• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Makieta domowa Janów Pomorski - reaktywacja

OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
W poprzedniej części zbudowaliśmy dach. Ostatnim brakującym elementem pudła jest zatem ścianka szczytowa przeciwległa do przybudówki.
Ściankę tę postanowiłem zmodyfikować względem pierwotnego projektu nadając jej nieco przypadkowości. Na zdjęciu widać nacięte deskowanie oraz przygotowaną do wklejenia warstwę „+1”.
Metoda postępowania była identyczna jak przy budowie wcześniejszych elementów modelu, przejdźmy więc szybko do ostoi. A gotową już ściankę będzie można zobaczyć na późniejszych zdjęciach.

19-29 - Prace nad ścianką szczytową.jpg


Ostoja w gotowym modelu będzie prawie niewidoczna, w związku z tym zdecydowałem się wykonać ją w sposób uproszczony. Bardziej skomplikowany kształt nadałem wyłącznie podłużnicom, które zbudowałem z dwuteowników od Plastructa.
Jakość elementów od tego producenta pogorszyła się ostatnio. Katalogowe wymiary nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości i różnią się znacznie na długości pojedynczego profilu. Gdyby nie ich mało eksponowane położenie w modelu, oddałbym je z powrotem do sklepu i zamówiłbym analogiczne profile od Evergreeena bądź Maquett. Tutaj jednak postanowiłem dać im ostatnią szansę w moim warsztacie.

19-30 - Podłużnice.jpg


Pozostałe elementy ostoi wykonałem ze zwykłych płaskowników wzmacniając je od wewnątrz za pomocą pasków spienionego PCV. Schodki wyciąłem z kartonu, a całość ostoi umieściłem na ośmiu betonowych płytach, które jednocześnie od środka usztywniają Plastructowe dwuteowniki.

19-31 - Ostoja 1.jpg


Staroużyteczne zderzaki trzonowe dodają kolejowego charakteru, a pochodzą ze starego modelu do sklejania od SDV. Aby nie wyłamać ich podczas dalszych prac, zostały nawiercone od strony trzonów, a w każdy z otworów włożyłem kawałki stalowych strun, które następnie przeciągnąłem przez otwory w czołownicy i unieruchomiłem przy pomocy kleju CA.

19-32 - Ostoja 2.jpg


Był to ostatni element tego fragmentu modelu. Tym samym otrzymujemy praktycznie gotowe do pomalowania pudło.

19-33 - Gotowe pudło 1.jpg

19-34 - Gotowe pudło 2.jpg

19-35 - Gotowe pudło 3.jpg


Zatem czas na przybudówkę widoczną na pierwszym planie zdjęcia prototypu.
Nie będę po raz kolejny zanudzał czytelników szczegółami budowy. Prowadziłem ją w taki sam sposób, jak budowę pudła wagonu. Zdjęcia opowiedzą za mnie całą historię.

19-36 - Ściany przybudówki.jpg

19-37 - Przybudówka po złożeniu 1.jpg

19-38 - Konstrukcja przybudówki.jpg


Na koniec dodałem jeszcze nieco uszkodzeń dolnej krawędzi desek, które można zobaczyć u dołu kolejnego zdjęcia.

19-39 - Gotowy model 1.jpg

19-40 - Gotowy model 2.jpg


Tym samym dobrnęliśmy do końca budowy. Czeka nas teraz najprzyjemniejszą część, a więc malowanie oraz wklejanie detali.

Ale o tym następnym razem.
 
OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
Zanim zaczniemy wspomniane poprzednio malowanie muszę wyznać, że ten model zapewnił mi najwięcej radości podczas budowy spośród wykonanych dotychczas obiektów na dioramę Janowa. Zabawne, że powstał głównie z resztek materiałowych, a całkowity koszt do tej chwili zamknął się w kwocie 12 złotych za 2 profile Plastructa. Ale do rzeczy, bo przecież nie o tym ma być ten odcinek…

Malowanie rozpocząłem od pokrycia czarnym podkładem Mr Hobby wnętrza pudła, spodniej części dachu oraz ostoi.

19-41 - Czarny podkład.jpg


Ściany pomalowałem następnie w losowy sposób mocno rozcieńczonymi emaliami olejnymi Humbrola. Warstwa ta stanowić będzie podkład dla ostatecznego akrylowego koloru pudła.
Wykorzystałem następujące kolory:
  • Camouflage Grey 028
  • Light Grey 064
  • Chocolate 098
  • Light Earth 119
  • Light Grey 147
Aby uzyskać zadowalające krycie (planuję miejscami odsłonić drewno spod koloru docelowego) musiałem nałożyć trzy warstwy farby.

