• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Kondratowice – Odrodzenie

OP
OP
K

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.367 47 3
#41
Dzięki za "słowo na niedzielę"; zdzieranie podeszw jest zdrowsze niż wygniatanie fotela z piwem/pilotem/myszką w ręku, ale - co, kto lubi, jakie ma możliwości czasowe, itp... Wracam do opowieści.

Niebawem pojawia się tor odkopany przez demontażystów szlaku.

koo101.jpg


Tor ten jest – może nawet w całości – zdemontowany od przejazdu drogowego przed stacją aż do tego miejsca, czego przyczyną jest kanalizacja sanitarna biegnąca po jego śladzie (w tym rejonie pod ziemią leżą dwie instalacje: poniemiecka oraz polska).

Po przedreptaniu kilkudziesięciu kroków zerkamy w kierunku stacji.

koo102.jpg


Teraz tor zaczyna skręcać w lewo, zbliżając się do ogrodzenia. Mamy wrażenie, że wejdzie na teren dawnej cukrowni.

koo103.jpg

koo104.jpg


Tor ma kilka ubytków, a po wycince zarośli odsłonięto butelki po różnych napitkach procentowych. Ja tu widzę związek przyczynowo-skutkowy oraz inne znaczenie terminu „upłynnianie stali”.

koo105.jpg


Obchodzę widoczną na poprzednim zdjęciu stertę karpiny i gałęzi i widzę, że tor wcale nie wchodził na teren byłej cukrowni, lecz po prostu zbliżył się do budynku i biegł wzdłuż niego.

koo106.jpg


Widok w tył. Ostało się jedno przęsło oryginalnego niemieckiego ogrodzenia. Wytrzymało tyle lat. Wiadomo – granit. Tymczasem betonowy płot segmentowy już się tu i ówdzie wali. Nie ten skład, nie te ciśnienia i temperatury podczas wywarzania, nie ten czas oczekiwania na gotowy wyrób, he.

koo107.jpg


Duży budynek, do którego dochodzimy, musiał kiedyś pełnić funkcję spedycyjno-magazynową, bowiem na jego elewacji pozostały elementy wskazujące na istnienie urządzeń ładunkowych. Zamurowane dawne otwory okienne i drzwiowe umożliwiają puszczenie wodzów fantazji i domyślanie się funkcji pomieszczeń, których dotyczą.

koo108.jpg

koo109.jpg

koo110.jpg


Zbliżamy się do końca budynku. Wzdłuż ściany leży kawałek szyny…

koo111.jpg


Przy końcu budynku był kozioł oporowy. Nie wiem, w którym dokładnie miejscu, ale na pewno przed betonowym słupkiem widocznym na zdjęciu. A te studzienki kanalizacyjne są wybudowane niemalże w osi toru, zatem musi to być inwestycja powojenna.

koo112.jpg


Za nimi leży świeżo wydobyta bryła betonu, jakby fragment fundamentu, i kawałek nitowanej konstrukcji stalowej.

koo113.jpg


Nie wygląda on na część kozła oporowego, lecz na fragment masztu i jego stopę. Czy możliwe, że jest to pozostałość urządzenia ładunkowego związanego z tym budynkiem?

koo114.jpg


Dalej znajduje się interesujący obiekt. Sprawia wrażenie krawędzi jakiegoś zbiornika, ale użycie dźwigara i jego lekko łukowy kształt jest zastanawiający. Jak znowu będę na miejscu przy sprzyjającej aurze, to dokładniej zbadam temat.

koo115.jpg


Cdn.
 
OP
OP
K

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.367 47 3
#42
A na drodze wjazdowej na część terenu dawnej cukrowni, obecnie użytkowanego przez tę firmę handlującą nasionami, stoi koparka dwudrogowa z tym wózkiem-platformą, który wcześniej pokazywałem.

koo201.jpg


Podchodzę kilka kroków i zdjęcie poglądowe w kierunku stacji (na zachód)

koo202.jpg


oraz na południe.

Za torem jest rów z przepustem pod drogą, który to przepust - według jednego z mieszkańców - „został zasypany przez tą firmę od nasion i dlatego woda nie spływa i nas zalewa”. I to dopiero jest prawdziwy problem – a nie taki, którą suknię nałożyć na Wigilię.
Zresztą jeśli to prawda, przepust powinien być dawno udrożniony…

koo203.jpg


W międzyczasie kopareczka odjechała w stronę Strzelina.

koo204.jpg


Tu kończy się nasz spacer. I koniec przygody?

