• Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Model fabryczny PIKO - modele lokomotyw serii TKt48

BoGneR

Znany użytkownik
Reakcje
4.102 35 2

garou

Znany użytkownik
Reakcje
6.050 483 99
Ja tam bym na Warszawę i okolice raczej za szybko nie liczył. PIKO musi najpierw nasycić swoje oczko w głowie, czyli Śląsk i zachodnią Polskę;)
Oczywiście taka np. jedynka byłaby mile widziana, ale wątpię, żeby to nastąpiło w przeciągu najbliższych pięciu lat. Zobacz załącznik 1150611
Nie trzeba obrazków. Tutaj można znaleźć zdjęcie takiej TKt48-2 w parowozowni Warszawa Wschodnia (lata 1950-1952). Mam jednak wątpliwość czy PIKO wyda taką wersję, bo np. podcięcia skrzyń wodnych w okolicy silników parowych nie są chyba przewidziane w modelu PIKO. W każdym razie na wstępnej prezentacji 3D modelu tego nie było. Jest też kwestia innych drzwiczek do budki i innych detali.

Poniżej jest lista "warszawskich tekatek". Ostatnich kilka egzemplarzy uchowało się tam do około połowy lat 60-tych (1964), a potem to przenoszono gdzie indziej...

TKt48_Wawa.jpg
 
Ostatnio edytowane:

SP45-166

Aktywny użytkownik
Reakcje
974 41 3
A ile kolega @Artur ma lat, żeby pamiętać parowozy na linii Warszawa - Kutno? ;) Przypomnę, że odcinek z Warszawy do Błonia został zelektryfikowany w 1952 roku, do Sochaczewa w 1961, a do Kutna w 1962 roku, więc parowozów na trasie z Błonia (a tym bardziej z Warszawy) do Sochaczewa czy Kutna kolega Artura pamiętać nie może, chyba że ma co najmniej 65 lat. Nie mówiąc o tym, że Bip w okolicach Warszawy raczej w ogóle nie było. Ja mam parę lat więcej, a jedyne TKt48 jakie pamiętam z Warszawy, to te ciągnące pociągi ryflaków z Warszawy Gdańskiej w kierunku Nasielska w latach 60. XX wieku. Ale oczywiście ani numerów, ani nawet kolorów sobie nie przypominam...
Rzeczywiście, żeby świadomie pamiętać parowozy na linii Kutnowskiej to chyba trzebaby mieć obecnie około 80 lat :O
Ale mimo że co do meritum kol. Andrzej ma rację- Bipy raczej planowo nie obsługiwały WWK- tu był nacisk na EZT z powodu zelektryfikowania węzła, to jednak Bipy przez całe dziesięciolecia były obecne na Warszawskim węźle. Pruszków był głównym wykonawcą napraw okresowych zespołów Bipa/Bhp, stąd jako mieszkaniec Ursusa i osoba urodzona w latach 80tych doskonale pamiętam Bipy w ZNTK Pruszków jak i ich przejazdy w kier. Pruszkowa przez Ursus. To raz.
Dwa że od grudnia 2005 od str Radomia i Skarżyska przez około 1,5 roku trwał intensywny ruch wagonów piętrowych Bipa ze Skarżyskiej wagonowni- podnajem dla Kolei Mazowieckich. Początkowo jeden przyspieszony Radom i przyspieszone Skarżysko plus jeden osobowy do Skarżyska, potem od następnego rozkładu ponad połowa ruchu KM w kierunku Radomia/Skarżyska opierała się o zespoły Bhp/Bipa (chyba 7 czy 8 par!). I to było w czasach gdy w całej Polsce masowo skracano zespoły do dwóch skrajnych członów i zastępowano szynobusami- tu z wielką pompą kursowały 4Bhp lub 2x2Bhp, okresowo nawet trafiały się składy typu 4x 120A (bonanza)
No i słyszałem ze jeszcze w latach 90 (pewnie wcześniej też) przyjeżdżały niektóre pociągi z kierunku Radomskiego na Bipach na starą Główną. Chyba nawet gdzieś foto widziałem- ktoś potwierdzi?
 