19-42 - Kolor bazowy drewna.jpg


Po wyschnięciu emalii model pokryłem w całości rozcieńczonym w wodzie w proporcji 50/50 czarnym akrylowym washem. Malowałem od góry do dołu, wzdłuż włókien drewnianych desek tak aby zaznaczyć linie podziału oraz fakturę drewna.

19-43 - Cienie.jpg


Po 24 godzinach i pełnym wyschnięciu washa rozpocząłem nakładanie rozjaśnień.
Zacząłem od koloru Stone Grey. W pierwszym kroku nałożyłem go na wszystkie krawędzie przy pomocy techniki suchego pędzla. Następnie nie zmieniając koloru ręczne zaznaczyłem krawędzie desek w losowych miejscach przy pomocy pędzelka 3/0. Później zmieniłem kolor na jaśniejszy Ivory i mocniej zaakcentowałem działanie czynników atmosferycznych u dołu pudła:

19-44 - Rozjaśnienia.jpg


Czytelnik może od razu zobaczyć wybrany przeze mnie ostatecznie kolor modelu. Ale sam proces wyboru zabrał mi nieco czasu. Jeżeli poprawnie odczytuję odcienie szarości ze zdjęcia prototypu, to oryginał był dwukolorowy. Nie byłem przekonany do takiego wariantu i skłaniałem się do jednolitej barwy.
Wahałem się pomiędzy trzema kolorami – typowa zieleń wagonów gospodarczych, ochra/RAL 1006 (tak, rozważałem taki kolor) oraz rzadziej występujący kolor niebieski.
Ostatecznie i po przejrzeniu dziesiątków zdjęć postanowiłem nie odbiegać za daleko od kolorów tzw. typowych. A jednocześnie chciałem model wyeksponować nadając mu barwę wyróżniającą go od tego co wokół niego. Stąd mój wybór padł w końcu na kolor niebieski.

19-45 - Złuszczona farba 1.jpg


Aby uczynić powierzchnię nieco mniej monotonną malowałem losową mieszanką dwóch odcieni niebieskiego – Pale Blue (71.008) i Deep Sky Blue (70.844). Miejscami rozjaśniałem również przy pomocy białego.
Malując starałem się uzyskać pewną niejednorodność krycia. Stąd przybudówka i przeciwległy do niej kraniec wagonu prezentują nieco większy stopień rozkładu.
Podpatrzoną u E. Nouailliera metodę uzyskania łuszczącej się farby przy użycia taśmy klejącej i rozcieńczalnika do emalii opisałem już wcześniej tutaj.

19-46 - Złuszczona farba 2.jpg


Nieco płytsze linie podziału na pudle wymagały ponownego podkreślenia po malowaniu na niebiesko. Przy okazji należało również nieco przygasić i ujednolicić kolory. W tym celu całość modelu ponownie pokryłem czarnym washem rozcieńczonym w wodzie w proporcji 50/50.
Prezentujące tę czynność zdjęcie wybrałem nieco niefortunnie, jako że linie podziału na widocznej tam przybudówce są znacznie głębsze niż na reszcie wagonu, stąd widać na nim jedynie efekt działania filtra (przyciemnienie i wyrównanie kolorów).

19-47 - Cienie.jpg


Ostoja została miejscami zwaloryzowana podczas malowania drewna. Tutaj ujednoliciłem wszystkie jej elementy stosując akryle o kolorach zbliżonych do wykorzystanych wcześniej emalii Humbrola.
Elementy betonowe zostały wpierw pomalowane kolorem betonowym Fallera, a następnie przyciemnione za pomocą czarnego washa. Betonowe bloczki otrzymały nieco rdzawego washa. Krawędzie stopni zostały na koniec podkreślone kolorem Stone Grey.

19-48 - Elementy betonowe i ostoja.jpg


Na koniec po stronie frontowej dodałem nieco efektów wypłowienia nakładając miejscowo mocno rozcieńczony kolor bazowy Pale Blue. Drugą stronę pozostawiłem bez zmian, jako że tuż przy niej będzie relief budynku domykający perspektywę (o tym na razie cicho sza).

19-49 - Rozjaśnienia.jpg


Na listwie podokiennej widać nieco zacieków z czarnego washa. Zapisuję to sobie jako jedną z końcowych poprawek i… czuję lekki niedosyt, ponieważ spodziewałem się, że malowanie zajmie mi nieco więcej czasu. Jednak na tym etapie już nic nie będę zmieniał, aby nie przedobrzyć.

