e-lektryk napisał(a):
qwertas napisał(a):
Najlepsza miara jest cena!
Dobra , ulepie z plasteliny i sprzedam ci za 3000zł , pasi???
To gów.. nie jest warte 500 zł , jeleni szukają , no i widzę że znaleźli!!!
Zajmij sie moze lepieniem babek z piasku, bo ani nic nie widzisz, ani nic nie zrozumiales. A co do tego g...a, rozumiem, ze miales je w rekach skoro tak je oceniles? Radze umyc teraz rece!
lucjanek napisał(a):
to zakup mi tego starego Flaja tak ze 100 sztuk wezmę ( może być po 10 euro)
Prosze bardzo, pierwszy lepszy przyklad z ebaya: (wychodzi mniej niz 10 euro za sztuke)
http://www.ebay.de/itm/DRG-Guterwagen-/ ... 4aaee02dbc
dodam ze to jeszcze ze "zlotego okresu fleischmanna", podobnych przykladow sa setki!
fenix napisał(a):
Nie do końca , z rynkiem wtórnym niemieckim ,są model z reguły rzadko występujące i trzymające cenę, a w rzeczywistości nie dostępne mimo ,że to masówa, tak jak wszędzie są mocne strzały modelarskie i są tzw.zapchaj dziury na zasadzie ,,bo wypada coś wypościć ,,nojeforme,, w danym roku.
Wypuscic nowa forme to juz nie wszystko. Trzeba wypuscic cos co sie bedzie podobalo i sie sprzeda. A Niemcy sa generalnie zachwyceni wersja KPEV tej lokomotywy (wystarczy poszperac na niemieckich forach).
Nie ma juz czegosc takiego jak rzadko wystepujace modele, sa tylko rzadziej wznawiane edycje, bo obie marki firmy Modelleisenbahn (Roco i Fleischmann) robia wylacznie masówę! Zadna z tych firm nie robi i nie robila "bialych krukow". Bawil sie w to kiedys Trix produkujac doslownie
k i l k a modeli H0 w wersji "full metal" (np. Br23). Roco i Fleischmann zawsze byly masowymi wytworcami zabawek. No i tu sie roznimy w ocenie sytuacji, bo niektorzy nie moga zrozumiec, ze mimo ceny
325 Euro caly czas pozostaje on tylko zabawka na ktora, mimo wielu narzekan, stac mimo wszystko wielu konsumentow.
fenix napisał(a):
Jest taka lista mocnych tematów niczym jak dobre wino z dobrej renomowanej winnicy ,cena systematycznie rośnie, ale pozostawiam to w tajemnicy z wiadomych powodów.
Fenixie, owe "dobre wino" marki Roco czy Fleischmann przestalo istniec odkad rozpoczely sie masowe wyprzedaze stanow magazynowych Roco (a potem Fleischmanna). Chyba nie sadzisz ze fachowcy z Modelleisenbahn (zwlaszcza ze rzadza tam finansisci, co widac po coraz lepszych wynikach tej spolki) nie sledza rynku wtornego i nie wiedza co jest poszukiwane i co wypuscic? Rzadkie wydania sa wznawiane, przez co stare edycje w jednej chwili mocno traca na wartosci. W Roco bylo tak np z Br03.10 Roco (rozchwytywanej zwlaszcza po reklamie zrobionej przez Dracule setowi 41255) i praktycznie z wszystkimi innymi modelami tej firmy. Tak samo jest z modelami Fleischmanna odkad firma zmienila wlasciciela. Rozchwytywane kiedys na aukcjach Br13, Br17, Br18, Br43, Br54, Br76, Br85, Br94 osiagajace na aukcjach ceny rowne sklepowym, sprzedaja sie czesto ponizej polowy ceny katalogowej. I to jest wlasnie cena rynkowa o ktorej mowie. To nie jest cena wytworzenia modelu gdzies w Chinach, tylko
c e n a po ktorej znajda sie konsumenci gotowi kupic ow model. Mimo ceny przekraczajacej 300 Euro takich osob znajdzie sie wiele. Po wstepnym zebraniu "smietanki" zalewa sie rynek tym samym modelem z mocno obnizona cena.
I nie zapominajmy, ze ceny dyktuja konsumenci zachodnioeuropejscy, a nie malkontenci z Polski