Ależ skąd.

Lokals – starszy pan - opowiadał mi o czasach, kiedy jeździły tu pociągi osobowe. Podał godziny odjazdów trzech z nich. Zanotowałem je pobieżnie w telefonie i po powrocie do domu wziąłem na kolana cegłę SRJP, yyy znaczy odpaliłem przeglądarkę zeskanowanego SRJP z 1970 roku. Poniżej podaję wspominki pana, a w nawiasie dane z „cegły”.

7ma rano pociąg z Łagiewnik (7:19)
14ta pociąg do Ciepłowód (14:24)
17ta pociąg do Łagiewnik (17:00)

Biorąc pod uwagę, że ruch do Łagiewnik zamknięto 49 lat temu, to pogratulować pamięci. Ale cóż się dziwić – pan ów był wychowany na jeszcze zdrowej żywności, całe życie pracował fizycznie, czasem może nawet osiągając tętno aerobowe, więc serducho ćwiczyło jak młody Schwarzenegger, a z fizjonomii pan nie wygląda na nadużywającego, więc i neurodegeneracja jest tylko na poziomie adekwatnym do wieku.

Tak, jak większość obecnych mieszkańców Dolnego Śląska, pan jest potomkiem przyjezdnych z rejonów wschodnich II Rzeczpospolitej. Pokazał mi ksero fragmentu książki nt. kaźni Polaków na Kresach. W samym województwie Tarnopolskim, gdzie mieszkali jego rodzice, w latach 1939-46 Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińska Powstańcza Armia zamordowały 23.879 Polaków, wypędziły 397.341 polskich mieszkańców zagród, których spaliły łącznie 79.674. Według liczb szacunkowych, we wszystkich miejscowościach, w powiatach, dodatkowo zamordowały 21 tys. osób, czyli ogółem około 45 tys. osób. A mówimy tu o Galicji Wschodniej – nie o Wołyniu. Wołyń to „dodatkowo” około 50 tys. zamordowanych Polaków. Podaję tę informację, aby pokazać, że pamięć o tych nigdy nierozliczonych zbrodniach jest nadal żywa, a jednak fakty nie przebijają się do powszechnej świadomości.

Wracamy do współczesności. Na koniec małe, ale ważne sprostowanie: dowiedziałem, się że załadunek kamienia z kopalni w Górce Sobockiej będzie się jednak odbywał na zbudowanej w tym celu ładowni szlakowej. Do czasu uruchomienia ruchu pasażerskiego nie będzie stanowiło to żadnego problemu. Ładownia będzie zlokalizowana obok dawnej rampy przeładowczej; wcześniej już pokazywałem, gdzie on jest. Sobocka kopalnia będzie musiała zbudować drogę dojazdową i plac ładunkowy. Istnieje opcja odbudowy bocznicy szlakowej, a nawet pociągnięcia jej do samej kopalni (około 2,5 km toru), ale inwestycję tę musiałaby sfinansować kopalnia (zapewne korzystając z krajowych lub unijnych dopłat, zatem per saldo my również dołożylibyśmy się do tego interesu z własnych kieszeni). Jak będzie, pokaże czas.

A skoro czas – to akurat teraz jest czas na zapowiedzianą wisienkę na torcie.

Wzdłuż budynku magazynowo-spedycyjnego leży sobie szyna, przywleczona tutaj z któregoś miejsca na szlaku. Oto jej cecha.

koo205.jpg


Jest to najstarsza szyna, jaką tutaj spotkałem.

W tym momencie kończę opowieść. Ale przyjadę do Kondratowic ponownie - zobaczyć postapokaliptyczny krajobraz, zbadać to i owo in situ, przy odrobinie szczęścia dowiedzieć się czegoś nowego od mieszkańców. Dokumentować dalszy postęp prac. Uwieczniać nieuchronne zmiany. A na oddzielne opracowanie zasługuje bocznica cukrowni; była tam kiedyś nawet mała obrotnica. Jeden temat otwiera drugi, czy – jak kiedyś olśnił nas swą erudycją ówczesny wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej – otwiera się „puszka z Pandorą”. Na szczęście dla nas, „mikoli”, ta Pandora jest nie tylko strawna, ale wręcz przepyszna.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
K

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.367 47 3
#43
Robią, robią.