I jeszcze warto spojrzeć na wagon z pewnego oddalenia, aby upewnić się, że z takiej odległości model nie traci na atrakcyjności. A jest to bardzo częstym problemem, gdy pracujemy z modelem używając lupy nagłownej i fotografujemy go w trybie makro. Siłą rzeczy dobieramy pewne rozwiązania i efekty do takiego powiększonego widoku, co czasami nie wygląda korzystnie patrząc na ustawiony na makiecie/dioramie model z pewnego oddalenia.

19-50 - Plan ogólny.jpg


W tym przypadku chyba jednak udało mi się zachować rozsądny kompromis i model nie traci nic w odbiorze z odległości w jakiej będą go oglądać obserwatorzy. A będzie nim trzeci plan na mojej dioramie Janowa.

Pozostało szklenie i w tym przypadku metody są z grubsza dwie. Biały klej typu wikol lub dedykowany do owiewek bądź Humbrol Clearfix. Zastosowanie tego pierwszego stanowi pewne ryzyko w przypadku modelu, który po ukończeniu nie będzie zapewniał dostępu do wnętrza. W ten sposób wykonane spoiny są stosunkowo słabe i z tej metody nie korzystam.
Clearfix zapewnia pewniejsze łączenie, jednak ciągnie się niemiłosiernie podczas nakładania. Ja od pewnego czasu stosuję do wklejania szybek klej CA. Nigdy nie miałem problemu z parowaniem tego kleju i białym osadem. Nakładam punktowo bardzo małą jego ilość. Następnie model ustawiam do góry nogami, tak aby parowanie nie odbywało się po szybkach.
Jeżeli jest to niemożliwe, to maskuję tymczasowo (24 godziny powinny wystarczyć) zagrożony obszar za pomocą taśmy Tamiya i pozwalam bezkarnie parować na taśmę.
Jeżeli montaż jest skomplikowany to stosuję pomocniczy krok w postaci wstępnego unieruchomienia szybki przy pomocy kleju typu wikol, a dopiero później zapuszczam niewielką ilość CA.
W tym modelu przygotowałem sobie gniazda do wygodnego montażu szybek, stąd ich ustawienie było stosunkowo proste i nie musiałem ich wstępnie pozycjonować przy pomocy Wikolu. Montaż wszystkich 23 szybek zajął mi około jednej godziny.

19-51 - Szklenie okien.jpg


Brudzenie okien wykonałem ponownie metodą niezawodnego E. Nouailliera. W tym celu na szybkę nakładamy czarny akrylowy wash za pomocą kolistych ruchów ku krawędziom okna. Po wyschnięciu washa wklepujemy czarny pigment. Szybę możemy pozostawić w takim mocnym stanie zabrudzenia bądź oczyścić kulistymi ruchami w kierunku krawędzi. W tym drugim przypadku na koniec nakładam jeszcze jedną warstwę washa, tak aby uzyskać wyraźny gradient przejścia pomiędzy różnymi stopniami zabrudzenia.

19-52 - Brudzenie okien.jpg


Przy tak dużym oddaleniu efekt nie będzie dla obserwatora dobrze widoczny, jednak zapobiegnie nienaturalnemu błyszczeniu się czystych okien. A wykonanie imitacji zabrudzeń zajmuje raptem kilkanaście minut.

To była ostatnia operacja przed zamknięciem pudła poprzez wklejenie zdejmowanej części dachu. Ale o tym za tydzień…
 

JakubR

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.289 8 0
Zbieram szczękę z podłogi...piwnicy! Do której przebiła sie przez dwa żelbetowe stropy. Tosz to Panie majstersztyk! Pokaz prawdziwego modelarstwa i sztuki tworzenia czegoś z niczego. Szczegółowy opis na plus, nic tylko gratulować pewnej ręki i talentu.
 
OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
Dzisiaj ostatnia część relacji z budowy pudła wagonu tekowego. A zajmiemy się w niej dachem oraz detalami dopełniającymi całość modelu.

