• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Makieta modułowa wg norm Kombinat górniczo-hutniczy Kempol

Misiek

Znany użytkownik
H0m
NAMR
Reakcje
7.091 149 0
Ten Mod Ponge to jakiś wodny klej akrylowy.
To wikol w wersji "kapitalistycznej". Płacisz za nazwę i kraj pochodzenia. Śmierdzi tak samo jak wikol, klei tak samo jak wikol. Pewną zaletą jest to, że można wybrać w wersji mat, satyn, błysk.
Można się jedynie na niego snobować, że się robi tak jak za granicą :) Albo kupuje w sklepach dla artystów / do "decoupage" :) Albo ci zagraniczni modelarze nie mają innego odpowiednika wikolu.

p.s. ktoś próbował tego ModPodge?
ja tak, po zużyciu jednej butelki wróciłem do wikolu. druga butelka chyba jeszcze stoi w zapasie.
 
Ostatnio edytowane:

Kris

Znany użytkownik
Reakcje
3.868 68 5
Jak już jesteśmy przy temacie.....
Był kiedyś taki fajny "zwykły" wikol w plastikowej, niebiesko-pomarańczowej butelce z "dziubkiem", dostępny w castoramie.
Od jakiegoś czasu niedostępny. Byłem z niego bardzo zadowolony.

Jaki "zwykły" wikol Wy polecacie ?
 

Misiek

Znany użytkownik
H0m
NAMR
Reakcje
7.091 149 0
jeszcze w Castoramie chyba jest te wikol w biało-niebieskiej butelce
Może to jest "Vicol" tego typu.
O ile pamiętam do zastosowania "pod trawę" był (wg mnie) lepszy od Dragona. Dragonowi zdarzało się spod trawy prześwitywać na błyszcząco. (do zweryfikowania czy tylko tak mi sie wydawało)
 

Załączniki

Reakcje
1.337 4 1
Może to jest "Vicol" tego typu.
Tak ten, trudno mi powiedzieć jakie różnice między nimi są i czy w ogóle występują, chyba po prostu kupuję co jest dostępne,a ten biały chyba nawet tańszy jest i ma lepszy "dziubek" do klejenia w narożnikach, ten dragonowski przez tą nakrętkę jest grubszy, choć w większości i tak patyczkiem nakładam.
 

Flotoma

Znany użytkownik
Reakcje
7.182 5 0
To wikol w wersji "kapitalistycznej". Płacisz za nazwę i kraj pochodzenia. Śmierdzi tak samo jak wikol, klei tak samo jak wikol. Pewną zaletą jest to, że można wybrać w wersji mat, satyn, błysk.
Można się jedynie na niego snobować, że się robi tak jak za granicą :) Albo kupuje w sklepach dla artystów / do "decoupage" :) Albo ci zagraniczni modelarze nie mają innego odpowiednika wikolu.

p.s. ktoś próbował tego ModPodge?
ja tak, po zużyciu jednej butelki wróciłem do wikolu. druga butelka chyba jeszcze stoi w zapasie.
Nie rzucałbym tak pochopnych opini na temat tego kleju. Nie mam zamiaru bronić kapitalistów, snobów itp. :) Od wielu lat do przyklejania trawy elektrostatycznej, czy piasku na makietach używałem klasycznego wikolu rozcieńczonego wodą. Za namową kolegów spróbowałem Mod podge w wersji matowej. Dla mnie rewelacja. Da się zauważyć, że ten klej wysycha dłużej w porównaniu do klasycznych wikoli. W związku z tym przy klejeniu trawy jest to wręcz zaletą. Klej nie wysycha zbyt szybko po nałożeniu go na obszar makiety. Zmniejsza to ryzyko, że piasek, czy trawa nie dosieją się na całym obszarze, nie powstaną puste powierzchnie. Do tego wariant matowy daje zaletę, że nawet jak piasek, czy trawa nie dosieją się, to nie powstanie błyszczący się obszar. Oczywiście dobrze byłoby wcześniej jakimś ziemistym kolorem zamalować obrabianą powierzchnię. Osobiście po doświadczeniach z amerykańskim klejem nie wrócę do klasycznego wikolu.
 

Flotoma

Znany użytkownik
Reakcje
7.182 5 0
Ten Mod Ponge to jakiś wodny klej akrylowy.
Ja dla odmiany na swoich modułach TT używałem bardzo mocno rozcieńczonego kleju polimerowago. Doskonale zwilża, trzyma jak diabli, i nie powoduje efektu zlepiania się ziaren, co ma miejsce w przypadku klejów wodnych (trzeba dodawać "Ludwika"). W przypadku TT było to bardzo istotne, bo ziarenka tłucznia są dużo mniejsze niż w H0.
Wikolu nigdy w życiu nie użyłem do klejenia tłucznia, m.in. z powodów, o których mówił pan Leszek - Wikol czasem bieleje i lubi zlepiać małe ziarna.
Od dobrych kilkunastu lat tłuczeń przyklejam tylko na tą wspomnainą przez @t_domagalski technikę. Pracuję tylko w H0. Jak dla mnie rewelacyjna metoda. Klej rozcieńczam mniej więcej w proporcji 1:5. Tak, aby bez problemu dało się go wyciskać strzykawką przez igłę o około 1 mm średnicy.
 

