Remont każdego parowozu można uznać za sukces, więc i ta informacja cieszy. Ale życie nauczyło już tego, żeby nie popadać w hurraoptymizm - jak to się skończy czas pokaże. Choć nie ukrywam, że wolałbym, aby to jednak z naszych pieniędzy parowóz został naprawiony, choć z drugiej strony, jeśli już naprawiać za naszą kasę, to lepiej by było zrobić maszynę bardziej przydatną (dobrze postąpiono, że do naprawy trafiła Pt47-65 a nie jakiś inny unikatowy wynalazek), ogólnie sprawa utrzymania Wolsztyna to temat na bardzo długą dyskusję... Oby tylko pewne angielskie towarzystwo nie zaczęło przypisywać wszystkich zasług sobie...