Do wykonania dachu wykorzystałem gotowe paski papieru imitujące papę z rolki, które pozostały mi po jednym z kartonowych modeli budynków. Paski przyklejałem za pomocą kleju cyjanoakrylowego i starannie dociskałem do podłoża, tak aby idealnie do niego przylegały. Te miejsca łączeń na zakładkę, gdzie powierzchnia znalazła się zbyt wysoko nasączyłem klejem CA, a następnie przeszlifowałem. Na koniec pokryłem cały dach Paraloidem, tak aby był odporny na działanie rozcieńczonych w wodzie farb akrylowych.
Malowałem bez nakładania podkładu. Kolorem bazowym był NATO Black (71.251) rozjaśniony nieco antracytem. Ja akurat wykorzystałem kolor z zestawu tematycznego pożyczony od syna. Ważne, aby był to kolor szary o jaśniejszym odcieniu, ponieważ na późniejszym etapie będziemy całość przyciemniać za pomocą czarnego washa. Dodatkowo jaśniejszy kolor ułatwi nam lokalizację łączeń, które będą wymagać szpachlowania.
Pierwsze zdjęcie pokazuje dach pokryty kolorem bazowym i z zaszpachlowanymi łączeniami arkuszy papy. Do szpachlowania wykorzystałem akrylową szpachlówkę Vallejo, którą nakładałem za pomocą aplikatora, a nadmiar natychmiast wycierałem za pomocą opuszka palca.

19-53 - Dach kryty papą 1.jpg


Kolejnym krokiem było powtórne pokrycie całości mieszanką koloru bazowego i nałożenie warstwy matowego werniksu Vallejo. Werniks nakładałem za pomocą gąbki tapując go do momentu utwardzenia. W przeciwieństwie do techniki wykonywania obić najwygodniej zrobić to za pomocą duże kawałka płaskiej i twardej gąbki. W ten sposób otrzymujemy matową i chropowatą powierzchnię idealną do nałożenia dwóch warstw czarnego akrylowego washa.
Moim modelowym lepiszczem była ponownie farba NATO Black, tym razem nierozjaśniana. Nakładałem ją dosyć hojnie cieniutkim pędzelkiem 3/0. Najlepszy efekt uzyskujemy pozwalając farbie nieco stężeć na palecie przed nakładaniem.
Aby dach nie był sterylny nakładamy w kilku miejscach minimalną ilość preparatu imitującego mech (np. Slimy Grim Light, A.MIG-1411). Dużym płaskim pędzelkiem (np. nr 8) zwilżonym w rozcieńczalniku rozprowadzamy go równomiernie po powierzchni. Następnie większość preparatu zbieramy wycierając pędzelek o ręcznik. Nie martwimy się o usunięcie całości, dach jest tak chropowaty, że w zakamarkach pozostanie nieco jasnej zieleni nadając mu odpowiedni odcień. Efekt możemy lekko wzmocnić nakładając punktowo gąbką nieco preparatu „mchy i porosty” od Vallejo (73.827).

19-54 - Dach 1.jpg

19-56 - Dach 3.jpg
19-55 - Dach 2.jpg


Przejdźmy do detali. Przede wszystkim oznaczmy jedno z dwóch wejść napisem „Magazyn”. Drzwi wyposażamy również w zawiasy z dwóch krótkich fragmentów mosiężnego drutu 0,2mm poczernionego chemicznie (Master Blackening Agent). Na drzwiach jest już szyld pordzewiony washem olejnym. Klamka miała pojawić się tuż przed ostatecznym montażem pudła na dioramie. Jednak patrząc na zdjęcia mam ochotę pozostawić te drzwi w takiej postaci.

19-57 - Lewe drzwi 1.jpg

19-58 - Lewe drzwi 2.jpg

19-59 - Lewe drzwi 3.jpg


Przy drugich drzwiach pojawił się wykonany z pręta mosiężnego 0,5mm pochwyt poczerniony tą samą metodą co zawiasy, pokryty później delikatnie rdzawym washem olejnym, a na koniec przetarty lekko od zewnętrznej strony stalową farbą akrylową. Szczeliny pozostałe po wklejeniu pochwytu wypełniłem rozcieńczoną w wodzie szpachlówką akrylową Vallejo. Nadmiar starłem wilgotnym pędzelkiem, a następnie podmalowałem kolorem bazowym.
Na samych drzwiach pojawił szyld z klamką przybrudzony tym samym rdzawym washem olejnym.
Na przybudówce wkleiłem znane ze zdjęcia prototypu ostrzeżenie o zakazie fotografowania, jedno z tych które pozostały mi po pracach nad dioramą Marek Fabrycznych. Jak widać na przestrzeni prawie trzech lat warstwa kleju nieco jednak zżółkła, nie na tyle jednak, aby tabliczka nie nadawała się do wykorzystania.
Pudło będzie stało w bezpośredniej bliskości gołębnika, więc na dachu przybudówki wkleiłem trzy pozostałe mi z prac nad domem Kazimierz gołębie.

