Cześć,
dokończyłem i pomalowałem poszycie dachu. Ponieważ eternit był pomalowany szarym podkładem akrylowym, a okucia były zrobione z papieru barwionego w masie efekt był koszmarnie sterylny. Przystąpiłem więc od razu do brudzenia. No i teraz nie wiem, czy nie przeholowałem w drugą stronę. Jako wzór przyjąłem najstarsze zdjęcie jakie znalazłem (źródło z tego co pamiętam
https://www.facebook.com/stacjamecina/, autora nie zanotowałem):
Z tego co zauważyłem to dach od północnej strony jest znacznie brudniejszy (przynajmniej obecnie, zdjęcie moje):
Dlatego też zacząłem brudzenie od tej strony. I było to słuszne bo nałożyłem za dużo pasteli i musiałem je zmywać. Efekt jest obecnie taki:
Od południa pomazałem dach tylko lekko brudnym pędzlem i efekt jest chyba lepszy:
Fasada poddasza nie będzie brudzona bo nie była brudna
Jeszcze dwa zbliżenia na również utytłany komin:
Następnym etapem będzie przyklejenie dachu do ścian i mozolne klejenie kilkudziesięciu wystających belek stropowych
