• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Budowa parowozu Pt47

#21
Zrobić koło bose i obręcz to jedno, a jak je połączysz?.
Zostawić luz między kołem bosym a obręczą, nasączyć pasek papieru żywicą, owinąć koło bose i nasunąc obręcz tak, żeby nigdzie nie było styku. Ćwiczone, nie sprawia to większych kłopotów. Jedynie porada - ostateczny profil obręczy toczyć już po nasadzeniu kół z obręczami na oś. Daje to izolację w miejcu w przypadku modelu parowozu korzystniejszym - nie trzeba izolować cylindrów lub korbowodów.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
#22
Zostawić luz między kołem bosym a obręczą, nasączyć pasek papieru żywicą, owinąć koło bose i nasunąc obręcz tak, żeby nigdzie nie było styku. Ćwiczone, nie sprawia to większych kłopotów. Jedynie porada - ostateczny profil obręczy toczyć już po nasadzeniu kół z obręczami na oś. Daje to izolację w miejcu w przypadku modelu parowozu korzystniejszym - nie trzeba izolować cylindrów lub korbowodów.
Jeszcze bardziej trwała metoda, to zamiast żywicy użyć "Loc-tite". Powinno być dostępne w dobrym sklepie modelarskim.
 
#23
Witam,
powoli ale prace postępują. W między czasie, powstał nowy napęd, na bazie Roco i układ wiązarowy. Wszystko działa prawidłowo. Wiązary to kombinacja Piko, Roco, i trawionki. Duży wiązar wyciąłem z polistyrenu, dzięki temu ładnie pracuje w łukach. Koła też już prawidłowe.
Pozdrawiam.
 

Załączniki

Ostatnio edytowane:
#27
Te wiązary wcale nie są takie słabe. Skleiłem je z dwóch warstw, ale też mam obawy ile wytrzymają. Miałem wersję z blaszki ale był problem na łukach. Tak jak mówiłem one fajnie się układają. Nawet gdyby się rozleciały to wytnę nowe. Generalnie to sedno, tkwi w bardzo precyzyjnym ustawieniu kół. Pchając całość w takim stanie musi iść wszystko leciutko.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
#28
Domyślam się że nawet podczas pchania występują oddziaływania na podwozie, parowóz będzie chyba dosyć ciężki aby po prostu nie wypaść z torów. Z tąd to pytanie. Czekamy na dalszą relacje(y)
 
#30
Koniec czerwca i w zasadzie tender gotowy. Oczywiście na roboczo, jest jeszcze trochę do poprawienia i dodania (blacha ryflowana na podesty itp.) ale to już przed malowaniem. Po wakacjach zabieram się za lokomotywę.
Pozdrawiam.
 

Załączniki

#32
Wolno ale cały czas coś przybywa. Wrzucam kilka fotek, już nie mogę się doczekać finału prac. Prawie cały osprzęt, też już gotowy do montażu. Praktycznie zaczynam ubierać model i teraz już należy się koncentrować na jakości - bez lupy ani rusz. Oczywiście jeszcze szpachlowanie docieranie itp. Cały model jest składany i skręcany nie klejony. Pokażę to w osobnej sesji. Pozdrawiam.
 

Załączniki

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#33
Wolno ale cały czas coś przybywa. Wrzucam kilka fotek, już nie mogę się doczekać finału prac.
Wcale nie tak wolno, ja swoją robiłem trochę ponad trzy lata. Gratuluję wytrwałości, dochodzisz do tego najfajniejszego momentu, kiedy przymierzasz i instalujesz osprzęt i parowóz mający już kształt nabiera tej ostatecznej treści. Cieszę się widząc technologie, które sam stosowałem - i pewnie chciałbym, żeby Twoja praca zmotywowała kogoś jeszcze, bo modeli polskich parowozów w tym naszym świecie H0 jak na lekarstwo, a są naprawdę piękne.

