Surowy jest VW Golf Cabriolet, ale zawsze rzucał na mnie urok swą prostotą i lekkością, za to cenił go i ceni cały świat.
Szczególnie w Stanach Zjednoczonych na początku lat 90-tych był bardzo modny. Model mógłby lepiej być wykonany, ale
taki już los starych poczciwych form. Lepsze to niż nic. Drugi model również bardzo interesujący, znacznie lepiej wykonany
i światła takie jak powinny być, czyli odwzorowane w 100 procentach. Na uwagę zasługują oznaczenia i chromowane elementy.