Ja mam pomysł, zrób album z kalkomaniami. Kilka stron kalkomani na parowozy, elektrowozy, spalinówki, manewrówki, wagony osobowe, towarowe, historyczne, fikcyjne. Wtedy to pójdzie.
Mój ojciec zawsze chciał mieć kolekcję kalkomanii. Wcale nie chciał wykonywać tych modeli. Czasami człowieka cieszy sama możliwość wykonania czegoś. Tak było z Alegratką. Są, leżą, kiedyś kupię i tak kilka razy. I co? Nie ma.
Uważam, że taki album z róznymi kalkomaniami to jest świetny pomysł i na pewno się powiedzie. Tania impreza to nie jest, ale jak się nie ma skąd kupić, to się zaczyna problem.