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
3.027 0 0
Od dobrych kilkunastu lat tłuczeń przyklejam tylko na tą wspomnianą przez @t_domagalski technikę.
A co w przypadku prac naprawczych? Wikol jest rozpuszczalny w wodzie, więc takie prace równają się zwilżeniu tłucznia wodą z atomizera, odczekaniu kilku minut na odspojenie i stosunkowo łatwego usunięcia np. uszkodzonego rozjazdu.
A jak to wyglądałoby w przypadku opisanej przez kolegów metody?
 

t_domagalski

Znany użytkownik
Reakcje
1.901 27 9
...prace równają się zwilżeniu tłucznia wodą z atomizera, odczekaniu kilku minut na odspojenie i stosunkowo łatwego usunięcia np. uszkodzonego rozjazdu.
A jak to wyglądałoby w przypadku opisanej przez kolegów metody?
Klej polimerowy rozpuszcza się w alkoholu.

Ale nie oszukujmy się. Jeśli uszkodzenie wymaga wymiany całego rozjazdu, to znacznie bezpieczniej jest wyciąć stary rozjazd dremel-em, usunąć dłutem stary tłuczeń i podtorze aż do płyty makiety, a następnie położyć wszystko równo od nowa: podtorze, nowy rozjazd, tłuczeń.
Zabawy w odmaczanie mogą się tylko skończyć odklejeniem i deformacją sąsiednich (dobrych) elementów makiety.
 

Flotoma

Znany użytkownik
Reakcje
7.182 5 0
A co w przypadku prac naprawczych? Wikol jest rozpuszczalny w wodzie, więc takie prace równają się zwilżeniu tłucznia wodą z atomizera, odczekaniu kilku minut na odspojenie i stosunkowo łatwego usunięcia np. uszkodzonego rozjazdu.
A jak to wyglądałoby w przypadku opisanej przez kolegów metody?
Moim zdaniem kleje typu wikol nie rozpuszczają się w wodzie. Tworzą trwałą skorupę, tylko mechanicznie da się ją usunąć. Klejenie tłucznia na klej polimerowy jest dużo bardziej przyjazne w przypadku rozbiórki. Po prostu tłuczeń wykrusza się jakimś narzędziem. Klej polimerowy nie zalewa tak na maksa tłucznia.
Zapraszam do artykułu kolegi Romka:
https://pmmh0.pl/waloryzacja-toru-na-makiecie/
 

mateusz1234

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
3.027 0 0
Dziękuję za link. Szukam metody alternatywnej do wikolu, więc z pewnością ją przetestuję.

Moim zdaniem kleje typu wikol nie rozpuszczają się w wodzie.
Oj, z tym się nie zgodzę. Zwilżenie sklejonego wikolem tłucznia (ja to wykonuję za pomocą atomizera) powoduje odspojenie ziaren, umożliwia ich usunięcie czy też powtórne uformowanie. Tego typu operację wykonywałem wielokrotnie po zastosowaniu przywołanego wcześniej kleju firmy Selena (niebiesko-biała butelka z różowym wykończeniem) oraz Pattex (włączając D3 - wodoodporny). Nigdy nie zdażyło mi się, aby ziarna nie uległy odspojeniu.
Być może różnicę daje tutaj metoda klejenia. Ja zwilżam uformowaną pryzmę izopropanolem, a następnie zakrapiam niewielką ilością tzw. mleka z dodatkiem płynu do mycia naczyń.
 

koleje.com

Użytkownik
FREMO Polska
Reakcje
28 1 0
Wygląda to rewelacyjnie. Gdyby nie brak śrub stopowych wewnątrz toru (nie może ich być, bo nienaturalnie wysokie obrzeża modelowych kół mogłyby o nie zawadzać), to trudno byłoby odróżnić od prawdziwego toru.
Rzeczywiście, wygląda fantastycznie.
Marku @Kempol, kto jest producentem torów i jakimi farbami je malowałeś?
Przejrzałem wątek, ale chyba nie było wcześniej tych informacji.
 

LISU

Aktywny użytkownik
Reakcje
174 8 4
Tak ten, trudno mi powiedzieć jakie różnice między nimi są i czy w ogóle występują, chyba po prostu kupuję co jest dostępne,a ten biały chyba nawet tańszy jest i ma lepszy "dziubek" do klejenia w narożnikach, ten dragonowski przez tą nakrętkę jest grubszy, choć w większości i tak patyczkiem nakładam.
Podczas pracy w trudno dostępnych miejscach polecam rozwodniony klej przelewaćj do strzykawek ( kilku strzykawek różnej wielkości)