Bo 90% widzów ma gdzieś czy tabor jest wyjęty z pudełka, czy pobrudzony, interesuje ich tło i fakt że to wszystko działa w takiej skali, że kilkudziesięciu ludzi jest w stanie zjechać się z całej Polski połączyć wszystko i sprawić im radość, jakiej w domu na dywanie nie uświadczą.
Na wieloletnią bytność na tego rodzaju spotkaniach, także poza Polską, zauważyłem że bardzo mało jest widzów zwracających uwagę na stopień ubabrania modeli, jeśli już to na ładunki na wagonach i całe składy przypominające im spotkania z koleją w realu, bo nikt normalny nie ogląda stopnia pokrycia wagonów rdzą, smarem, czy "nalotem z hamulców". Przeciętny widz zachwyca się odwzorowaną infrastrukturą kolejową, odwzorowanym krajobrazem, cieszy się widokiem krówek na łące, czy scenkami z życia, automatycznymi rogatkami i ruchem jaki na takiej makiecie się odbywa.
A ferment póki co to sieje kolega i żadne rozjaśnianie tego nie zmieni.