Ja niestety osobiście nie znam Adama, tyle co z relacji czasem wyhaczę na forum, ostatnio mi zapadło jak klepał zaokrąglenia, fajna, precyzyjna robota. Za to Jacka detal jak mi czasem pokaże z warsztatu to sam wiesz...Generalnie takich rzemieślników to już niewielu. Jak byłem dzieciak, czyli lata 80, to niedaleko mnie, na drodze do przedszkola była autentyczna kuźnia, i czasem można było podpatrzeć jak kowal ogarnia te swoje tematy. W sumie stosunkowo długo działała, dziś śladu nie ma, deweloperka...