Wydaje mi się, że z TT jest trochę jak z upieraniem się, że jedyne wartościowe epoki to III i IV. Po prostu jedno (TT) i drugie (III i IV) pochodzi z dzieciństwa najbardziej zainteresowanych, stanowiących obecnie trzon wszelkich imprez modelarskich, kiedy to zapewne wyrabiała się fascynacja koleją. Dla moich dzieci (10-13 lat) jedno i drugie to abstrakcja i zadawane z niedowierzaniem pytania typu: "ale po co ci eu07 w TT?", podobnie zresztą jak semafory kształtowe, a przejawem "starości" jest zielona EU07, czy niezmodernizowany EN57 albo Ikarus... Moje dzieci lubią popatrzeć na czynne parowozy, ale nie fascynują ich one, tak jak zapewne fascynują całe masy 40+. Znacznie bardziej zwracają uwagę na niemieckiego pochodzenia elektrowozy, czy EZT'y, prawie identycznego designu, niezależnie od producenta, za to w kolorowych malowaniach. I zapewne ten brak współczesnego taboru mści się na TT, bo jeśli nawet przejrzeć wzmiankowane ok. 700 aukcji z Allegro, to okaże się, że gros z nich to BTTB pochodzenia jakiegoś abstrakcyjnego (dla młodych) NRD.