Witam.
Jako, że chcę mieć w swojej kolekcji modele związane z moim rejonem zamieszkania (DOKP Wschodnia), postanowiłem dokonać konwersji modelu ET21-442 PIKO. Do wyboru było Skarzysko-Kamienna lub Dęblin. Padło na ET21-541 (na zdjęciu z innej epoki) z lokomotywowni Dęblin z epoki IVc bo raczej nie doczekam się fabrycznego wypustu z epoki i rejonu moich zainteresowań (jak w przypadku wielu innych modeli).
ET21-541 jest jednym z tych egzemplarzy, które w ramach jednej lokomotywowni wschodniej DOKP najdłużej były przypisane do tejże (tu Dęblin) od momentu wyprodukowania (tu służyła od początku wpisania na stan PKP, aż do 1987 roku).
Ponieważ posiadałem model ET21-442, który ma podobny układ żaluzji bocznych w linii okien, nadał się on na konwersję bez "grzebania" przy żaluzjach, co znacząco ułatwiło wspomnianą konwersję. Problemem jednak okazała się antena dachowa, która w modelu ET21-442 jest taka:
....zaś powinna być taka, jak w modelu ET21-92:
Oczywiście można by zakupić inną bazę, ale w przypadku tego modelu i jego dostępności na rynku, to raczej kto sprzedaje i kupuje ten traci, więc to nie wchodziło w grę. Trzeba było popracować nad tym, co miałem. Poniżej początkowy etap prac nad tym rejonem dachu:
Trąbki też są nieprawidłowe w tym modelu. Na zdjęciach oryginału są proste z obu stron (mam takie zdjęcia), więc też zostaną wymienione. Widziałem egzemplarze z lat 80 z takimi trąbkami, więc przy braku innych informacji zakładam, że i ten egzemplarz miał te trąbki w epoce IVc.
W modelu nie wymontowywałem wsporników pantografów, bo przy wielokrotnej próbie demontażu nie szło tego zdjęć (Chińczyk chyba to przykleił) więc dałem sobie spokój nie chcąc tego połamać i zamaskowałem to taśmą Tamyia.
Po zamontowani nowej anteny i pomalowaniu dachu nową warstwą farby (trochę przyciemniłem):
Niestety część uchwytów wejścia do kabin na tyle mocno się trzymała, że część z nich podczas demontażu (mimo że bardzo po woli i ostrożnie to robiłem) straciła mocowania - tzn. zostały one w otworach montażowych. Musiałem więc zakupić nowy zestaw uchwytów:
.....a pozostawione w budzie fragmenty mocowania uchwytów usunąć. I tu niestety zauważyłem po wewnętrznej stronie budy jakby ślady po kleju.... Pewnie dlatego stało się, co się stało. Musiałem więc nawiercić od nowa to miejsce wiertłem modelarskim przed położeniem bocznej warstwy lakieru na budę.
Nowe malowanie będzie charakterystyczne dla lat 80-tych XX w. Kolor zielony będzie sięgał do dolnej części budy modelu. Ale o tym w kolejnych wpisach.
cdn...
Jako, że chcę mieć w swojej kolekcji modele związane z moim rejonem zamieszkania (DOKP Wschodnia), postanowiłem dokonać konwersji modelu ET21-442 PIKO. Do wyboru było Skarzysko-Kamienna lub Dęblin. Padło na ET21-541 (na zdjęciu z innej epoki) z lokomotywowni Dęblin z epoki IVc bo raczej nie doczekam się fabrycznego wypustu z epoki i rejonu moich zainteresowań (jak w przypadku wielu innych modeli).
ET21-541 jest jednym z tych egzemplarzy, które w ramach jednej lokomotywowni wschodniej DOKP najdłużej były przypisane do tejże (tu Dęblin) od momentu wyprodukowania (tu służyła od początku wpisania na stan PKP, aż do 1987 roku).
Ponieważ posiadałem model ET21-442, który ma podobny układ żaluzji bocznych w linii okien, nadał się on na konwersję bez "grzebania" przy żaluzjach, co znacząco ułatwiło wspomnianą konwersję. Problemem jednak okazała się antena dachowa, która w modelu ET21-442 jest taka:
....zaś powinna być taka, jak w modelu ET21-92:
Oczywiście można by zakupić inną bazę, ale w przypadku tego modelu i jego dostępności na rynku, to raczej kto sprzedaje i kupuje ten traci, więc to nie wchodziło w grę. Trzeba było popracować nad tym, co miałem. Poniżej początkowy etap prac nad tym rejonem dachu:
Trąbki też są nieprawidłowe w tym modelu. Na zdjęciach oryginału są proste z obu stron (mam takie zdjęcia), więc też zostaną wymienione. Widziałem egzemplarze z lat 80 z takimi trąbkami, więc przy braku innych informacji zakładam, że i ten egzemplarz miał te trąbki w epoce IVc.
W modelu nie wymontowywałem wsporników pantografów, bo przy wielokrotnej próbie demontażu nie szło tego zdjęć (Chińczyk chyba to przykleił) więc dałem sobie spokój nie chcąc tego połamać i zamaskowałem to taśmą Tamyia.
Po zamontowani nowej anteny i pomalowaniu dachu nową warstwą farby (trochę przyciemniłem):
Niestety część uchwytów wejścia do kabin na tyle mocno się trzymała, że część z nich podczas demontażu (mimo że bardzo po woli i ostrożnie to robiłem) straciła mocowania - tzn. zostały one w otworach montażowych. Musiałem więc zakupić nowy zestaw uchwytów:
.....a pozostawione w budzie fragmenty mocowania uchwytów usunąć. I tu niestety zauważyłem po wewnętrznej stronie budy jakby ślady po kleju.... Pewnie dlatego stało się, co się stało. Musiałem więc nawiercić od nowa to miejsce wiertłem modelarskim przed położeniem bocznej warstwy lakieru na budę.
Nowe malowanie będzie charakterystyczne dla lat 80-tych XX w. Kolor zielony będzie sięgał do dolnej części budy modelu. Ale o tym w kolejnych wpisach.
cdn...
Ostatnio edytowane:
-
6
-
2
- Pokaż wszystkie