Ostatnio edytowane:

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
15.399 675 30
Ale mimo że co do meritum kol. Andrzej ma rację- Bipy raczej planowo nie obsługiwały WWK- tu był nacisk na EZT z powodu zelektryfikowania węzła, to jednak Bipy przez całe dziesięciolecia były obecne na Warszawskim węźle.
Tego chyba nikt nie kwestionuje, ale to już niewiele ma wspólnego z TKt48 i jego modelem. ;)
Można więc spodziewać się III epoki jak nic.
A co ma pierwsza wersja TKt48 do epoki? Zarówno w III, jak i w IV epoce jeździły TKt48 w obu wersjach, starszej i nowszej, więc z formy, z której zrobiono pierwszy model (obecnie dostępny rynku) można zrobić także model z III epoki. Co więcej, widziałem sporo zdjęć parowozów w IV epoce z nowszą formą skrzyń wodnych (bez podcięcia nad cylindrami), ale ze starą, kanciastą osłoną zbieralnika pary na kotle.
 

JSz

Aktywny użytkownik
Reakcje
257 14 0
Tego chyba nikt nie kwestionuje, ale to już niewiele ma wspólnego z TKt48 i jego modelem. ;)

A co ma pierwsza wersja TKt48 do epoki? Zarówno w III, jak i w IV epoce jeździły TKt48 w obu wersjach, starszej i nowszej, więc z formy, z której zrobiono pierwszy model (obecnie dostępny rynku) można zrobić także model z III epoki. Co więcej, widziałem sporo zdjęć parowozów w IV epoce z nowszą formą skrzyń wodnych (bez podcięcia nad cylindrami), ale ze starą, kanciastą osłoną zbieralnika pary na kotle.
Jak parowozy podczas naprawy np. w ZNTK-u, otrzymały kotły od innych maszyn to i wychodziły składaki: czyli maszyna pierwszego wykonania z kotłem drugiego wykonania ( owalna osłona zbieralnika pary i piasecznicy np. obecnie istniejąca i do niedawna czynna TKt48-18 ze skansenu w
Jaworznie Śląskiej lub na odwrót maszyna drugiego wykonania z kotłem pierwszego wykonania ( kanciasta osłona zbieralnika pary i piasecznicy), np. też nadal istniejąca TKt48-173 również ze skansenu w Jaworzynie Śląskiej:
http://www.polskieparowozy.pl/index2.php?desc=on&par=tkt48-18
http://www.polskieparowozy.pl/index2.php?desc=on&par=tkt48-173
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
15.399 675 30
maszyna pierwszego wykonania z kotłem drugiego wykonania ( owalna osłona zbieralnika pary i piasecznicy np. obecnie istniejąca i do niedawna czynna TKt48-18
Ale TKt48-18 ma nie tylko nowszą owalną osłonę zbieralnika pary, ma także skrzynie wodne też w późniejszej wersji, bez pocięcia z przodu, co widać na podlinkowanych zdjęciach - czyli ma pewnie zamieniony nie tylko kocioł, ale również skrzynie wodne. A TKt48-173 z kanciastą osłoną zbieralnika i nowym wykonaniem skrzyń wodnych jest właśnie przykładem tego, o czym pisałem:
widziałem sporo zdjęć parowozów w IV epoce z nowszą formą skrzyń wodnych (bez podcięcia nad cylindrami), ale ze starą, kanciastą osłoną zbieralnika pary na kotle.
 

