A ja myślę, że rolę gra tu tak naprawdę jeden czynnik - wytrwałość. Brak warsztatu, czasu i pieniędzy to wymówki. Ten pierwszy można wyposażyć w miarę prac. Wolnego czasu każdy z nas - może poza klasą wyższą, która nie musi się utrzymywać z pracy własnych rąk i ma innych do wyręczania ich z codziennych trosk - ma mniej więcej tyle samo. Pieniądze zaś grają mniejszą rolę, niż się powszechnie sądzi biorąc pod uwagę rozłożenie takiego projektu na dekady.