19-60 - Prawe drzwi 1.jpg

19-61 - Prawe drzwi 2.jpg

19-62 - Gołębie.jpg


I dobrnęliśmy szczęśliwie do końca budowy modelu.

Janów powróci pod koniec września ostatnią serią opowieści z tego fragmentu dioramy. A będzie to relacja z budowy reliefu budynku tuż za pudłem wagonu tekowego.
 
OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
Jesteśmy w końcówce września, a więc pora na kolejny raport z Janowa.

Zgodnie z zapowiedzią dzisiaj zajmiemy się reliefem budynku zamykającym perspektywę za wagonem tekowym. Już na etapie projektowania tego wagonu zastanawiałem się, co mogę umieścić tuż za nim, aby pozbyć się efektu pustego tła i dodać odpowiedni kontekst stwarzając wrażenie, że w oddali znajdują się zabudowania miejskie.
Płaski relief wydał mi się wygodnym rozwiązaniem. Potrzebowałem jednak czegoś, co urozmaici nieco jego charakter i dodatkowo ożywi przestrzeń. Mój wybór padł na mural w stylistyce lat 60-tych i 70-tych.
Oczywiście w pierwszej kolejności swoje poszukiwania skierowałem na strony internetowe dokumentujące peerelowskie murale. Poszukiwałem motywu kojarzącego się z miejscowością zlokalizowaną na Pomorzu, najchętniej związaną z przetwórstwem rybnym.
Nic jednak nie przypadło mi do gustu. Zrezygnowany zacząłem już zastanawiać się nad zmianą tematyki. Wtedy jednak zupełnie przypadkowo natrafiłem na poniższą etykietę zapałczaną:

20-1 - Inspiracja pudełkiem zapałczanym.jpg


Źródło: https://a.allegroimg.com/s1024/0ca613/088f1d4c4ab68260665c040e0e95

Rysunek ten spodobał mi się i uznałem, że nadaje się do przetworzenia na mural. Poddałem go więc wektoryzacji oraz usunąłem z niego gradienty i kreskowania. W ten sposób otrzymałem zbiór jednokolorowych figur geometrycznych łatwych do odrysowania na ścianie przy pomocy papierowych szablonów. Bardziej skomplikowane kształty, takie jak napisy, muszkę w grochy oraz oko zleciłem do wydrukowania w postaci kalkomanii.

20-2 - Projekt.jpg


Na projekcie widać, że dwie dolne linijki napisu zostaną zasłonięte przez wagon. W pierwszym odruchu próbowałem podwyższyć budynek, co jednak wiązałoby się z niebezpiecznym przeniesieniem środka ciężkości (relief będzie miał jedynie 2 cm grubości).
Ostatecznie zdecydowałem się jednak na pozostawienie go bez zmian. W okresie tzw. słusznie minionym i tak każdy wiedział, co to za sklep i kiedy/o której ustawić się w kolejce, więc mural miał funkcję czysto dekoracyjną i lokalizacyjną. Czy w realnym socjalizmie ktoś przejmowałby się tym, że po pewnym czasie część napisu, w gospodarce kapitalistycznej najważniejsza, została zasłonięta przez kolejarzy? Ja wątpię, a nawet jeżeli nie mam racji, to przynajmniej mieszkańcy Janowa zyskają możliwość umówienia się „pod rybą”.

Prace rozpocząłem od wydrukowania i wycięcia ściany szczytowej z muralem. Następnie odrysowałem i wyciąłem jej kształt na arkuszu spienionego PCV. Do tak przygotowanego reliefu dobudowałem fragmenty ścian bocznych oraz dachu.
Szkielet powstał z tektury usztywniającej zawartość jednej z przesyłek ze sklepu modelarskiego. Ściany z otworami okiennymi to pozostałości po budowie poprzedniego reliefu. Gzymsy, kominy, attykę i obramówki okienne wykonałem natomiast z polistyrenu.

20-3 - Składanie bryły.jpg


Głębokość dobrałem tak, aby na ścianach bocznych zmieścić po jednej linii okien. Dodatkowo dla urozmaicenia po jednej stronie zamiast dwóch górnych okien wstawiłem blendy.

Budynek będzie stał w bardzo niewielkiej odległości od wagonu tekowego. Mocowanie go za pomocą teleskopowych rurek ABS umożliwi tymczasowe zdjęcie reliefu np. w celu odkurzenia terenu pomiędzy nim, a wagonem. Rurki te wkleiłem przy pomocy kleju dwuskładnikowego.

