Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Pytanie co fakt istnienia, bądź nie istnienia fragmentów kończyn dolnych w figurkach w modelu EN57 od PIKO wnosi do wartościowania odbioru modelu z zainstalowanymi figurkami jako całości dla oglądającego model z zewnątrz? Ja tam doceniam każdego, kto mimo problemów próbuje urealnić pociąg, nawet jeśli trzeba iść na kompromisy i obcinać nogi w figurkach.
Pytanie co fakt istnienia, bądź nie istnienia fragmentów kończyn dolnych w figurkach w modelu EN57 od PIKO wnosi do wartościowania odbioru modelu z zainstalowanymi figurkami jako całości dla oglądającego model z zewnątrz?
OK, ale nie zmienia to kwestii poruszonej w moim zapytaniu:
Co fakt istnienia, bądź nie istnienia fragmentów kończyn dolnych w figurkach w modelu xxxxx wnosi do wartościowania odbioru modelu z zainstalowanymi figurkami jako całości dla oglądającego model z zewnątrz?
Rozwiązanie waszych problemów z amputacją bądź nie nóg u podróżnych umieszczonych w wagonach jest proste.
Figurka (H0) w stanie siedzącym ma ok. 18,88 mm wysokości, przeliczając to na skalę 1:1 wyjdzie, że człowiek w pozycji siedzącej ma 164,2 cm. Można sobie usiąść na krzesełku i się zmierzyć i wyjdzie Wam czy przeskalowane są figurki czy siedzenia (odległość krawędzi siedziska od podłogi) w modelu.
Niektórzy stosują dla H0 figurki od TT-ki - ponoć wygląda to lepiej. (Tylko czy jest to na tyle istotne wpatrując się w nich jak tam sobie siedzą ?)
Figurkom, które umieszczam w modelach, zawsze podcinam nóżki - wtedy mam pewność, że nie wysiądą z pociągu, a powietrza składami wozić nie lubię ... to jest nieekonomiczne!
Przenieśmy się na chwilę do lat 1980-1990, są wakacje, więc dokładnie jakieś 35-45 lat temu podróżowaliśmy (moje pokolenie) do miejsc związanych z wypoczynkiem takimi oto wagonami ...
Tym razem tylko waloryzacja bez pasażerów i firanek. Robo 222041 / 111As Gdynia
Przenieśmy się na chwilę do lat 1980-1990, są wakacje, więc dokładnie jakieś 35-45 lat temu podróżowaliśmy (moje pokolenie) do miejsc związanych z wypoczynkiem takimi oto wagonami ...
Ja jeździłem wagonami 108A, przeważnie do Kołobrzegu do ośrodka zakładowego. I pamiętam, że jako młoda osóbka spałem na półce bagażowej. Wypełnienie półki było plecione z jakiegoś grubego sznura i było strasznie niewygodne ...
Przenieśmy się na chwilę do lat 1980-1990, są wakacje, więc dokładnie jakieś 35-45 lat temu podróżowaliśmy (moje pokolenie) do miejsc związanych z wypoczynkiem takimi oto wagonami ...
Tym razem tylko waloryzacja bez pasażerów i firanek. Robo 222041 / 111As Gdynia Zobacz załącznik 1131391 Zobacz załącznik 1131392
Powoli zbliża się jesień, trzeba będzie wcześniej włączyć światełka...
Zwaloryzowany wagon 120A z kompletem pasażerów, firaneczkami, płytka od @Kamilb, montaż mój
Ta cysterna to nie jest 29R, aczkolwiek jest konstrukcyjnie podobna i w jakimś sensie z nią spokrewniona. Zasadnicza różnica to pojemność zbiornika 29R wynosi 48m³ a cysterny Uerdingen od Piko 63m³. Poza tym wagony te mają wózki innych typów.
Masowa instalacja oświetlenia wnętrza oraz sygnałów Pc5 w "ryflakach" (każdy wagon z końcówkami jak należy, oczywiście z obu stron). Płytki od @Kamilb.
Na stół operacyjny trafił pacjent z oderwanymi kończynami, niezbędna była szybka interwencja chirurgiczna ...
A tak na poważnie to zrealizowałem naprawę usterki w postaci wyłamanych zderzaków w wagonie Albert-Modell.
Do wyboru były 2 rodzaje wykonane w technologii:
1) odlewu mosiężnego,
2) druku 3D (od Ostbahn).
Dokonałem dokładnych pomiarów przy pomocy suwmiarki:
- zderzak oryginalny w modelu - Ø 5,95 mm,
- zderzaki z odlewu mosiężnego - tutaj niespodzianka, każdy z 4 dostępnych różnił się średnicą: od Ø 4,90, Ø 4,95, Ø 5,0, Ø 5,1
- druk 3D Ø 5,70 mm.
Z uwagi na zbliżony wymiar do oryginału, zdecydowałem się na montaż zderzaków wykonanych w technologii 3D. Pomalowano podkładem, a następnie czarną farbą matową tamiya.
Otwory w belce rozwierciłem wiertłem Ø 1,9 mm, zastosowałem też mosiężne tarcze podzderzakowe (dawno temu nabyte u p. Kluby), aczkolwiek po montażu są one dla oka prawie niewidoczne.
Model odzyskał swój pierwotny wygląd, niby drobnostka, ale myślę, że właściciela ucieszy.
Wagony oczywiście doczekają się także waloryzacji.
Na warsztat trafiły 3 egzemplarze wagonów ROBO, na życzenie klienta dachy dwóch wagonów 2 klasy zostały przemalowane z koloru zielonkawej butelki na kolor szary, a następnie nałożono waloryzację. ROBO 222060
ROBO 222070
ROBO 211020
Do kompletu 3 szt. brakowało jeszcze jednej cemenciarki od Albert-Modell