Odbudowa szlaku Strzelin-Łagiewniki trwa. Choć tym razem nie Kondratowice były celem mojej podróży w te strony, to przy okazji wpadłem zobaczyć, co i jak. Nowe tory jeszcze tu nie dotarły, ale trwają prace przygotowawcze i towarzyszące.

Widok w stronę Strzelina. Już zrobili ławę torowiska,

kor1.jpg


wkopują kable,
kor2.jpg


budują odwodnienie.

kor3.jpg


A patrząc przez drogę w kierunku stacji widać grubość podbudowy.

kor4.jpg


Za drogą – mała apokalipsa.

kor5.jpg


Wycięli krzaki i te wysokie, grube drzewa. O, takie grube (kluczyki do samochodu do porównania wymiaru).

kor6.jpg


Wycinka odsłoniła ukrytą dotychczas za gęstą roślinnością perełkę architektury użytkowej.

kor7.jpg

kor8.jpg


Stalowe drzwi z zakratowanym okienkiem muszą zabezpieczać jakiś cenny dobytek. Zaglądam przez okienko – a fujjj, co za smród. Powinna być tablica z oznaczeniem substancji niebezpiecznej nawymiotnej.

kor9.jpg


Ale jest "plus dodatni": usunięcie roślinności umożliwiło oglądanie również z bocznych stron tego ładnego budyneczku magazynowego, pokazywanego w poprzednich relacjach.

kor10.jpg


Ależ pięknie opalizują te ozdobne kafle, gdy są wilgotne!

kor11.jpg


Z drugiej strony budyneczku – schodki w dół.

kor12.jpg


Schodzę więc.

A, no jasne.

kor13.jpg


Elewacja od strony zachodniej. Drzewo zasłania pewne ważne urządzenie użytkowe.

kor14.jpg


Zmieniam zatem kadr i – widzimy solarne ogrzewanie wody na potrzeby użytkownika altanki. Trzeba było tę beczkę na czarno pomalować, byłby nieco lepszy efekt. Choć materiał to pewnie polipropylen, a z jego malowaniem jest słabiutko bez specjalnej zabawy.

kor15.jpg


...
 
OP
OP
K

Kylogram

Znany użytkownik
Reakcje
2.367 47 3
#44
...

Odwracam się teraz w kierunku zachodnim i – a to co?

kor16.jpg


Ślad po wyrwanym torze. To ciekawe odkrycie. Albo było tu żeberko ochronne dla toru prowadzącego kiedyś do cukrowni (trochę dziwny byłby kierunek żeberka), albo krótki tor odstawczy?

kor17.jpg


Jeśli tak było, to bardzo dawno temu, ponieważ dalej teren był zarośnięty potężnymi drzewami.

kor18.jpg


No chyba, że nie jest to ślad po torze, tylko po? Nie wiem.

Idę przed siebie, po kilkudziesięciu krokach odwracam się i znowu zdjęcie na wschód. Wzdłuż tego rowu na kabel biegł kiedyś tor do cukrowni. W poprzednich relacjach o tym pisałem, a teraz widać to doskonale.

kor19.jpg


Na koniec dwa zdjęcia.

Na dawnym placu ładunkowym zorganizowano tymczasową bazę (od)budowy linii.

kor20.jpg


A po tym zdjęciu można się domyślać przyszłego układu torowego. Podtorze toru nr 2, tego przy samym budynku stacji, zostanie zasypane i zmienione na być może trawnik. W miejscu zielonego paska – dawnego peronu nr 2 – pozostanie rezerwa na przyszły peron. Po lewej od niego będzie tor główny zasadniczy nr 1, a dalej na lewo jeden lub max dwa tory dla pociągów towarowych. Od strony drogi pojawi się żeberko z ciężkim kozłem oporowym.

kor21.jpg


Czy tak będzie? Przekonamy się jeszcze w tym roku. Będę trzymał rękę na pulsie i zdawał relację – być może nikomu do niczego nie potrzebną, ale przynajmniej nikomu nie wyrządzającą szkody. W tym przypadku primum non nocere – czy to skalpelem, czy „piórem”.

Aktualność zdjęć: 28-03-2026
 

Podobne wątki