To nie cud, tylko kilkadziesiąt lat praktyki, także w dziedzinie wymagania od fabryki, kontroli wewnątrzprocesowej, zapewnienia jakości od początku do końca.
Martwi mnie, że jakość wizualna modeli
@robo ostatnio spada. Nie wiem jaki proces firma próbowała zoptymalizować, albo jaki rodzaj kontroli pominęła - ale naprawdę szkoda. Kibicuję nadal, mam kilka modeli które mnie bardzo cieszą, ale one były zdecydowanie lepsze, niż to co Koledzy prezentują w tym wątku i w innych wątkach.
Pomysły, by wybrakowane egzemplarze (np. poreklamacyjne, albo po stwierdzeniu wad w momencie odbioru) sprzedawać taniej, wydają mi się, jako konsumentowi, lepsze niż niszczenie wadliwej partii. Ale decyzja należy do właściciela firmy. Na pewno nie ma co iść w zaparte, że jest ok. Firma ma właśnie okazję zademonstrować, że buduje relacje z klientami.
Nie moja epoka, nie moje zakupy, ale kupuję popcorn, siadam w fotelu i oglądam dalszy ciąg. Moim ulubionym bohaterem w tym serialu nadal jest
@robo , ale mam duże poczucie niepewności co do dalszych losów.