JSz

Aktywny użytkownik
Reakcje
257 14 0
Ale TKt48-18 ma nie tylko nowszą owalną osłonę zbieralnika pary, ma także skrzynie wodne też w późniejszej wersji, bez pocięcia z przodu, co widać na podlinkowanych zdjęciach - czyli ma pewnie zamieniony nie tylko kocioł, ale również skrzynie wodne. A TKt48-173 z kanciastą osłoną zbieralnika i nowym wykonaniem skrzyń wodnych jest właśnie przykładem tego, o czym pisałem:
To że osiemnastka nie ma podcięć w przedniej części skrzyń wodnych wynika z tego że posiada wymienione oryginalne suwaki wraz z wyrównywaczami ciśnienia systemu Tatary, na systemu Trofimowa ( takie jak w maszynach drugiego wykonania) , więc podcięcia w skrzyniach stały się zbędne co ułatwiło znacznie proces naprawy przerdzewiałych lub uszkodzonych skrzyń wodnych.
I jeszcze dla porządku w kwestii skrzyń wodnych:
- maszyny pierwszego wykonania suwaki i wyrównywacze systemu Tatary-skrzynie wodne z podcięciami.
- maszyny drugiego wykonania suwaki systemu Trofimowa- brak podcięć w skrzyniach wodnych.
- maszyny pierwszego wykonania po wymianie suwaków na systemu Trofimowa- brak podcięć w skrzyniach wodnych z jednym wyjątkiem o czym poniżej.
Wracając jeszcze co do wyglądu "uszatek" po naprawach i modernizacjach najciekawszą i do dzisiaj zachowaną maszyną jest 58 która pochodzi z pierwszej serii produkcyjnej, posiada jako ostatnia skrzynie wodne z podcięciami ale suwaki ma wymienione na systemu Trofimowa, a żeby było jeszcze ciekawiej kocioł jest w wersji maszyn drugiego wykonania z owalną to osłoną zbieralnika pary i piasecznicy:
http://www.polskieparowozy.pl/index2.php?desc=on&par=tkt48-58
Żeby ktoś nie posądził mnie o to że się wymądrzam to podaję źródła z których korzystałem w celu napisania powyższego tekstu:
- książka Pana Ryszarda Stankiewicza pt. "TKt48 Lokomotywa towarowa do pociągów osobowych" Wydawnictwo Eurosprinter 2019
- strona internetowa: http://www.polskieparowozy.pl/index2.php
-obserwacje własne zachowanych oryginalnych maszyn.
 

Zbigniew Gałczyński

Moderator Działu Tabor
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
5.357 35 1
Tego chyba nikt nie kwestionuje, ale to już niewiele ma wspólnego z TKt48 i jego modelem. ;)

A co ma pierwsza wersja TKt48 do epoki? Zarówno w III, jak i w IV epoce jeździły TKt48 w obu wersjach, starszej i nowszej, więc z formy, z której zrobiono pierwszy model (obecnie dostępny rynku) można zrobić także model z III epoki. Co więcej, widziałem sporo zdjęć parowozów w IV epoce z nowszą formą skrzyń wodnych (bez podcięcia nad cylindrami), ale ze starą, kanciastą osłoną zbieralnika pary na kotle.
Andrzeju chcę się odnieść do zacytowanego zdania ( pogrubiłem je w Twoim cytacie) Jest taka możliwość - oczywiście wszystko jednak jaki numer parowozu zechce producent zrobić , bo to też trzeba wziąć pod uwagę ;)
 