Pytanie - gdzie i czym obciążasz sam parowóz? Jak sprzęgasz tender z parowozem? Zwykły dyszel czy robisz coś bardziej skomplikowanego (KKK)? Robiłeś próby jazdy po łukach (najlepiej kombinacje prawy-lewy-prawy-lewy na różnych prędkościach) z tendrem pchającym parowóz? Z własnego doświadczenia wiem, że dopiero po przekroczeniu pewnej masy parowozu udawało mi się przechodzić wszystkie kombinacje łuków o założonym promieniu (850 mm) z pełną prędkością. Po pierwszej imprezie modułwej musiałem również zwiększyć siłę odsprężynowania przedniego półwózka, bo czasem wyskakiwał na rozjazdach.

Pozdrawiam i polecam przyjrzeć się tej relacji wszystkim, którzy chcą spróbować zbudować model parowozu od podstaw.
Sławek
 
#34
Sławek, dziękuję za miłe słowa i trafne spostrzeżenia. Tak, tak to twoje modele parowozów właśnie mnie zmotywowały i utwierdziły, że można zbudować model od podstaw. Jak wspominałem ta technologia jest dla mnie bardzo dobra i przyjazna. Można wszystko łatwo wyciąć, doszlifować, skleić itd. Dla zaawansowanych modelarzy lepsze jest na pewno rozrysowanie i wytrawienie modelu ale ja na razie nie posiadłem tych umiejętności.
Co do pytań to jeżeli chodzi o obciążenie lokomotywy zastosuję gotowy element od Br01 Roco. Wejdzie idealnie do kotła. W tendrze dopasowałem też dwa elementy dociążające. Połączenie tendra i lokomotywy będzie przez dyszel, sprężynowany - jest pierwsza wersja ale nie gotowa. Co do jazdy próbnej i pokonywania łuków to zrobiłem kilka prób i wydaje się dobrze, może nie z pełną prędkością. Koła pierwsze i ostatnie mają bardzo mały luz, prawie wcale natomiast drugie i trzecie odpowiednio większy. Dobrze, że wspomniałeś o półwózkach, na pewno dołożę jakąś blaszkę. Generalnie mam plan złożyć cały model, potem sprawdzić jeszcze raz właściwości jezdne, zastanowić się co poprawić lub nawet zrobić na nowo, i na samym końcu rozebrać i zaplanować w jakiej kolejności malować. Marzy mi się jeszcze "szmata" między lokiem a tendrem i nawet udało mi się zrobić ale nie wiem czy zainstaluję, na razie ogranicza ruch na wychyłach.
Pozdrawiam
Michał
 

Załączniki

OP
OP
M

Michał Lok

Użytkownik
#36
Lokomotywa pięknieje, może do wakacji będzie koniec. A tak poważnie nie spodziewałem się ile detali trzeba wykonać, tym bardziej, że armaturę robię sam. Model ma już elektrykę i co ważne jeszcze żadne elementy nie są klejone (no może kilka).
Pozdrawiam
 

Załączniki

Jarosław

Aktywny użytkownik
ŁKMK
#40
Kiedy oglądam Twój piękny model to samemu mam chęć wrócić do dłubania w polistyrenie. Bardzo wdzięczny materiał i trochę z niego zrobiłem modeli. Przeczytałem wszystkie wpisy w tym wątku i muszę dać Ci jedną radę. Nie wyznaczaj sobie terminów do skończenia tego dzieła, bo to stwarza niepotrzebne nerwy, które później widać w końcowym efekcie. Ja czapajewa budowałem pięć lat i nawet robiłem sobie przerwy w budowie aby nabrać jakiegoś dystansu i odświeżyć sobie pogląd na ten model. Życzę Ci powodzenia. Oby model dobrze śmigał, bo piękny będzie na pewno.
Jeśli jednak skończysz model do najbliższej jesieni to zachęcam Cię do wystawienia go w Mistrzostwach Modeli Kolejowych na MTP w Poznaniu.
Uwielbiam takie wątki, sama słodycz:p
Pozdrawiam
 

Podobne wątki