• Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Mój ZNTK Ino pioch!

teigrekty2

Znany użytkownik
NAMR
Reakcje
4.872 112 11
Ja swoje "śruby" robiłem używając długiego prętu mosiężnego o grubości pokazanej na zdjęciu. Po nasączeniu końcówki klejem i wsadzeniu, obcinam mini obcęgami wystający koniec. Najbardziej pracochłonne jest samo nawiercanie, ale nitowanie już idzie szybko i sprawnie.
 
OP
OP
BoGneR

BoGneR

Znany użytkownik
Reakcje
4.053 35 2
Dziękuję Kolegom za miłe słowa i porady. Rozważałem też technikę odtwarzania nitów przez nawiercanie i osadzanie kulki w otworze, ale zrobienie tego na tak długich odcinkach nie wyjdzie mi, jakbym chciał. No i nie wiem, czy skończyłbym model w 2026 roku bez choroby psychicznej... to nie na moje siły. Może pokusiłbym się o nity na dymnicy, ale te wyszły z Archera, o dziwo. Jeden z Kolegów poradził, aby spróbować kalki moczyć w ciepłej wodzie. Będzie to chyba ostatnia próba jaką podejmę... :niepewny:
 

teigrekty2

Znany użytkownik
NAMR
Reakcje
4.872 112 11
Dziękuję Kolegom za miłe słowa i porady. Rozważałem też technikę odtwarzania nitów przez nawiercanie i osadzanie kulki w otworze, ale zrobienie tego na tak długich odcinkach nie wyjdzie mi, jakbym chciał. No i nie wiem, czy skończyłbym model w 2026 roku bez choroby psychicznej... to nie na moje siły. Może pokusiłbym się o nity na dymnicy, ale te wyszły z Archera, o dziwo. Jeden z Kolegów poradził, aby spróbować kalki moczyć w ciepłej wodzie. Będzie to chyba ostatnia próba jaką podejmę... :niepewny:
Jeszcze jedna metoda którą stosowałem rozpoczynając modelarstwo, to wpychanie metalowego prętu na gorąco. Z tym trzeba ostrożnie, ale np. poręcze na boku pudła lokomotywy siedzą jak trzeba. Możesz też sobie zbudować dodatkowe skrzynie do wody i te pomalutku sobie nitować. Jak Skończysz będzie fajna do ewentualnej wymiany.
 

JakubR

Znany użytkownik
Donator forum
Reakcje
2.454 11 0
@teigrekty2 ale skrzynie wodne są monolitem wraz z budką, z tego co widzimy na fotkach. Bezsensem byłoby to robić, jak już to przy budowie kolejnych TKz-tów Grzesiek mógłby o tym pomyśleć.
 
Ostatnio edytowane:

pyro

Aktywny użytkownik
Reakcje
452 3 0
@teigrekty2 ale skrzynie wodne są monolitem wraz z budką, z tego co widzimy na fotkach. Bezsesnem byłoby to robić, jak już to przy budowie kolejnych TKz-tów Grzesiek mógłby o tym pomyśleć.
Przy następnych TKz-ach zrobimy kocioł, skrzynie i budkę drukowane z nitami i pozostanie tylko uzupełnić "biżuterię" i rury na kotle, a całość się skręci do ostoi jak przy fabrycznej lokomotywie ;).
 
OP
OP
BoGneR

BoGneR

Znany użytkownik
Reakcje
4.053 35 2
Pyrsk! Dziś chciałem się pochwalić, jak to udało mi się opanować malowanie obręczy kół na biało... kiedy dokładnie dwa lata temu robiłem Ty2 była to moja zmora i obecnie wielki lęk! Bardzo podobał mi się przyrząd @Flotoma do malowania obręczy, ale nie mam tyle czasu i samozaparcia, aby robić takie cudowne narzędzia. No i wymyśliłem nieco inny patent choć idea działania w sumie jest taka sama. Koszt pomalowania obręczy zestawów do TKz nie przekroczył 10zł... skrobiniorz! :cool:

Potrzebna jest płytka hipsu wycięta w dwóch identycznych elementach "w pryzmę", nieco szersza gumka recepturka i biały mazak. Mazaki akrylowe, to jest dla mnie przeskok technologiczny w modelarstwie! Nie wyciekają mocniej niż chcesz, nie schną, jest ich duża gama kolorów choć czasami trzeba nałożyć z 2, a nawet 3 warstwy. Niemniej dają nowe możliwości! Oto co nam potrzeba...

202602051849.JPG


Dwie płytki wycięte w pryzmę pod oś zestawu kołowego rozdzieliłem dociętym elementem, aby obie płytki były mniej więcej na szerokość osi między kołami. Sklejone na sztywno, aby nie uległo uszkodzeniu. Ważne, aby doszlifować elementy i oś siedziała w nich równo. Dalej przyda się też imadełko i pomocnik, tu mój Syn, Janek...