Robert

Znany użytkownik
Reakcje
544 1 0
To że osiemnastka nie ma podcięć w przedniej części skrzyń wodnych wynika z tego że posiada wymienione oryginalne suwaki wraz z wyrównywaczami ciśnienia systemu Tatary, na systemu Trofimowa ( takie jak w maszynach drugiego wykonania) , więc podcięcia w skrzyniach stały się zbędne co ułatwiło znacznie proces naprawy przerdzewiałych lub uszkodzonych skrzyń wodnych.
I jeszcze dla porządku w kwestii skrzyń wodnych:
- maszyny pierwszego wykonania suwaki i wyrównywacze systemu Tatary-skrzynie wodne z podcięciami.
- maszyny drugiego wykonania suwaki systemu Trofimowa- brak podcięć w skrzyniach wodnych.
- maszyny pierwszego wykonania po wymianie suwaków na systemu Trofimowa- brak podcięć w skrzyniach wodnych z jednym wyjątkiem o czym poniżej.
Wracając jeszcze co do wyglądu "uszatek" po naprawach i modernizacjach najciekawszą i do dzisiaj zachowaną maszyną jest 58 która pochodzi z pierwszej serii produkcyjnej, posiada jako ostatnia skrzynie wodne z podcięciami ale suwaki ma wymienione na systemu Trofimowa, a żeby było jeszcze ciekawiej kocioł jest w wersji maszyn drugiego wykonania z owalną to osłoną zbieralnika pary i piasecznicy:
http://www.polskieparowozy.pl/index2.php?desc=on&par=tkt48-58
Żeby ktoś nie posądził mnie o to że się wymądrzam to podaję źródła z których korzystałem w celu napisania powyższego tekstu:
- książka Pana Ryszarda Stankiewicza pt. "TKt48 Lokomotywa towarowa do pociągów osobowych" Wydawnictwo Eurosprinter 2019
- strona internetowa: http://www.polskieparowozy.pl/index2.php
-obserwacje własne zachowanych oryginalnych maszyn.
Zapewne przełożyli podczas jakiejś naprawy, ot cała tajemnica owalnej pisecznicy
 

Robert

Znany użytkownik
Reakcje
544 1 0
To że osiemnastka nie ma podcięć w przedniej części skrzyń wodnych wynika z tego że posiada wymienione oryginalne suwaki wraz z wyrównywaczami ciśnienia systemu Tatary, na systemu Trofimowa ( takie jak w maszynach drugiego wykonania) , więc podcięcia w skrzyniach stały się zbędne co ułatwiło znacznie proces naprawy przerdzewiałych lub uszkodzonych skrzyń wodnych.
I jeszcze dla porządku w kwestii skrzyń wodnych:
- maszyny pierwszego wykonania suwaki i wyrównywacze systemu Tatary-skrzynie wodne z podcięciami.
- maszyny drugiego wykonania suwaki systemu Trofimowa- brak podcięć w skrzyniach wodnych.
- maszyny pierwszego wykonania po wymianie suwaków na systemu Trofimowa- brak podcięć w skrzyniach wodnych z jednym wyjątkiem o czym poniżej.
Wracając jeszcze co do wyglądu "uszatek" po naprawach i modernizacjach najciekawszą i do dzisiaj zachowaną maszyną jest 58 która pochodzi z pierwszej serii produkcyjnej, posiada jako ostatnia skrzynie wodne z podcięciami ale suwaki ma wymienione na systemu Trofimowa, a żeby było jeszcze ciekawiej kocioł jest w wersji maszyn drugiego wykonania z owalną to osłoną zbieralnika pary i piasecznicy:
http://www.polskieparowozy.pl/index2.php?desc=on&par=tkt48-58
Żeby ktoś nie posądził mnie o to że się wymądrzam to podaję źródła z których korzystałem w celu napisania powyższego tekstu:
- książka Pana Ryszarda Stankiewicza pt. "TKt48 Lokomotywa towarowa do pociągów osobowych" Wydawnictwo Eurosprinter 2019
- strona internetowa: http://www.polskieparowozy.pl/index2.php
-obserwacje własne zachowanych oryginalnych maszyn.
Zapewne przełożyli podczas jakiejś naprawy, ot cała tajemnica owalnej pisecznicy.
Ale TKt48-18 ma nie tylko nowszą owalną osłonę zbieralnika pary, ma także skrzynie wodne też w późniejszej wersji, bez pocięcia z przodu, co widać na podlinkowanych zdjęciach - czyli ma pewnie zamieniony nie tylko kocioł, ale również skrzynie wodne. A TKt48-173 z kanciastą osłoną zbieralnika i nowym wykonaniem skrzyń wodnych jest właśnie przykładem tego, o czym pisałem:
Odnośnie obudowy zbieralnika pary i piasecznicy, TKt48 ma jeszcze całkiem inny typ niż tzw. Owalny i kanciasty. Powstało to zapewne jako.radosna twórczość podczas naprawy lub prac naprawczych w szopie. Takie elementy często wymieniano.
Budując swój model w skali 1:25, ktory zdobył mistrza Polski 2023 w Poznaniu, poznałem chyba na pamięć budowę tekatek. Często wymieniano skrzynie wodne a nawrt węglowe, widać to po dość prymitywnych konstrukcjach, w odniesieniu do dokumentacji technicznej.
Oryginalna skrzynia wodna, lub skrzynia powstała w oparciu o dokumentację techniczną do pierwsze dwa zdjęcia.
Skrzynia wodna wykonana w sposób uproczczony, nienposiada zaokrągleń u dołu i góry, tylko jest płaska. Widać na zdjęciach różnice.
Podobnie ze skrzyniami węglowymi. Oryginalne były zaokrąglone na bokach, przeróbki zazwyczaj kanciaste, spawane poð kątem prostym blacha do blachy.
 

