Te moje dwa włoskie hutnicze S160 nie miały podniesionego pomostu ponieważ , jeden egzemplarz posiada serwomotor (!) nastawnicy ( co wkrótce pokażę) , a drugi posiada nastawnicę ręczną.
Na PKP w ramach zakupów bezpośrednio z demobilu i UNRRA przybyły prawie wszystkie S160 z nastawnicą ręczną i dopiero w trakcie napraw wszystkie te maszyny dostały nastawnice śrubowe i to właśnie wiązało się z podniesieniem po prawej stronie fragmentu pomostu, a było to konieczne ponieważ zamontowanie drąga nastawnicy śrubowej wymagało wygenerowania po prostu więcej miejsca.
Klasyczny przykład S160 z fabrycznie zamontowaną nastawnicą śrubową i podniesionym pomostem na PKP to maszyna o numerze kolejowym Tr203-459 (Lima)sfotografowana na Odolanach , a w publikacji T.Roszaka jest jeszcze jedno zdjęcie wypadkowe Tr203- 455 (Lima), więc to (chyba) "specjalność" , któregoś wypustu wytwórni z Limia Locomotive Works .
W publikacji Higginsa o historii S160 jest fabryczne foto(Lima) numeru 8678 opalanego olejem z nastawnicą śrubową, a w publikacji Tourreta jest zdjęcie fab. (Lima) węglowej S160 numeru 5802 również z podniesionym pomostem.Nie spotkałem do tej pory zdjęcia z innej wytwórni(Baldwin, ALCo) lokomotywy S160 , z nastawnicą śrubową.Lima oczywiście robiła te maszyny również z nastawnicą ręczną .
Przy okazji innych ciekawostek dotyczących serii S160, niektóre maszyny posiadały fabrycznie montowane oświetlenie elektryczne firmy Pyle National ( nie mam na myśli szerokotorowych maszyn przeznaczonych dla ZSRR) , nawet jeden taki przykład udokumentowany " zapodział" się i u nas na PKP i dotyczyło to loka produkcji wytwórni Baldwina, który pracował nierozerwalnie w MD Słupsk .