Tylko Marku nie pomyśl że teraz wszyscy naskoczyli na Twój model. Przyzwyczaiłeś nas do pewnego standardu i w porównaniu z innymi Twojej roboty, poprostu na razie nie wygląda jeszcze zbyt dobrze.
Ja wiem że krytykować jest łatwo a metalowe odlewy to trudny temat. Mam kilka sugestii jak ja bym do tego podszedł. Zrobisz jak zechcesz ale może z tego wyjść bardzo fajny model.
Czasami lepiej jest podejść do tematu zupełnie od nowa i mnie też kilka razy się zdarzyło zmywać farbę. Pierwsza sprawa, to teraz widoczne są wszystkie niedoskonałości odlewu ale dzięki temu bardzo łatwo jest je doszlifować. Dremelek i różne końcówki do szlifowania powinny w tym pomóc.
Obawiam się że samo wcięcie szybek i pomalowanie lusterek nie pomoże. Pomysł dobry ale ja najpierw mocno przycieniowałbym słupki od środka, następnie poprawiłby diamentowymi pilniczkami wszystkie ramki okienne.
Dopiero po tym wrzuciłbym karoserię do zmywacza. Teraz kąpiel w gorącej wodzie z płynem do naczyń a po wyschnięciu odtłuszczamy mocnym alkoholem 99%.
Teraz jest dobry moment na spasowanie szybek. Pamiętaj, że te wytłoczki są znacznie mniejsze niż nawet wewnętrzna strona karoserii i co za tym idzie profil szyb może być całkowicie inny. Wytnij sobie te szybki z jak największym marginesem, spróbuj przystawić każdą do zewnętrznej strony ramki okiennej i jeżeli trzeba delikatnie skorygować na gorąco. To jest dosyć trudna sprawa bo te wytłoczki lubią się kurczyć. Jeżeli różnica jest niewielka to lepiej sobie darować to formowanie termiczne. Przy wstawianiu szybek raczej staraj się delikatnie przyszlifowywać niż wycinać, powinny się ładniej wpasować.
Psikasz podkładówką samochodową i po wyschnięciu korygujesz wszystkie niedoskonałości czyli papier ścierny na gąbeczce i szpachla aż do skutku. Jak już będziesz zadowolony, to jeszcze raz robisz kąpiel i jeszcze raz cienka warstwa podkładówki. Dopiero teraz kilkukrotnie malujesz. Reszta to już jak inne modele.
Tak jak koledzy też sugerowałbym czarny kolor i raczej delikatny półmat. Ten samochód był w Polsce używany jako samochód służbowy różnych dyrektorów i taki kolor chyba najlepiej by pasował a przy okazji ukryłby wszelkie niedoskonałości metalowego odlewu.
Pamiętaj że ramki okienne były w nim srebrne.
Taki czarny klasyk wyglądał pięknie.
Zdjęcie ze strony https://automobilownia.pl/przejazdzka-po-godzinach-vzduchem-chlazeny-vzadu-umisteny/
Ja wiem że krytykować jest łatwo a metalowe odlewy to trudny temat. Mam kilka sugestii jak ja bym do tego podszedł. Zrobisz jak zechcesz ale może z tego wyjść bardzo fajny model.
Czasami lepiej jest podejść do tematu zupełnie od nowa i mnie też kilka razy się zdarzyło zmywać farbę. Pierwsza sprawa, to teraz widoczne są wszystkie niedoskonałości odlewu ale dzięki temu bardzo łatwo jest je doszlifować. Dremelek i różne końcówki do szlifowania powinny w tym pomóc.
Obawiam się że samo wcięcie szybek i pomalowanie lusterek nie pomoże. Pomysł dobry ale ja najpierw mocno przycieniowałbym słupki od środka, następnie poprawiłby diamentowymi pilniczkami wszystkie ramki okienne.
Dopiero po tym wrzuciłbym karoserię do zmywacza. Teraz kąpiel w gorącej wodzie z płynem do naczyń a po wyschnięciu odtłuszczamy mocnym alkoholem 99%.
Teraz jest dobry moment na spasowanie szybek. Pamiętaj, że te wytłoczki są znacznie mniejsze niż nawet wewnętrzna strona karoserii i co za tym idzie profil szyb może być całkowicie inny. Wytnij sobie te szybki z jak największym marginesem, spróbuj przystawić każdą do zewnętrznej strony ramki okiennej i jeżeli trzeba delikatnie skorygować na gorąco. To jest dosyć trudna sprawa bo te wytłoczki lubią się kurczyć. Jeżeli różnica jest niewielka to lepiej sobie darować to formowanie termiczne. Przy wstawianiu szybek raczej staraj się delikatnie przyszlifowywać niż wycinać, powinny się ładniej wpasować.
Psikasz podkładówką samochodową i po wyschnięciu korygujesz wszystkie niedoskonałości czyli papier ścierny na gąbeczce i szpachla aż do skutku. Jak już będziesz zadowolony, to jeszcze raz robisz kąpiel i jeszcze raz cienka warstwa podkładówki. Dopiero teraz kilkukrotnie malujesz. Reszta to już jak inne modele.
Tak jak koledzy też sugerowałbym czarny kolor i raczej delikatny półmat. Ten samochód był w Polsce używany jako samochód służbowy różnych dyrektorów i taki kolor chyba najlepiej by pasował a przy okazji ukryłby wszelkie niedoskonałości metalowego odlewu.
Pamiętaj że ramki okienne były w nim srebrne.
Taki czarny klasyk wyglądał pięknie.
Zdjęcie ze strony https://automobilownia.pl/przejazdzka-po-godzinach-vzduchem-chlazeny-vzadu-umisteny/