20-4 - Szpachlowanie.jpg


Aby zaoszczędzić sobie nieco czasu w przyszłości, na tym etapie wykonałem również tylną ściankę, w której przed wklejeniem wyciąłem nieco mniejszy otwór rewizyjny do montażu stolarki okiennej. Dzięki temu późniejsze szpachlowanie ograniczy się do tej ścianki i nie obejmie łączeń ze ścianami bocznymi. A więc nie będą one wymagały poprawek malarskich.

20-5 - Pierwszy podkład.jpg


W celu dopasowania do pozostały elementów relief jest od ścięty pod lekkim ukosem. Różnica grubości pomiędzy przeciwległymi krawędziami wynosi 2mm.

20-6 - Otwór rewizyjny.jpg


Z kronikarskiego obowiązku obejrzyjmy model pokryty betonową farbą Fallera, która nadała bocznym ścianom charakterystyczną fakturę.

20-7 - Faktura.jpg


Tak przygotowaną elewację zwilżyłem wodą, a następnie w losowy sposób pokrywałem akrylowymi washami (lista kolorów na zdjęciu poniżej) aż do uzyskania interesującego mnie koloru. Obramówki okienne pomalowałem na kolor Ivory przy pomocy gąbki. Na koniec krawędzie rozjaśniłem za pomocą koloru Stone Grey.

20-8 - Kolor.jpg


Po zakończeniu prac nad bryłą wyciąłem z rysunku ściany szczytowej interesujący mnie kształt, którego wykorzystałem jako szablon do odrysowania miękkim ołówkiem kształtu ryby.

20-9 - Odrysowanie kształtu ryby.jpg


Następnie kształt ten zabezpieczyłem taśmą malarską. Do maskowania na łukach wykorzystałem elastyczną taśmę Tamiya (nr 87179).

20-10 - Maskowanie kształtu ryby.jpg


Krawędzie podmalowałem kolorem bazowym, a następnie całość ściany na zewnątrz kształtu pokryłem dwukrotnie preparatem do odprysków. Po jego wyschnięciu ścianę pomalowałem w losowy sposób gdzieniegdzie rozjaśniając ten kolor kością słoniową.

20-11 - Malowanie tła.jpg


Niestety nie zrobiłem zdjęcia pokazującego odpryski, które wykonałem przy pomocy zaostrzonej wykałaczki. Pewne wyobrażenie o wyglądzie ściany na tym etapie da następne zdjęcie, gdzie całość została pokryta olejnym filtrem, który wyrównał przejścia tonalne pomiędzy zielenią koloru bazowego, a odpryskami odsłaniającymi miejscami beton Fallera. Filtr ten to mieszanka Mecha Light Green oraz Africa Dust Effects.
Na koniec zabezpieczyłem prace werniksem, rozciąłem szablon ryby na poszczególne figury i odrysowałem je wewnątrz wykreślonego wcześniej kształtu.

20-12 - Tło po wypłowieniu.jpg


Zdjęcie poniżej prezentuje malowanie jednej z figur, z których będzie składała się ryba. Po pomalowaniu na jednolity kolor figura ta jest maskowana, a następnie za pomocą gąbki nakładane są losowe wariacje koloru bazowego. Tutaj Flat Yellow ponownie z dodatkiem Ivory.

20-13 - Malowanie figur.jpg


Na następnym zdjęciu widać rysunek, który w większości został już przetransferowany. Pozostało tylko dokończenie głowy oraz dodanie cienkiego zielonego paska separującego ją od reszty ciała. Przed zamaskowaniem białej części głowy czekamy na wyschnięcie poprzednio pomalowanej figury. Czas ten możemy wykorzystać na próbne umieszczenie napisów.

20-14 - Próbne nałożenie napisów.jpg


...oraz na dodanie uszkodzeń powierzchni ściany szczytowej. Pęknięcia ze zdjęcia poniżej wykonałem przy pomocy kolorów Stone Grey i Ivory oraz dobrej jakości pędzelka 0/3.

20-15 - Uszkodzenia powierzchni ściany.jpg


Nie chciałem przerywać relacji przed doprowadzenie ściany szczytowej do jako takiego stanu, aby nie pozostawić czytelników z widokiem będącym zaproszeniem do koszmarów sennych. A ponieważ zaczyna ona przypominać uchwycone na zdjęciach prototypy z epoki, w tym miejscu zrobimy na razie pauzę, aby powrócić z drugą częścią w październiku.
 

kolighyt

Znany użytkownik
Reakcje
701 5 0
Jestem bardzo ciekawy jak Ci się uda położyć kalkomanie na tej chropowatej ścianie, tak by się nie świeciły i by nie było widać ich krawędzi. Nie myślałeś o tym, żeby wydrukować całą ścianę na chropowatym brystolu i dopiero potem ją "postarzać" i ewentualnie malować?
 
OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
Tak, rozważałem również wydruk całej ściany. Jednak po analizie obu rozwiązań doszedłem do wniosku, że patrząc całościowo mniej problematyczna wydaje się wersja z kalkomaniami.
 

Magic

Znany użytkownik
Reakcje
7.170 41 4
Genialny temat, tym bardziej, że pamiętam takie murale z moich okolic. Akurat nie rybne, ale była to bardzo ładna i popularna forma dekoracji, w tamtych czasach robiło to wrażenie. Kibicuję!(y)
Jeśli chodzi o wykonanie tych napisów sugerowałbym zlecić wycięcie tego wszystkiego na cienkiej folii, nakleić szablon zewnętrzny, i wypełnić farbami te literki, zdjąć szablon i podmalować tu i tam, nie zapominajmy, że to wszystko było malowane pędzlami/wałkami więc wszystko wyglądało jednolicie. I wszelkie minimalne niedokładności, które zrobi farba wchodząc pod szablon będą nawet naturalnie wyglądały (zresztą można podmalować wedle uznania kolorem tła).
Ale najważniejsze, że na całej ścianie zostanie zachowana taka sama struktura farby i ten sam efekt matu. Można też tak samo przez szablon, ale aerografem zrobić, wtedy odcięcie krawędzi będzie jeszcze bardziej dokładne. W każdym razie na mój gust: żadnych kalek, tylko ręczna robota jak w oryginale :)
To chyba 1 mural jaki tu się pojawia na forum i naprawdę pomysł uważam za genialny!(y)
 

daromaro

Znany użytkownik
Donator forum
H0m
SKMK
Reakcje
2.470 167 86
Genialny temat, tym bardziej, że pamiętam takie murale z moich okolic. Akurat nie rybne, ale była to bardzo ładna i popularna forma dekoracji, w tamtych czasach robiło to wrażenie.
Ja pamiętam takie dwa murale. Jak się wjeżdżało koleją do Warszawy to witał wszystkich taki wielki mural "FOTON". A drugi był na kamienicy w Gdańsku Oliwie przy pętli tramwajowej: "Zakłady Totalizatora Sportowego".
 
OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
Dzisiejszy, spóźniony, odcinek będzie krótszy niż zwykle. Pierwotnie planowałem zamknąć wykonanie modelu reliefu kamienicy z muralem w dwóch częściach. Jednak zdecydowałem się odstąpić od tego, ponieważ ostatnia publikacja była ponad miesiąc temu, a widzę już, że zakończenie prac przedłuży się najpewniej do grudnia. Tak to niestety bywa, że czasami hobby na pewien czas musimy odłożyć.
Zatem dzisiaj jedynie końcowe prace nad muralem, a w przyszłym miesiącu odcinek finałowy z pozostałymi detalami modelu.

Na pierwszym zdjęciu widać relief w stanie, w jakim pozostawiliśmy go we wrześniu. Dzisiaj wracamy do niego mając już wydrukowane kalkomanie.

20-16 - Kalkomanie przed nałożeniem.jpg


Na drugim zdjęciu widać proces nakładania ich na model. A kładłem je bezpośrednio na matową powierzchnię ściany zwilżoną jedynie preparatem Micro Set.
Na zdjęciu widać stan po zastosowaniu preparatów Micro Sol oraz Mark Fit Super Strong i całkowitym wtopieniu się filmu w powierzchnię ściany. Przy czym ten drugi był nałożony po 24 godzinach od pierwszego.
Zgodnie z nazwą preparat ten jest bardzo agresywny, sugeruję więc wykonać wcześniej próbę na zbędnym fragmencie kalkomanii. Ja wykorzystałem do tego mój testowy kwadrat 1x1 cm dodany do projektu w celu kontroli rozmiaru.
Po zastosowaniu chemii kalka może układać się na powierzchni nawet kilka dni, stąd cierpliwość na tym etapie jest kluczowa. U mnie testy wykazały gotowość do zmatowienia po kolejnych 24 godzinach od nałożenia Mark Fit Super Strong.

20-17 - Kalkomanie po wtopieniu.jpg


Zdjęcie celowo wykonałem pod takim kątem, aby widoczny był wtopiony w ścianę błyszczący film. Poniżej porównanie po nałożeniu aerografem cienkiej warstwy matowego werniksu XF-86.
Widać, że srebrzenie zniknęło całkowicie. Pozostały jedynie niewielkie różnice wysokości i koloru na granicy filmu. Te pierwsze zniwelowałem przy pomocy nakładanego gąbką matowego werniksu od Vallejo, te drugie za pomocą retuszu pędzelkiem i gdzieniegdzie również gąbką.
Widoczne rozjaśnienia części napisów to już początek prac nad wypłowieniem muralu.

