściany. To zapewni prostopadłość montażu krokwi.
4. Przyklejasz krokiew zaznaczoną na niebiesko. Klej musi związać, więc albo trzymasz to przez godzinkę ;) albo jakoś mocujesz na czas klejenia.
5. Przystawiasz do już przyklejonej krokwi tekturkę roboczą, dosuwasz ją do ściany.
6. Skaczesz do punktu 4 aż przykleisz wszystkie krokwie.

Tyle! Dwie skrojone na wymiar tekturki grubości np. 3mm i lecisz, tzn. "manewrujesz" tekturkami. Nie przyklejasz ich, bo po co?
Postępując wg. mojego opisu oczywiście w żaden sposób nie pogrubiasz dachu.
 

kolighyt

Znany użytkownik
Reakcje
967 5 0
#39
Nie zrozumiałeś mnie. Załączam rysunek - widok od spodu dachu.

Zobacz załącznik 1178128

Robisz tak:
1. Obliczasz ile krokwi ma być i w jakim odstępie.
2. Na tej podstawie, znając grubość pojedynczej krokwi, obliczasz szerokość tekturki startowej różowej nr1 i tekturki roboczej zielonej nr 2. Obie muszą być prostokątami.
3. Przystawiasz do lewej krawędzi okapu tekturkę startową, dosuwasz ją do ściany. To zapewni prostopadłość montażu krokwi.
4. Przyklejasz krokiew zaznaczoną na niebiesko. Klej musi związać, więc albo trzymasz to przez godzinkę ;) albo jakoś mocujesz na czas klejenia.
5. Przystawiasz do już przyklejonej krokwi tekturkę roboczą, dosuwasz ją do ściany.
6. Skaczesz do punktu 4 aż przykleisz wszystkie krokwie.

Tyle! Dwie skrojone na wymiar tekturki grubości np. 3mm i lecisz, tzn. "manewrujesz" tekturkami. Nie przyklejasz ich, bo po co?
Postępując wg. mojego opisu oczywiście w żaden sposób nie pogrubiasz dachu.
Pomysł w teorii jest dobry, ale znając życie, drobne błędy się zsumują i na końcu braknie dachu :) Lepiej zaznaczyć gdzie mają być krokwie odmierzając od linijki i tej tekturki nr 2 użyć tylko jako ekierki do uzyskania kąta z grubsza prostego. Zresztą w rzeczywistości krokwie też nie są idealnie proste i montowane co do milimetra, drewno się krzywi z wiekiem itd.
 

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.337 47 3
#40
Nie ma sprawy, może być i w ten sposób. Chciałem pokazać ideę, jak to zrobić równo i bez docinania krokwi dopiero po ich przyklejeniu.