Załączniki

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
15.399 675 30

Robert

Znany użytkownik
Reakcje
544 1 0
Na pewno były trzy rodzaje kołpakow na kotle, z podwójną funkcją, łączące zbiwrqlnik pary i piasecznicę.
Warto zwrócić uwagę, że tekatki z pierwszej serii, z tak zwaną kanciastą zabudową, dwuczęściowe tzn. Można było zdjąc połowę tego kołpaka aby dostać sie do zbieralnika pary, bez potrzeby demontażu piasecznicy.
W pierwszej wersji lokomotyw TKt48, zastosowano również inny system dysz piasecznicy, charakteryzują się tym, że rury piasecznic są zamontowane z boku tych dysz, co widać na zdjęciach, to rozwiazanie znamy z innych polskich serii parowozów jak np.Pt47 czy Ol49. Widać to doskonale na załączonych zdjęciach.
Ten odmienny kołpak, który posiada TKt48-18, czy np. 185, nie jest ujęty w dokumentacji technicznej parowozu.
Wersja z drugiej serii produkcyjnej- tłoczona.
Screenshot_20251109_125239_Chrome.jpg

Wersja zntkowska
Screenshot_20251109_124923_Photos.jpg

Wersja z pierszej serii produkcyjnej
Screenshot_20251109_124853_Photos.jpg
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
15.399 675 30
Czyli mam rozumieć, że ten "całkiem inny typ", o którym kolega @Robert pisał
Odnośnie obudowy zbieralnika pary i piasecznicy, TKt48 ma jeszcze całkiem inny typ niż tzw. Owalny i kanciasty.
to właśnie ten owalny, ale nie tłoczony, tylko z blach spawanych "na kanciasto", robiony w ZNTK, jak na drugim zdjęciu wyżej? Na zdjęciach parowozów, jakie są w internecie, trudno to odróżnić, bo fotki (a raczej ich skany, zamieszczane w sieci) są na ogół tak kiepskie, że nie widać, czy krawędzie są ostre, czy zaoblone. Ale faktycznie, jest różnica i warto to wiedzieć.
 

t_domagalski

Znany użytkownik
Reakcje
1.911 27 9
Na pewno były trzy rodzaje kołpakow na kotle, [...]
Ten odmienny kołpak, który posiada TKt48-18, czy np. 185, nie jest ujęty w dokumentacji technicznej parowozu.
Ja bym tego trzeciego "rodzaju" nie traktował jako odrębny rodzaj lub typ. Bo to by sugerowało jakąś normalizację.
To chałupniczy wyrób ZNTK w miejsce oryginalnego, tłoczonego zbiornika piasku oraz blachy osłaniającej kołpak przepustnicy.
Najwyraźniej ZNTK nie miał narzędzi, żeby odtworzyć te elementy zgodnie z dokumentacją i dlatego zrobił taki kanciasty, krzywy "garnek".

