To "coś" to jest imitacja wspornika sygnałów końca pociągu.
Czyli dobrze się domyśliłem. Co prawda w pierwszym odruchu miałem wszystkie te nieudolne imitacje powycinać, jednak szybko doszedłem do wniosku, że na to zawsze będę miał czas i postanowiłem najpierw nieco poeksperymentować... Tym sposobem idące sprawnie wklejanie uchwytów "skierowałem jednym ruchem wajhy" na "tor boczny" ...
Zatem do dzieła. W pierwszej kolejności zabezpieczyłem najbliższe otoczenie wspornika (tak na wszelki wypadek

):
Wywierciłem po dwa otwory na każdy wspornik (średnica wiertła fi=0,3mm):
Wyprowadziłem w miarę możliwości prawidłowy kształt wnętrza otworu wspornika:
I gotowe:
Teraz wygląda to zdecydowanie lepiej i co równie ważne - jest funkcjonalne - zgodnie z oryginałem.
Zatem wracam do przerwanego wklejania uchwytów ...