Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum. Jestem tutaj nowy i chciałbym podzielić się z wami efektami mojej pracy którą mam nadzieje ocenicie bardziej lub mniej pozytywnie a być może całkowicie krytycznie...
Jestem właśnie w trakcie swoistego powrotu do miniaturowego świata kolei, bo kilka lat temu tworzyłem małe dioramy na których stacjonował zakupiony tabor co niektóry najwyżej lekko prze mnie modyfikowany. Nigdy nie budowałem żadnego modelu od a do z ani z plastiku ani kartonu, no co najwyżej jakieś elementy otoczenia dioramy ale sklejenie jakiegoś budyneczku nie jest niczym skomplikowanym i nie można uznać tego za jakieś wielkie wyzwanie...
A powrót do modelarstwa chciałem rozpocząć właśnie poprzez nabycie legendarnej i mojej ulubionej maszyny SU45 w jakiejkolwiek formie, czy to jeżdżąca jednostka ze wszystkimi możliwymi funkcjami czy też eksponat
nadający się do postawienia gdzieś na bocznicę dioramy i właśnie na to drugie padł wybór, bo na początek wznowienia mojej przygody z modelarstwem postanowiłem zacząć od czegoś bardzo taniego i zupełnie nowego czyli od zabawy z kartonem.
Jednostka bazuje na konstrukcji zaproponowanej przez wydawnictwo GPM, jednakże zrezygnowałem z wielu rozwiązań proponowanych przez twórców modelu i obrałem własną drogę jego tworzenia. Dodatkowo dodałem od siebie ponad 90 detali i zamierzam dodać ich jeszcze około 40, bo model ukończony jest dopiero gdzieś w 60%. Wiele rzeczy trzeba wyrównać i poprawić a budowa jednego z wózków jest w ogóle nie rozpoczęta.
Jako, że trudno mi jest obiektywnie spojrzeć na moje "dzieło" bo zbyt długo nad nim siedzę, by mieć czysty obraz mojej pracy proszę o opinie a może nawet dorady co do dalszej mojej pracy
Na koniec zamieszczam jeszcze oczywiście drobną fotkę:
Jestem właśnie w trakcie swoistego powrotu do miniaturowego świata kolei, bo kilka lat temu tworzyłem małe dioramy na których stacjonował zakupiony tabor co niektóry najwyżej lekko prze mnie modyfikowany. Nigdy nie budowałem żadnego modelu od a do z ani z plastiku ani kartonu, no co najwyżej jakieś elementy otoczenia dioramy ale sklejenie jakiegoś budyneczku nie jest niczym skomplikowanym i nie można uznać tego za jakieś wielkie wyzwanie...
A powrót do modelarstwa chciałem rozpocząć właśnie poprzez nabycie legendarnej i mojej ulubionej maszyny SU45 w jakiejkolwiek formie, czy to jeżdżąca jednostka ze wszystkimi możliwymi funkcjami czy też eksponat
nadający się do postawienia gdzieś na bocznicę dioramy i właśnie na to drugie padł wybór, bo na początek wznowienia mojej przygody z modelarstwem postanowiłem zacząć od czegoś bardzo taniego i zupełnie nowego czyli od zabawy z kartonem.
Jednostka bazuje na konstrukcji zaproponowanej przez wydawnictwo GPM, jednakże zrezygnowałem z wielu rozwiązań proponowanych przez twórców modelu i obrałem własną drogę jego tworzenia. Dodatkowo dodałem od siebie ponad 90 detali i zamierzam dodać ich jeszcze około 40, bo model ukończony jest dopiero gdzieś w 60%. Wiele rzeczy trzeba wyrównać i poprawić a budowa jednego z wózków jest w ogóle nie rozpoczęta.
Jako, że trudno mi jest obiektywnie spojrzeć na moje "dzieło" bo zbyt długo nad nim siedzę, by mieć czysty obraz mojej pracy proszę o opinie a może nawet dorady co do dalszej mojej pracy