202602051844.JPG


Przez oś przerzucamy gumkę recepturkę z tych szerszych. W imadle łapiemy pryzmę. Zestaw kołowy osadzamy w pryzmie i pomocnik naciąga delikatnie gumkę. Drugą ręką pociąga jej fragment... lekko, stanowczo, równomiernie... w tym czasie zestaw wiruje, a przy użyciu mazaka wykonujemy białą obręcz. Ważne, aby mazak odsunąć w momencie kiedy koło staje, ale jest to banalnie proste.
I tak za 10zł, 30 minut pracy na przygotowanie sprzętu i 20 minut malowania sprawiło, że kopyta pod TKz będą nawet jakoś wyglądać :love:

202602051850.JPG


Przyznam, że jestem szczęśliwy z efektu! Naprawdę nie spodziewałem się, że tak dobrze to wyjdzie... nie ma co czekać... niezawodny panel line i pierwszy wash gotowy. Taki równy na wszystkie koła, bo docelowo parowóz będzie mocno spracowany... ale na kolei po kolei ;)

202602060921.JPG


Kolory przekłamane prze telefon, ale coś tam widać... INO PIOCH! :love:;)
 

melonowy

Znany użytkownik
Reakcje
2.698 53 1
Trzeba uważać, żeby gumka nie pękła...;):ROFL:
Tomka malowanie "maszynowe" widziałem. Twoje "chałupnicze", ale też bardzo skuteczne. Wygląda świetnie.
Extra robota.(y)

Może na przyszłość taka myśl racjonalizatorska:
202602051844.JPG
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
BoGneR

BoGneR

Znany użytkownik
Reakcje
4.053 35 2
TKz 211 wyjeżdża na tory! :love::eek::p
Po 5 miesiącach systematycznej i wytężonej pracy nadszedł czas zakończyć szalony projekt przebudowy parowozu BR95 na parowóz TKz pyskowickiej kolei piaskowej. Szalony, bo było to porwanie się z motyką na słońce... dużo kompromisów w przebudowie, ale i ujawniające się ograniczenia w moich możliwościach, które często dawały o sobie znać. Jednak, jak to mawia Mariusz Pudzianowski... samo się nie zrobi! :ROFL: Na później, bo teraz chcę odpocząć od tego projektu pozostało wykonania stopni manewrowego i wejścia do budki oraz zgarniacze szynowe.
Cztery bliźniacze parowozy produkcji zakładów Borsiga trafiły do Peiskretscham w latach 1935 - 1938. Po zmianach granic, upaństwowieniu, a później utworzeniu PMP-PW w 1951 roku wszystkie trafiły na stan piaskowni Pyskowice, gdzie pracowały otrzymując numery kolejno TKz 208, 209, 210, 211. Historia eksploatacji wszystkich czterech parowozów na kolejach piaskowych dobiega końca z początkiem lat 70-tych i ten okres eksploatacji sobie narzuciłem... kultura techniczna w obsłudze trakcji parowej piaskowni niestety nie należała do wysokich, a i dbanie o wygląd parowozów szczególnie z dobiegającym terminem naprawy nie było niczym planowych parowozów pospiesznych PKP. Dlatego jeden z najdłużej eksploatowany TKz 211 ma być brudny, spracowany, wykorzystywany głównie do obsługiwania załadunków składów na polach piaskowych i wciągania ich na stację podkoparkową. TKz wyparte z pracy liniowej przez Ty45 i Ty51 mogły więc wyglądać tak...

Dach ufajdany z zalegającymi resztkami sadzy, pyłu... no i nieład na pomostach... resztki węgla, woda i irytacja BHP-owca!

202602241403.JPG


Na skrzyniach wodnych maras, osad charakterystyczny dla zmiękczanej sodafosem wody, plująca sprężarka, maras na pomoście i masa sadzy na kotle...

202602241405.JPG


Niestety fotografowanie modeli to też sztuka, a bez odpowiedniego światła trudno zrobić coś sensownego. Dziś przez moment zaświeciło słoneczko, to pstryknąłem z dwa gnioty z lewa i prawa...

202602241351.JPG


202602241354.JPG


Coś tam bardziej od góry, aby ukazać maras...

202602241355.JPG


Na pole z nim! Niech tyra! :eek:
Trzeba będzie zrobić jakąś sesyjkę i może lepsze zdjęcia... ale tak się prezentuje...

202602232102.JPG


Przez 3 lata udało mi się zbudować troszkę piaskowego taboru... Ty2, TKz, M62 oraz stadko 15W i 409V, gdzie część jeszcze czeka na patynę. Czas na odskocznię i trzeba przydłubać coś z infrastruktury, ale o tym niebawem... INO PIOCH! :podstepny::love:
 

Podobne wątki