• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Podłączenie rozprzęgacza do wagonów

#1
Witam wszystkich na forum
Chciałbym prosić o pomoc w rozszyfrowaniu styków połączeniowych w zamieszczonym poniżej rozprzęgaczu do wagonów. Nie wiem który jest do czego a na opakowaniu nie ma żadnej wskazówki
Pozdrawiam
 

Załączniki

A

Anonymous

Gość
#2
Zasada jest prosta:
Jeden przewód podłączasz do pierwszego styku lewego od góry(zgodnie ze zdjęciem), a drugim jedziesz po kolei po wolnych stykach. Jeśli pomost się podniesie to jesteś w domu. Jeśli nie to następny styk w kolejności na stale i znowu ruletka. I tak do skutku. W końcu masz tylko 5 styków..... :D

Ale wygląda na to, że te 2 prawe to podświetlenie... ...albo jeszcze inny dziad????
 
OP
OP
M

Michał Szczech

Nowy użytkownik
#3
No dobra to bedę próbował tak jak mówisz.
Ale te dwa pozostałe styki to podświetlenie chyba nie bardzo bo nie ma co sie podświetlić. Chyba ze zajże do środka i ;)
 

gbbsoft

Aktywny użytkownik
#4
Ja stawiam na te 3 z lewej. Środkowy wspólny, a górny i dolny to drugi biegun do włączania/wyłączania rozsprzęgacza... A te z prawej to mogą być po prostu zwierane, gdy rozsprzęgacz jest podłączony, aby za pomocą tego sterować np: żarówką

PS. Nie podoba mi się to wgniecenie po lewej stronie obudowy. Może sugerować, że coś mogło się przepalić...
 
P

Paweł Piotr

Gość
#5
Rozprzęgacz ten posiadał napęd dwucewkowy z krańcowym wyłącznikiem oraz zwrotnym potwierdzeniem położenia rozprzęgacza, zatem do jego sterowania potrzebne są trzy zaciski (zero, rozprzęgacz podniesiony, rozprzęgacz opuszczony), natomiast dwa pozostałe zaciski służyły do podłączenia np. żarówek kontrolnych, wskazujących świeceniem - z jednego lub drugiego zacisku - położenie rozprzęgacza. Również zwrotnice PIKO z tego okresu posiadały 5 zacisków, służących do tego samego - sterowanie (zero, położenie na wprost, położenie na skos) oraz dwa do zwrotnego potwierdzenia położenia zwrotnicy.
Ale który zacisk do czego - to już trzeba sprawdzić doświadczalnie, bo niestety, nie pamiętam dokładnego schematu, wszak to już prawie archeologia modelarska...
Pozdrawiam
 
OP
OP
M

Michał Szczech

Nowy użytkownik
#6
Sprawdziłem i jest tak
środkowy jest wspólny a dwa obok służą do podnoszenia i opuszczania.
Dwa pozostałe skrajne można wykorzystać do sterowania np sygnalizatorami.
Pozdrawiam
 

cyruss

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#9
Jeśli to napęd dwucewkowy to przełącznik S powinien być w rzeczywistości dwoma niestabilnymi przyciskami. Dłuższe niż kilka sekund grzanie cewki grozi jej przegrzaniem. Stąd to wgłębienie na obudowie...
 
P

Paweł Piotr

Gość
#10
Oczywiście - dla bezpieczeństwa (S) powinien to być przełącznik chwilowy - mimo, że producent deklarował napęd dwucewkowy z wyłącznikiem krańcowym (taki, który sam się odłącza po przełożeniu napędu (co nie zawsze było regułą...).
Pozdrawiam
 

Podobne wątki