Co do bunkrów gipsowych w 35tce i innych skalach, to jest ich sporo na rynku (w siedemsetce nawet ktoś zaczął robić

). Często są one ze stropami odlewanymi osobno dla tych co chcą robić wnętrze.
A wracając do meritum - kontynuuję cykl zdjęć pod tytułem "KOBIETA I BETON (bynajmniej nie partyjny) W DOBIE PRLu". Przyznaję, że pierwszy element tego tandemu zawsze był mi jakoś bliższy. No więc dziś dla odmiany betonowe "nakrętki" znad Zalewu Zegrzyńskiego. Wersja bez gwinta

ale zdają się mieć fazę na krawędzi otworu. Pierwsze zdjęcie ładnej pani zamieszczam, dla zobrazowania skali trylinki w stosunku do jej stopy, ale na inne szczegóły budowy też można sobie popatrzeć

Po tak przeprowadzonych pomiarach terenowych można śmiało założyć, że "dziurawce" są w standardowym wymiarze.
Cholera, chyba betonowy erotoman się ze mnie robi
