Jak napisałem, tak zrobiłem. Dziś ponowna rozbiórka modelu i instalacja dekodera i głośnika. Sama operacja jest banalnie prosta, wystarczy kolejno wykonać kroki opisane w instrukcji. Trzeba tylko zachować ostrożność, bo model ma dużo wystających drobnych elementów i nie za bardzo jest za co złapać np. kocioł, żeby wymontować zatrzask utrzymujący obciążnik, w którego miejsce wkłada się potem głośnik. Dekoder LokSound 5 Nano z płytką przejściową swobodnie mieści się w przewidzianym miejscu:
A po zamontowaniu górnej płytki wygląda to tak:
Głośnik też już na swoim miejscu. Widoczny jest zatrzask utrzymujący głośnik na swoim miejscu, ale także imitacje rurek piaskowych, które bardzo łatwo ułamać przy wkładaniu głośnika.
Model zmontowany, wszystko działa jak trzeba. Na pierwszym zdjęciu widać zgięty uchwyt na szczycie poręczy z drugiej strony budki, ale uspokajam Kolegów: już jest wyprostowany.
W środku imitacja ognia w palenisku.
Niestety, LED imitujący ogień jest czerwony, nie pomarańczowy, a oświetlenie budki jest dość punktowe, podobnie, jak w TKt48 - ale ja tego wszystkiego poprawiać się nie podejmuję.
Teraz czas na elementy dodatkowe. Ponieważ mój model ma mieć sprzęgi na obu końcach, praktycznie do zamontowania są tylko stopnie manewrowego. I tu mały zonk: założenie stopni przysporzyło mi znacznie więcej problemów, niż rozkręcenie modelu, włożenie dekodera i głośnika i ponowne złożenie modelu, a i tak stopnie trzymają się ledwo, ledwo. Obawiam się, że trzeba będzie je w końcu wkleić. Ale na razie są wciśnięte w otworki i jakoś się trzymają. Sprawdziłem, czy parowóz może przejeżdżać łuki Roco geoLine R3 o promieniu 434,5 mm - okazuje się na szczęście, że tak. Ale przy stosowaniu mniejszych promieni stopnie mogą przeszkadzać.
Nie bardzo za to wiem, czy i gdzie należy zamontować krótkie stopnie, jakie też znalazłem w woreczku.
Na koniec "rodzinna" fotka BR 91: od lewej stary Permot (nazywany też "małą Hruską"), Liliput i najnowszy TKi3 Piko. Pierwszy i ostatni model dzieli 60 lat...
A teraz moje wrażenia. Model TKi3, podobnie zresztą, jak TKt48, zachwycił mnie bardzo przemyślaną konstrukcją i liczbą drobnych detali. Model łatwo się rozkłada, w środku większość połączeń elektrycznych jest wykonana z użyciem styków, więc praktycznie nie trzeba odlutowywać przewodów, żeby wyjąć kolejne elementy - ale zastrzegam, że nie rozbierałem modelu do ostatniej śrubki. Silnik jest zamontowany w kotle i cały kocioł bez problemu zdejmuje się z podwozia (co jest konieczne do zamontowania głośnika). Dwa pionowe pręciki mosiężne, widoczne na zdjęciu po prawej stronie głośnika, to właśnie kontakty doprowadzające prąd do silnika. Nie oceniam tu zgodności modelu z oryginałem, bo nie znam aż tak dobrze tych parowozów, a na zdjęciach oryginałów wszystkiego dobrze nie widać.
A teraz kilka uwag. Model w ogóle nie ma czerwonych świateł, co uważam jednak za pewną wadę. Nawet, gdyby miałyby one świecić całymi reflektorami (jak w TKt48), uważam, że lepiej byłoby, gdyby takie światła były. Nie ma też świateł manewrowych, a nie rozbierałem modelu tak daleko, żeby sprawdzić, czy możliwe jest ew. rozdzielenie lewych i prawych świateł tak, by dało się uzyskać sygnał Tb 1. I tu dochodzę do sprawy, która najbardziej mnie zadziwia. Otóż w opisie modelu jest podane, że do AUX1 jest podłączony LED imitujący ogień w palenisku, a do AUX2 LED-y oświetlenia podwozia. Ale jest też stwierdzenie, że inne funkcje są sterowane na poziomie logicznym z wykorzystaniem interface'u SUSI. Otóż w praktyce te "inne funkcje", to wyłącznie oświetlenie wnętrza budki. I tu nasuwa mi się pytanie, dlaczego zamiast zastosowania np. złącza dekodera Next18s zdecydowano się na złącze PluX16, które ma możliwość podłączenia tylko dwóch wyjść AUX1 i AUX2? Dla mnie jest to kompletnie niezrozumiałe, bo Next18s umożliwia podłączenie czterech wyjść (AUX1, 2, 3 i 4), co przy braku świateł czerwonych wystarczyłoby do sterowania światłem paleniska, oświetleniem budki i oświetleniem podwozia, a jeszcze jedno wyjście można byłoby wykorzystać do świateł manewrowych. No, ale to takie moje luźne przemyślenia...
I na koniec dźwięk: w wykonaniu kolegi
@karol_mar na dekoderze ESU jest wspaniały: głośny i czysty, dodatkowe funkcje dźwiękowe też działają bardzo dobrze. TKi3 to jeden z najlepszych modeli dźwiękowych w mojej kolekcji. Muszę tylko trochę dostosować mapowanie dekodera do swoich przyzwyczajeń, ale to oczywiście nie jest żaden zarzut. Jeszcze raz dziękuję, Karolu, za szybką i sprawną realizację zamówienia.