20-18 - Kalkomanie po zmatowieniu.jpg


Niewielkie wypłowienia jaskrawych kolorów na dużych powierzchniach wykonałem za pomocą akrylowych washy. Przypominam, że diorama nawiązuje do okresu epok IIIc i IVa (1956 – 1974), a więc efekt postarzenia musi być subtelny. Na zdjęciu widać przykład rozjaśnień koloru turkusowego. Ponieważ będziemy pracować z akrylami, przed nałożeniem washa powierzchnia musi być zwilżona wodą.

20-19 - Płowienie.jpg


I poniżej efekt końcowy wraz z pełną listą kolorów.

20-20 - Gotowy mural.jpg


Tutaj robimy zapowiedzianą przerwę. A ponieważ powoli zbliża się Mikołaj, więc w ramach prezentu do zasobów forum dołączyłem projekt ściany oraz kalkomanii w formatach SVG oraz PDF. Być może zainspirują one kogoś do wykonania własnej wersji muralu z „epoki słusznie minionej”.
 

Slash

Aktywny użytkownik
Reakcje
115 0 0
Całokształt prac idzie świetne. Ale przy okazji, z wrodzonej ciekawości, zadam pytanie. Skoro masz już te elementy muralu zaprojektowane na komputerze czemu nie wolałeś wykonać napisów w formie szablonów do odmalowania? Myślę, że dałoby to jeszcze lepszy efekt i pole do zastosowania kolejnych technik. Kalkomania to zawsze ryzyko widocznego filmu itd.
 
OP
OP
mateusz1234

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.983 0 0
Powód jest prozaiczny. Nie mam doświadczenia w wykonywaniu tak małych i precyzyjnych szablonów.
Czy kolega zamawiał może tego typu szablony, bądź wie gdzie można zobaczyć zastosowanie tej techniki?
 

daromaro

Znany użytkownik
Donator forum
H0m
SKMK
Reakcje
2.470 167 86
@mateusz1234 Coś tu masz namieszane w plikach, które zamieściłeś w zasobach. Próbowałem zrobić taki szablon dla ciebie ale:
1. mieszasz dwa projekty na jednym pliku (wagon i mural).
2. jak już wstawiasz jakieś pliki to staraj się żeby była jak najniższa wersja. Sporo z nas nie ma super najwcześniejszych wersji programów - więc te najnowsze wersje plików nie zawsze da się importować. Sugestia: jak zapisujesz plik "zapisz jako" to tam z reguły gdzieś jest możliwość wyboru wersji. To wybieraj tą najniższą. I te zapisane w najniższej wersji umieszczaj tu na forum.
 

Slash

Aktywny użytkownik
Reakcje
115 0 0
Powód jest prozaiczny. Nie mam doświadczenia w wykonywaniu tak małych i precyzyjnych szablonów.
Czy kolega zamawiał może tego typu szablony, bądź wie gdzie można zobaczyć zastosowanie tej techniki?


Tak, ja akurat mam blisko siebie firmę, która wytwarza różne reklamowe rzeczy. W zasadzie każda instytucja, która posiada odpowiednio precyzyjny ploter wytnie nam takie maski. Takie geometryczne literki byłby w stanie wyciąć pewnie nawet ploter nożowy zamiast laserowego. Kwestia też zastosowanej folii. Ja polecam folię szablonową ORACAL / ORAMASK 810. Jest mocno transparentna szarawa. Ma klej, który jest delikatny i przypomina ten z modelarskich taśm maskujących.

Przy przenoszeniu na model większej maski albo takiej z bardziej skomplikowanym kształtem (np. napis bo ma wiele zawijasów wewnątrz liter) warto na taką maskę nanieść paski ze zwykłej taśmy maskującej aby maska nam się nie poskręcała przy przenoszeniu.

Ostatnio w taki sposób malowałem numerki na tramwajach dla Kolejkowa, kiedyś elementy malowania innych modeli jak na poniższym samolocie, a kiedyś też napisany na modelach gitar. Zarówno na pudełkach jak i na główce samej gitary.

IMG_20251021_213619.jpg

DSCF8667.JPG

DSCF2398.JPG
DSCF9811.JPG
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Buduję makietę 5
Buduję makietę 21

Podobne wątki