Dzień dobry!
Ostatnio, w ramach małej odskoczni od skali H0e zająłem się pewnym parowozem normalnotorowym - TKt48. Nie jest to jednak model PIKO, ale samoróbka pewnego modelarza z okolic Mławy.
Parę słów o samym modelu. Tekatka została wykonana na podwoziu starego DDR-owskiego BR86 Piko. Nadwozie, jak się później zorientowałem, cześciowo jest wykonane z żywicy (odlewy), natomiast kocioł i po części detale są z metalu.
Na pierwszy rzut oka model nie wygląda najgorzej, choć już po rozpakowaniu paczki musiałem podkleić i podmalować parę detali.
Niestety, potem było już coraz gorzej...
Gdy postawiłem Tekatkę na torach i podłączyłem Rocowskiego Multimausa (wiedziałem od sprzedawcy, że model posiada dekoder), od razu załączyły się światła (diody LED). Miłą niespodzianką był też dźwięk, którego się nie spodziewałem. Niestety, najgorzej było z jazdą, a raczej z jej brakiem. Ale nie będę się o tym za bardzo rozpisywał.
W środku model wygląda dość słabo, jeśli chodzi o elektronikę.
Jej naprawę pozostawię znajomemu.
Wracając do zewnętrznego wyglądu modelu, po dokładniejszym przyjrzeniu się modelowi stwierdziłem, że konieczne będzie pomalowanie parowozu od nowa. Farba kiepsko się trzyma, szczególnie na kotle i innych metalowych elementach.
Niebawem opublikuję fotorelację z malowania i modyfikowania modelu (m.in poprawianie krzywo przyklejonej skrzyni wodnej).
Do zobaczenia!
PS: przepraszam Was bardzo za moje ględzenie
tak wyglądał model przed rozebraniem.