Żeby nie było że się wymądrzam.
Ponieważ stoły warsztatowe mają ściankę do mocowania narzędzi nie ma sensu ich ustawiać pod oknami bo i tak światła mieć nie będą, tu ustawiłbym tokarki, oddalone odrobinę od ściany, aby ułatwić serwis i wywóz wiórów, od strony konika czyli mniej używanej można postawić szafkę niską tak do pasa (808-900 mm) obsługi, na noże i inne przyrządy stoły po przeciwnej stronie, prawdę mówiąc dwie wiertarki to zdecydowanie za dużo, no ale jedna może być używana jako gwinciarka, oczywiście obie na specjalnych stołach, znajdzie się tez miejsce na szafkę z wiertłami lub stelaż o podobnym zastosowaniu.
Niewielkie ilości materiału mogą znajdować się obok tokarek, natomiast większość powinna znajdować się na regale poza warsztem, gdzie pod zadaszeniem stoi stara klasyczna piła ramowa na której wstępnie tnie się materiał.
Choć ta i tak nie jest taka stara o jakiej myślę.
Problem powstaje ze spawarkami, nie powinno się urządzać kącika spawalniczego w warsztacie mechanicznym, ponieważ że musi byś wyciąg dymu, to zakłóca poprawną wentylację pomieszczenia i byłoby dokuczliwe dla tokarzy i ślusarzy, niezbędny jest tez parawan aby zabezpieczyć postronnych obserwatorów od przypadkowego "naświetlenia" oczu, może to się skończyć nawet chwilową utratą wzroku, widziałem takie przypadki, no i stół, solidny z pokryciem blatu z prętów stalowych lub perforowanej płyty z podłączonym od spodu drugim wyciągiem, o większej wydajności niż ten ogólny, wentylatory wyciągowe zazwyczaj znajdują się na zewnątrz pomieszczenia spawalni.
No to tak na wstępie, a jeszcze greting(choć to nie do końca poprawna nazwa tejże) czyli kratka obok/przed tokarką, nieodzowny element warsztatów, starych oczywiście.