No widzisz sam sobie zaprzeczasz w dwóch ostatnich zdaniach. Rok temu była owszem reanimowana instalacja elektryczna pod tą makietą i pod tzw. "szwajcarką" , ale tylko po to żeby nie spędzać pod nimi większości czasu a skupić się na innych zadaniach. Te makiety niedługą spoczną na emeryturze w magazynie.
Do celowo mają być maksymalnie trzy nowe makiety, nie więcej. Dwie sterowane cyfrowo i o standarcie nie gorszym jak nasze makiety modułowe które widujemy na makietach. Sam na swoim szlaku ( p.o. Bulowice ) nie tworzę gniotów z wyobraźni tylko spędzam lata na mierzeniu, projektowaniu i wykonywaniu we współpracy z takimi osobami ja @Heniek_Star , @Adam66 obiektów.
Nie po to zatrudniałem się w muzeum żeby siedzieć przy biurku i klepać w klawiaturę. Będąc na działalności rozpocząłem współpracę z muzeum w 2018 roku i do 2024 roku wykonałem nie jedną modernizację lub wystawę czasową. Od 2024 roku jestem już etatowym pracownikiem i naprawdę chcę lata świetlne zaniedbań poprzedników puścić w nie pamięć i w miarę możliwości technicznych i finansowych zacząć wyprowadzać sale wystaw na prostą. Ale obawiam się że może mi się z tym zejść do emerytury.
Sami dobrze wiemy, zwłaszcza Ci co zbudowali własnoręcznie kawałek szlaku ile czasu to pochłania. Osobiście pracowałbym 24 godziny na dobę ale niestety tak się nie da. Tak więc bardzo często jak to bywało w szkole zabieram pracę domową do domu. Wybieram istniejące lub już nie istniejące obiekty, rysuję je i szykuję do wykonania w pracy, bo chcę żeby miały swój debiut na budowanych makietach.
Sama makieta w wielkości "G" którą obecnie buduję zajęła mi już 7 miesięcy, a to dlatego że są tam w większości budynki wykonane własnoręcznie przeze mnie ( wiatrak koźlak, drużniczówka z wiedenki i poczekalnia z Czarnocina we współpracy z GPM )
Tak więc proszę nie wieszajcie na mnie psów , bo ja nie przychodzę do pracy tylko przychodzę pracować i chcę jak najlepiej dla muzeum łącznie z odzyskaniem wizerunku wśród takich jak MY
Miłego wieczoru
Czekam cierpliwie na Andrzeja
Do celowo mają być maksymalnie trzy nowe makiety, nie więcej. Dwie sterowane cyfrowo i o standarcie nie gorszym jak nasze makiety modułowe które widujemy na makietach. Sam na swoim szlaku ( p.o. Bulowice ) nie tworzę gniotów z wyobraźni tylko spędzam lata na mierzeniu, projektowaniu i wykonywaniu we współpracy z takimi osobami ja @Heniek_Star , @Adam66 obiektów.
Nie po to zatrudniałem się w muzeum żeby siedzieć przy biurku i klepać w klawiaturę. Będąc na działalności rozpocząłem współpracę z muzeum w 2018 roku i do 2024 roku wykonałem nie jedną modernizację lub wystawę czasową. Od 2024 roku jestem już etatowym pracownikiem i naprawdę chcę lata świetlne zaniedbań poprzedników puścić w nie pamięć i w miarę możliwości technicznych i finansowych zacząć wyprowadzać sale wystaw na prostą. Ale obawiam się że może mi się z tym zejść do emerytury.
Sami dobrze wiemy, zwłaszcza Ci co zbudowali własnoręcznie kawałek szlaku ile czasu to pochłania. Osobiście pracowałbym 24 godziny na dobę ale niestety tak się nie da. Tak więc bardzo często jak to bywało w szkole zabieram pracę domową do domu. Wybieram istniejące lub już nie istniejące obiekty, rysuję je i szykuję do wykonania w pracy, bo chcę żeby miały swój debiut na budowanych makietach.
Sama makieta w wielkości "G" którą obecnie buduję zajęła mi już 7 miesięcy, a to dlatego że są tam w większości budynki wykonane własnoręcznie przeze mnie ( wiatrak koźlak, drużniczówka z wiedenki i poczekalnia z Czarnocina we współpracy z GPM )
Tak więc proszę nie wieszajcie na mnie psów , bo ja nie przychodzę do pracy tylko przychodzę pracować i chcę jak najlepiej dla muzeum łącznie z odzyskaniem wizerunku wśród takich jak MY
Miłego wieczoru
Czekam cierpliwie na Andrzeja