Aby to uzyskać coś musi hamować, przytrzymywać parowóz. Jeśli koła napędowe zaczynają przyspieszać i ślizgać się, coś musi zrównoważyć tą siłę zachowując prędkość parowozu. Podejrzewam, że może też być zamontowany jakiś mechanizm hamujący, albo prędzej napęd w tendrze z gumkami, który utrzymuje stałą prędkość przyspieszania, a koła wiązane w parowozie zostają chwilowo "przyspieszane" osobnym silnikiem.
Tak ciut dywaguję, ale nie widzę innego rozwiązania prowadzącego do takiego fajnego efektu.
Widać na filmie, że jest to zrobione bardzo dobrze. Nic nie szarpie, płynnie przyspiesza.

EDIT>
Wkleję tu film, bo nie każdy ma dostęp do zakichanej twarzoksiążki.