Jak widzę Hubert umie tylko ironizować, częściowo mając zresztą rację.
Ale wytłumaczcie mi jednemu głupiutkiemu.
Austrii, Czechom i Słowakom a nawet Węgrom się opłaca a nam nie!
Nie mówię już tu o Niemcach, Francuzach czy Hiszpanach i krajach Beneluxu.
Myślę że to jest układ naczyń połączonych. Takie zamknięte koło.
Nie ma podróżnych bo trzeba 4 godziny czekać na przesiadkę, to i nie ma pociągów. Nie ma pociągów bo nie ma podróżnych, którzy zamiast czekać na dworcu w jakimś tam przygranicznym zadupiu 4 godziny na pociąg pojechali samochodem, albo busem abo czymkolwiek innym.
Przewozy autokarowe pomiędzy miastami w Polsce i do zagranicznych stolic z tego co mi wiadomo to kwitną. No oczywiście z wyjątkiem PKS (taka zbieżność akronimów) ;-)?
Więc może się da tylko jakoś nam nie wychodzi - vide nie zdążenie zgłoszenia pociągu do rozkładu międzynarodowego, problemy z wprowadzeniem nowego rozkładu lokalnie w Polsce itp.