Wieczorne, niedzielne cześć.
Naprawdę dziękuję Wszystkim za doradztwo w zakresie jabłek ale.... to moja wina, bo nie wyraziwszy się jasno doprecyzowuję teraz.
Wydruk i malowanie, to robota Chico Domingo Gonzaleza, który na moją prośbę wydruk testowo poczynił i z rozpędu pomalował i z tego co wiem nie jest to jego ostatnie słowo')
i na pewno będzie zajebiście
Teraz pozwolę sobie przejść do pierwowzoru mojego modelu czyli DAF-a 95 360 ATi nieistniejącej konińskiej firmy "Andpol" Pana Andrzeja Walczaka. Firma znajdowała się na ulicy Spółdzielców i zajmowała się importem cytrusów głównie z Holandii. W taborze posiadła jeszcze dwa podobne modele DAF- a.
Koniec działalności ANDPOL'u wiążę się niestety z tragedią, jaką było zabójstwa właściciela wraz z żoną i teściową.
Zdjęcia , historię i opis oryginału zawdzięczam Panu Markowi Nowakowi, który pomógł mi wcześniej z dokumentacją do Scanii 111 Reetexu czyli trzcinowozu
W kwestii DAF- a mieliśmy już więcej kłopotów, bo nie potrafiliśmy ustalić pierwotnej holenderskiej firmy od której ANDPOL odkupił cały zestaw.
Z pomocą przyszedł kolejny Kolega, którego wiedza , umiejętności detektywistyczne czy intuicja po raz kolejny ruszyły niemal beznadziejną sprawę do przodu.
Skutecznie, za co również dziękuję.
Co do samego modelu, poprawek i modyfikacji było całkiem sporo.
Trochę dodruków 3D. Od klinów, poprzez trąby którym wyloty zmieniłem z okrągłych na kwadratowe. Większy jest też zbiornik paliwa. Drobna kosmetyka dotyczy też lightboxa. Fototrawione są "dekle" na przedniej osi
Przy naczepie zmieniłem podwozie cofając i obniżając wózek. Zastąpiłem też błotniki na prostsze. Tylna belka to paczwork, bo zdjeć tyłu nie znaleźliśmy więc popuściłem wodze fantazji. Rzecz jasna w oparciu o boczne zdjęcia naczepy
Chyba wszystko
Numery rejestracyjne zugmaszyny - oryginalne.
Naczepy niekoniecznie
Dziękuje za uwagę.
Dobrej nocy, Panie i Panowie