Ja nie mówię, że kolega BoGneR nie ma racji, bo tego nie wiem. Dalej nie wiem też, na czym polega "przestępstwo" i do kogo są te pretensje. Z postu kolegi dziuraska też niewiele wynika. A oczywiście z faktu zakupu zdjęcia (nieważne, czy negatywu, czy odbitki lub skanu) nie wynika prawo do publikowania go (a już nigdy pod swoim nazwiskiem), chyba, że jasno wynika to z umowy kupna-sprzedaży.