Warto zwrócić uwagę, że tekatki z pierwszej serii, z tak zwaną kanciastą zabudową, dwuczęściowe tzn. Można było zdjąc połowę tego kołpaka aby dostać sie do zbieralnika pary, bez potrzeby demontażu piasecznicy.
W jednej i drugiej wersji można było dstać się do zbieralnika pary, bez potrzeby demontażu piasecznicy.
Różnica była tylko taka, że w wersji wczesniejszej trzeba było zdjąć osłonę, aby dostać się do wieńca śrub mocujących kołpak (widać to np, na tym zdjęciu: https://polska-org.pl/713764,foto.html?idEntity=520262 ). A w wersji późniejszej dostęp do śrub był po otwarciu klapy w górnej części blaszanej osłony, jak w Pt47 i Ty51.
 
Ostatnio edytowane:

Robert

Znany użytkownik
Reakcje
544 1 0
Czyli mam rozumieć, że ten "całkiem inny typ", o którym kolega @Robert pisał

to właśnie ten owalny, ale nie tłoczony, tylko z blach spawanych "na kanciasto", robiony w ZNTK, jak na drugim zdjęciu wyżej? Na zdjęciach parowozów, jakie są w internecie, trudno to odróżnić, bo fotki (a raczej ich skany, zamieszczane w sieci) są na ogół tak kiepskie, że nie widać, czy krawędzie są ostre, czy zaoblone. Ale faktycznie, jest różnica i warto to wiedzieć.
Jest róznica. Zakładam, że poszli w zakladach po najkrótszej linii oporu, TKt48-191 też posiada ten typ piasecznicy. Zastanawiam się, dlaczego niegdy nie zrobiono tak w przypadku innych lokomotyw...
Tak coś kojarzę, że chyba kołpak w Ok22-31 był swego czasu zrobiony z beczki!
Screenshot_20251109_132002_Gallery.jpg
Screenshot_20251109_131941_Gallery.jpg


Podrzucam.jeszcze zdjecia zmian, jakich dokonywano na przestrzeni lat, dotyczących skrzyń węglowych. TKt48-58 posiada oryginalną skrzynię węglową, ( pożyczyłem zdjęcie od Tomiego)
Screenshot_20251109_134133_Chrome.jpg

Podczas gdy zdecydowana większość lokomotyw posiadała przerobione skrzynie.
Screenshot_20251109_134657_Chrome.jpg


Podsumowując, zmian konstrukcyjnych było mnóstwo. Jeżeli ktoś chciałby mieć odwzorowany konkretny egzemplarz, musi liczyć się z konkretnymi przeróbkami.
Ja widzialem np..dwie inne skrzynien wodne. Jedna oryginalna, druga dorabiana, na sprężarkach czesto brakowało filtra, odoliwiacz był bez wspornika,
Dodam.jeszcze, że w pierwszych TKt48, nie było np. Na kadziach wodnych osłontych wodnych, często na skrzyniach wodnych stopnie był albo wpuszczone w skrzynie, lub przyspawane do nich wsporniki, bardzo często całkiem inne poręcze na skrzyni węglowej i inaczej zamontowane niż w dokumentacji itd.
Śmiało można powiedziec, że w latach 70, 80 ciężko było o dwie tak samo wygladajace maszyny.
20251109_171011.jpg
20251109_171234.jpg
20251109_172217.jpg

Osobiście widziałem takie rozwiązanie, dotyczace otwierania dachu, za pomocą korby tylko w jednej maszynie- TKt48-130, kiedyś Kępno, dzisiaj Poznań
 

Robert

Znany użytkownik
Reakcje
544 1 0
Z obecnie zachowanych lokomotyw kilka posiada dokladnie taki sam typ kołpaka, ktory nie jest zamieszczony w dokumentacji technicznej TKt48 18, 39, 185, 191... czy to przypadek, czy zamierzona produkcja? Nie posiadam kompetencji aby wypowiadać sie w tym temacie...

P.S miałem zacytować wpis kolegi @t_domagalski
 

BaFe

Użytkownik
Reakcje
64 5 0
Czy mnie już (może i faktycznie) na stare lata mózg płata figle? Przysiągłbym że F7 (tryb manewrowy) włącza światła manewrowe, bo spowolnienie jazdy jest. Ale teraz świecą tylko białe w kierunku jazdy.
 

Podobne wątki